Jak zaplanować remonty, żeby nie sparaliżować miasta? Gdzie naprawdę potrzebne są buspasy i nowe połączenia MPK? Łódź chce sprawdzać skutki takich decyzji, zanim zostaną wprowadzone na ulicach. Pomóc ma w tym cyfrowy model transportowy, którego przygotowanie właśnie się rozpoczyna.
W lutym, podczas rozmowy z KNews.pl, Tomasz Papierski zapowiadał przygotowania do kompleksowych badań ruchu w Łodzi. Teraz przedsięwzięcie wchodzi w etap realizacji. Urząd Miasta Łodzi poinformował 8 października o rozpoczęciu Łódzkich Badań Ruchu. Na ulicach pojawią się kamery, do mieszkańców zapukają ankieterzy, a pomiary obejmą samochody, komunikację miejską, rowerzystów i pieszych.
Miasto zawarło kontrakt o wartości 3,27 mln zł. Za tę kwotę powstanie szczegółowy obraz codziennych podróży mieszkańców oraz transportowy model symulacyjny Łodzi i jej otoczenia. Będzie to narzędzie umożliwiające analizowanie różnych wariantów organizacji ruchu i inwestycji infrastrukturalnych, zanim zostaną wprowadzone w życie.

fot.: Materiały prasowe UMŁ
Cyfrowy model pokaże, co stanie się po zamknięciu ulicy czy uruchomieniu buspasa
Jednym z największych wyzwań dla dużych miast jest przewidywanie skutków zmian w organizacji transportu. Zamknięcie ulicy podczas remontu, przebudowa skrzyżowania, wprowadzenie buspasa czy uruchomienie nowego połączenia autobusowego wpływają nie tylko na jeden fragment miasta, ale również na sąsiednie ulice i zachowania komunikacyjne mieszkańców.
Nowy model transportowy ma umożliwiać analizowanie takich zależności.
Przykładowo, przed zamknięciem ważnej arterii drogowcy będą mogli sprawdzić, na które ulice może przenieść się ruch samochodowy. Przy planowaniu buspasa możliwe będzie porównanie korzyści dla pasażerów autobusów z potencjalnymi zmianami przepustowości pozostałych pasów ruchu. Z kolei podczas analizowania siatki połączeń MPK dane o codziennych podróżach mieszkańców mogą pomóc w określeniu kierunków największego zapotrzebowania na transport zbiorowy.
Istotne będzie również uwzględnienie podróży realizowanych różnymi środkami transportu. Inaczej funkcjonuje bowiem miasto widziane wyłącznie z perspektywy samochodu, a inaczej, kiedy analizuje się jednocześnie ruch autobusów, tramwajów, rowerzystów i pieszych.
Takie narzędzie można obrazowo określić jako cyfrowe odwzorowanie miejskiego systemu transportowego. Dzięki niemu będzie można tworzyć symulacje, porównywać scenariusze i prognozować skutki planowanych zmian.
Dla mieszkańców najważniejsze będzie przełożenie analiz na praktyczne decyzje: sprawniejsze organizowanie remontów, lepsze dopasowanie transportu publicznego do potrzeb pasażerów oraz identyfikowanie miejsc, w których układ drogowy wymaga przebudowy.
To zasadnicza różnica pomiędzy tradycyjnym pomiarem natężenia ruchu a kompleksowym badaniem transportowym. Samo policzenie pojazdów przejeżdżających przez skrzyżowanie nie odpowiada na pytanie, skąd przyjechały, dokąd zmierzają i dlaczego kierowcy wybrali określoną trasę. Dopiero połączenie danych o ruchu z informacjami o codziennych podróżach mieszkańców umożliwia analizowanie funkcjonowania całej sieci transportowej.

fot.: Materiały prasowe UMŁ
Łódź badała ruch już w 2013 roku. Teraz potrzebuje nowych danych
Obecne badania mają również istotny kontekst historyczny. Łódź dysponowała już modelem ruchu opracowanym na podstawie danych z 2013 roku.
Wykorzystano wówczas informacje demograficzne i przestrzenne przygotowane przez Miejską Pracownię Urbanistyczną dla 325 rejonów miasta, a także wyniki ankiet dotyczących zachowań komunikacyjnych mieszkańców. Uwzględniono również pomiary natężenia ruchu samochodowego oraz potoków pasażerskich w komunikacji zbiorowej.
Informacje te znalazły się w opracowaniu dotyczącym systemu transportowego Łodzi, przygotowanym na potrzeby konsultacji społecznych. Dokument zawierał diagnozę istniejącego układu komunikacyjnego i analizy jego rozwoju. Wskazywano w nim także potrzebę prowadzenia cyklicznych pomiarów natężenia ruchu, które pozwalałyby obserwować zmiany w kolejnych latach.
Od tamtego czasu zmieniły się zarówno infrastruktura transportowa Łodzi, jak i codzienne zachowania jej mieszkańców. Rozbudowano sieć dróg szybkiego ruchu wokół miasta, powstały nowe inwestycje drogowe i infrastruktura rowerowa. W codziennych podróżach pojawiły się na większą skalę hulajnogi elektryczne i inne urządzenia transportu osobistego.
Zmiany dotyczą również przemieszczania się pomiędzy Łodzią a okolicznymi gminami. Rozwój zabudowy mieszkaniowej poza granicami miasta zwiększa znaczenie codziennych dojazdów oraz powiązań transportowych w skali całej aglomeracji.
Nowe badania pozwolą zaktualizować obraz funkcjonowania transportu, a przygotowany model ma umożliwiać uzupełnianie danych i prowadzenie kolejnych analiz w następnych latach.

fot.: Knews.pl
Kto wykona badania za 3,27 mln zł?
Wykonawcą przedsięwzięcia zostało konsorcjum trzech firm: VIA VISTULA z Krakowa, BR z Sopotu oraz MOVVE z Krakowa. Wartość wybranej oferty wynosi dokładnie 3 270 164 zł.
W przetargu złożono dwie oferty. Urząd Miasta Łodzi przeznaczył na sfinansowanie zamówienia 3 717 880 zł, co oznacza, że wybrana propozycja była o blisko 448 tys. zł niższa od zaplanowanej kwoty. Umowę zawarto 17 lipca 2026 roku.
Lider konsorcjum, VIA VISTULA, ma doświadczenie w prowadzeniu podobnych badań. Firma uczestniczyła między innymi w Kompleksowych Badaniach Ruchu Wrocławia i okolicznych gmin w 2024 roku.
W ramach wrocławskiego przedsięwzięcia przeprowadzono ponad 10 tys. ankiet z mieszkańcami oraz pomiary natężenia ruchu samochodowego w 244 punktach. Badano również wykorzystanie komunikacji zbiorowej oraz ruch rowerowy i pieszy.
VIA VISTULA była także członkiem konsorcjum, któremu powierzono Wielkopolskie Badanie Ruchu 2025 wraz z przygotowaniem modelu ruchu województwa wielkopolskiego.
Doświadczenia te mają znaczenie, ponieważ łódzkie zamówienie wymaga połączenia szeroko zakrojonych prac terenowych, badań ankietowych i analiz dużych zbiorów danych z opracowaniem modelu transportowego.

fot.: Urząd Miasta Łodzi
Ankieterzy w domach, kamery na ulicach
Badania będą prowadzone jednocześnie na kilku płaszczyznach. Ankieterzy odwiedzą mieszkańców w domach, pytając o codzienne podróże, ich kierunki, częstotliwość oraz wykorzystywane środki transportu.
Miasto podkreśla, że ankiety będą anonimowe i nie wymagają podawania danych osobowych. Osoby prowadzące wywiady mają posiadać legitymacje oraz dokumenty potwierdzające wykonywanie badań na zlecenie Urzędu Miasta Łodzi.
Na ulicach pojawią się kamery wykorzystywane do pomiarów ruchu samochodowego, tranzytowego, rowerowego i pieszego. Zakres zamówienia przewiduje także badanie ruchu hulajnóg i urządzeń transportu osobistego.
W autobusach i tramwajach będą liczeni pasażerowie, a dodatkowe pomiary obejmą przystanki, dworce autobusowe, stacje kolejowe i perony. Pozwoli to określić stopień wykorzystania poszczególnych połączeń oraz sprawdzić, jak ruch pasażerski rozkłada się w różnych częściach aglomeracji.
Istotną kwestią pozostaje sposób wykorzystania kamer i przetwarzania pozyskanych danych. Opublikowany komunikat miasta informuje o rejestrowaniu ruchu, ale nie przedstawia szczegółowych zasad dotyczących ewentualnego odczytywania tablic rejestracyjnych oraz przechowywania nagrań.

fot.: Urząd Miasta Łodzi
Badania wyjdą poza granice Łodzi
Jednym z ważniejszych elementów projektu jest objęcie badaniami również gmin położonych wokół Łodzi.
Codzienny ruch w mieście jest ściśle związany z dojazdami z okolicznych miejscowości. Mieszkańcy aglomeracji przyjeżdżają do Łodzi do pracy, szkół, uczelni i instytucji, a część łodzian przemieszcza się w przeciwnym kierunku.
Z punktu widzenia planowania transportu administracyjne granice miasta nie oddają więc rzeczywistego zasięgu codziennych podróży.
Badania mają pomóc w określeniu głównych kierunków tych przemieszczeń, a także w rozróżnieniu ruchu lokalnego, aglomeracyjnego i tranzytowego.
Takie informacje mogą być wykorzystywane przy planowaniu połączeń komunikacji miejskiej z sąsiednimi gminami, organizacji przesiadek pomiędzy autobusami, tramwajami i koleją oraz analizowaniu obciążenia dróg wjazdowych do Łodzi.
Dane pozwolą również analizować znaczenie ruchu tranzytowego, czyli przejazdów, których początek i koniec znajdują się poza określonym obszarem. To ważne między innymi przy planowaniu przebudowy głównych arterii i sposobów ograniczania obciążenia ulic samochodami przejeżdżającymi przez miasto.

fot.: Knews.pl
Wyniki w 2028 roku. Miasto otrzyma narzędzie na kolejne lata
Badania mają potrwać 18 miesięcy od zawarcia umowy. Oznacza to, że kontraktowy termin zakończenia prac przypada w styczniu 2028 roku.
Tak długi okres realizacji wynika między innymi z potrzeby zebrania informacji o podróżach w różnych porach dnia i roku, a następnie przeanalizowania danych oraz opracowania modelu transportowego.
Wyniki będą mogły być wykorzystywane przy podejmowaniu decyzji dotyczących miejskiej infrastruktury. Istotne będzie również to, że zgodnie z zapowiedzią magistratu model ma pozwalać na dodawanie kolejnych informacji i aktualizowanie analiz w przyszłości.
Oznacza to, że Łódź otrzyma narzędzie przeznaczone do wieloletniego wykorzystania, a nie tylko jednorazowe opracowanie opisujące sytuację komunikacyjną w 2026 roku.
Zebrane dane i opracowany na ich podstawie model mają służyć planowaniu zmian w układzie drogowym, organizacji remontów oraz funkcjonowaniu transportu zbiorowego. Miasto będzie mogło porównywać różne warianty inwestycji i rozwiązań komunikacyjnych, uwzględniając ich wpływ na cały system transportowy aglomeracji.
Po zakończeniu prac Łódź ma więc dysponować zarówno aktualną diagnozą codziennych podróży mieszkańców, jak i narzędziem pozwalającym analizować skutki przyszłych decyzji transportowych.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.