Lanckorona kojarzy się z miejscem, w którym czas płynie wolniej. Z drewnianymi domami schodzącymi po zboczu wzgórza, brukowanym rynkiem, widokami na okoliczne doliny, rękodziełem, artystami i atmosferą dawnego miasteczka, które nie zamieniło swojej historii w dekorację, ale wciąż potrafi nią oddychać.
W czasie świętojańskiego weekendu ta sceneria zyskała jeszcze jeden wymiar. Noc świętojańska od wieków kojarzy się z ogniem, wodą, ziołami, światłem i pragnieniem przemiany. Z chwilą, w której codzienność ustępuje miejsca wyobraźni. Właśnie w takim kontekście, 20 czerwca 2026 roku, we Dworze w Lanckoronie odbył się wernisaż zbiorowej wystawy „Stylowy miszmasz”, przygotowanej przez Color Art Poland z regionu łódzkiego.

fot.: Centrum Kultury Powiatu Zgierskiego
Świętojańska Sceneria
Wydarzenie było jednym z punktów Tradycyjnego Jarmarku i Wernisażu Świętojańskiego. Jarmark przyciągał osoby zainteresowane rękodziełem, tradycją i lokalną kulturą, a wernisaż we Dworze tworzył bardziej galeryjną część programu.
Dzięki temu spotkały się dwa porządki: święto zakorzenione w obyczaju i współczesna prezentacja artystyczna. Nie była to jednak wystawa oderwana od miejsca. Lanckorona, ze swoją historią, drewnianą zabudową i artystyczną aurą, stała się dla niej naturalnym tłem.

fot.: Centrum Kultury Powiatu Zgierskiego
Wielogłos Twórców
W wystawie uczestniczyli artyści związani z regionem łódzkim, w tym z Powiatem Zgierskim. W wydarzeniu obecni byli również przedstawiciele Centrum Kultury Powiatu Zgierskiego, którzy przyjęli zaproszenie Color Art Poland. Ich udział podkreślał znaczenie promocji lokalnych twórców poza własnym regionem.
„Stylowy miszmasz” nie był ekspozycją podporządkowaną jednej technice ani jednemu tematowi. Pejzaże Jana Cholewczyńskiego, Mariusza Świątczaka i Aleksandry Wiercioch prowadziły w stronę natury, przestrzeni i architektury. Kobiece portrety Adriany Holender oraz dekoracyjne ujęcia Patrycji Mrozik wnosiły bardziej osobisty ton. Obok nich pojawiła się abstrakcja Martyny Jach, martwa natura Katarzyny Kos-Maciuk, figuracyjne prace Izabeli Koźlarek, a także architektura i akt w twórczości Pawła Skurpela.
Ekspozycję poszerzały prace Mariana Zapartowicza, łączące portret i rzeźbę, kompozycje kwiatowe Magdaleny Myszkowskiej oraz twórczość Matyldy Wandor, młodej artystki i uczennicy Patrycji Mrozik. Całość układała się w wielogłos, w którym obok malarstwa pojawiły się florystyka, rzeźba, dekoracyjność i prace młodego pokolenia.

fot.: Centrum Kultury Powiatu Zgierskiego
Moda Wchodzi Do Galerii
Ważnym elementem wernisażu było połączenie sztuk wizualnych z modą artystyczną. Program uzupełniły dwa pokazy kolekcji Małgorzaty „Gogi” Mądrackiej oraz Ewy Seligi. Projekty inspirowane motywami roślinnymi i ludowymi korespondowały z częścią malarską, zwłaszcza z pracami odwołującymi się do natury, kwiatów i ornamentu.
Moda nie była tu dodatkiem do wystawy. Wprowadzała ruch, tkaninę, kolor i sceniczny rytm. Dzięki temu wydarzenie nabrało charakteru interdyscyplinarnego. Malarstwo, florystyka, rzeźba, moda i element performansu spotkały się w jednej przestrzeni, tworząc formę bliższą świętu sztuki niż klasycznej ekspozycji galeryjnej.

Lanckorona Jako Tło
Lanckorona była dla tej wystawy miejscem nieprzypadkowym. Miejscowość ma długą historię, sięgającą średniowiecza. Jej rozwój związany był z rynkiem, zamkiem i położeniem na wzgórzu. W XIV wieku zgodę na lokację Lanckorony wyraził król Kazimierz Wielki, a zamek pełnił ważną funkcję obronną na szlaku prowadzącym w stronę Krakowa.

fot.: Archiwum prywatne
Lanckorona była dla tej wystawy miejscem nieprzypadkowym. To dawne miasteczko, dziś wieś położona u stóp Góry Lanckorońskiej, zachowało układ urbanistyczny związany ze średniowiecznym rynkiem i charakterystyczną, drewnianą zabudową. Wokół pochyłego rynku stoją XIX-wieczne domy, które tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów tej miejscowości. Część tej zabudowy znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej.
Nad Lanckoroną wciąż obecne są ruiny królewskiego zamku. Na Górze Lanckorońskiej zachowały się m.in. fundamenty wież, fragmenty murów obronnych i zarys dawnej fosy. Zamek, wzniesiony w XIV wieku za czasów Kazimierza Wielkiego, miał znaczenie obronne na pograniczu ziemi krakowskiej i księstwa oświęcimskiego. Ważnym punktem historycznego krajobrazu miejscowości jest także kościół Narodzenia św. Jana Chrzciciela, którego początki również wiązane są z XIV wiekiem i fundacją Kazimierza Wielkiego.

Dlatego wystawa Color Art Poland z regionu łódzkiego nie trafiła do przypadkowej przestrzeni. Lanckorona od lat łączy historię, architekturę, rękodzieło, turystykę i wydarzenia kulturalne. Jej drewniane domy, brukowany rynek, ruiny zamku i pejzaż wzgórz tworzą miejsce, w którym przeszłość nie jest muzealnym eksponatem, lecz żywą scenografią spotkania.
Świętojański weekend połączył więc dwa porządki: tradycyjny jarmark, zakorzeniony w lokalnej kulturze, oraz współczesną prezentację artystyczną. „Stylowy miszmasz” pokazał, że malarstwo i moda mogą rozmawiać ze sobą bez sztywnego podziału na dyscypliny, a twórczość artystów z regionu łódzkiego dobrze odnajduje się także poza własnym środowiskiem.
W Lanckoronie, w czasie przesilenia, sztuka dostała odpowiednią oprawę: rynek, drewnianą architekturę, zamek, historię, światło i publiczność gotową wejść w ten różnorodny, barwny świat.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.