Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
"Zdjęcie przedstawia malownicze formacje skalne w Skalnym Mieście, popularnej atrakcji turystycznej w Czechach, które dawniej było dnem morza. Zjawiskowe krajobrazy i unikalne kształty skalne przyciągają turystów z całego świata, a ich niepowtarzalne piękno sprawia, że miejsce to jest często określane jako jedno z najwspanialszych miejsc do odwiedzenia w Czechach."

[Turystyka] Skalne Miasto. Jak dawne dno morza stało się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Czechach

O Skalnym mieście słyszeliśmy nie raz – że piękne, że warto, ze szczęka opada, że kurde koniecznie i takie tam. Żadnej opinii krytycznej, żadnego marudzenia, zero zarzutów. Postanowiliśmy więc sprawdzić na własne oczy, czy naprawdę jest o co kopie kruszyć i wyruszyliśmy na szlak.

fot.: Archiwum prywatne

Skalne Miasto w Adršpachu jest jednym z tych miejsc, które wyglądają jak z filmów o krasnalach, czarodziejach i magicznych istotach. Wąskie przejścia, skalne wieże, bramy, wodospady i jezioro o niemal nienaturalnym kolorze przywołują na myśl przygody Bilbo Bagginsa i „Opowieści z Narnii” – których zresztą fragmenty były tutaj kręcone. To naprawdę jedyny w swoim rodzaju krajobraz, który od lat przyciąga turystów – nie tylko wspinaczkowych zapaleńców, ale też takich jak my piechurów, którzy szukają pięknych widoków i resetu.

Adršpašsko-teplické skály leżą w północno-wschodnich Czechach, niedaleko granicy z Polską. To część Broumovskiej vrchoviny, sąsiadującej z polskimi Górami Stołowymi. W praktyce oznacza to, że krajobraz Skalnego Miasta należy do tej samej rodziny piaskowcowych form, do której zaliczają się także Szczeliniec Wielki i Błędne Skały. Po czeskiej stronie skala zjawiska jest jednak szczególnie imponująca, dlatego Adršpach i sąsiednie Teplice nad Metují są uznawane za jeden z największych i najbardziej znanych kompleksów skalnych w Europie Środkowej.

fot.: Archiwum prywatne

Od osadu po cud natury

Dzisiejsze skały są pozostałością po osadach, które powstały około 90 milionów lat temu, w okresie kredy. Teren obecnych Czech i południowo-zachodniej Polski znajdował się wtedy pod płytkim morzem. Na jego dnie odkładały się piasek, muł i drobny materiał mineralny. Z czasem kolejne osady zostały sprasowane i scementowane. Tak powstał piaskowiec. Nie był on jednak jednolity – i ta nierównomierność stała się później jednym z głównych powodów, dla których skały przybrały tak zróżnicowane kształty.

Po ustąpieniu morza zaczęły się ruchy tektoniczne, a warstwy piaskowca pękały, tworząc sieć pionowych szczelin. Te osłabienia wykorzystała zaatakowała później erozja. Woda wnikała w spękania, rozszerzała je, wypłukiwała słabszy materiał i stopniowo oddzielała od siebie kolejne bloki skalne. Dodatkowo skały rozsadzał mróz i zmieniały je takie czynniki jak wiatr, deszcz, korzenie roślin i zmiany temperatury. W efekcie dawna płyta piaskowca została pocięta na labirynt wież, ścian, kominów, bram, przewężeń i głębokich wąwozów.

To dlatego Skalne Miasto nie jest klasycznym pasmem górskim. Nie wchodzi się tu na jeden szczyt, ale przechodzi przez system korytarzy. Natura stworzyła je przez miliony lat usuwając słabsze fragmenty skały i zostawiając twardsze partie. W geologii takie zjawisko nazywa się erozją selektywną. To ona odpowiada za skalne grzyby, baszty, iglice i bloki przypominające ludzkie postacie lub zwierzęta. Stąd zresztą nazwy - Kochankowie, Głowa Cukru czy Gotycka Brama.

Skalne Miasto ma również własny mikroklimat. W głębokich szczelinach temperatura jest niższa niż na otwartej przestrzeni, utrzymuje się większa wilgotność, a światło dociera tam słabiej. W takich warunkach doskonale czują się mchy i paprocie oraz wiele gatunków roślin chronionych takich jak podbiałek alpejski czy modrzyk górski. Rezerwat jest też jednym z ważnych miejsc występowania sokoła wędrownego

fot.: Archiwum prywatne

Historia w skałach zapisana

Historia turystyki w Adršpachu jest starsza, niż może się wydawać. Pierwsi przybysze zainteresowani osobliwościami przyrody pojawiali się tu już w XVIII wieku. W 1790 roku skały odwiedził Johann Wolfgang Goethe. Ważnym momentem w historii tego miejsca był wielki pożar lasu w 1824 roku, który trwał kilka tygodni i odsłonił wiele skalnych form wcześniej ukrytych w gęstej roślinności. Po pożarze zaczęto wytyczać pierwsze ścieżki, dzięki którym miejsce stało się bardziej dostępne. Od 1933 roku obszar jest chroniony jako rezerwat przyrody, a od 1991 roku znajduje się w granicach obszaru chronionego krajobrazu Broumovsko.

Największą ciekawostką Skalnego Miasta pozostaje jednak to, że jest ono krajobrazem wciąż aktywnym. Piaskowiec nadal pęka, woda nadal wnika w szczeliny, zima nadal rozsadza słabsze fragmenty, a pojedyncze bloki mogą się odrywać. To więc, co dziś oglądamy, jest tylko jednym kadrem z bardzo długiego procesu rozpadu dawnej płyty piaskowcowej.

fot.: Archiwum prywatne

Adršpach i Teplickie Skały

W Adršpachu główna trasa turystyczna ma około 3,5 kilometra. Zaczyna się obok jeziora po dawnym wyrobisku piasku (dobrze przy nim usiąść ponownie na końcu zwiedzania, bo jest naprawdę piękne i warto nasycić się tym widokiem do oporu). Później trasa prowadzi przez najbardziej rozpoznawalne fragmenty skalnego labiryntu, przez wąskie przejścia i punkty widokowe, na które trzeba się wspiąć po schodach. Jest to trasa piękna, ale i wymagająca dużo cierpliwości do licznych instagramerów, którzy zatrzymują się co 5 sekund, by zrobić zdjęcie lub nagrać filmik jedyny, niepowtarzalny oraz powalający urodą swą… My zrobiliśmy zdjęć kilka dla Was i zasadniczo zachwycaliśmy się widokami analogowo więc na czopujących pkorytarze i wąskie przejścia mieliśmy delikatnie rzecz ujmując nerwy. O tempora, o mores J

Ale wróćmy do meritum, czyli zwiedzania i ostatniej atrakcji – rejsu łodzią po skalnym jeziorku. My tam nie byliśmy, bo mój wewnętrzny kompas mnie wyrolował, ale ludzie mówią, że ładnie. Polecam więc idąc za wieścią gminną. 

Dla miłośników dłuższych peregrynacji jest w sąsiednich Teplickich skałach trasa 6-cio kilometrowa, zdecydowanie mniej pocztówkowa, ale na pewno mniej oblężona przez turystów. Obie części rozdziela Wilczy Wąwóz. W praktyce wielu turystów ogląda tylko Adršpach, bo jest łatwiejszy logistycznie i bardziej znany, ale pełny obraz tego obszaru daje dopiero zestawienie obu skalnych miast. I niech nie zdziwią Was głosy dobiegające z wierzchołków położonych poza szlakiem - piaskowcowe wieże Adršpachu i Teplic chętnie odwiedzają wspinacze.

fot.: Archiwum prywatne

Turystyczne szaleństwo

Skalne miasto co roku odwiedza około pół miliona zwiedzających. Tak duże zainteresowanie wymusiło ograniczenia. W Adršpachu obowiązuje system rezerwacji na konkretne godziny. Dzienny limit wejść wynosi do 4 tysięcy osób, a w ciągu jednej godziny na trasę może wejść maksymalnie 400 turystów. Wszystko po to, by ograniczyć korki i rozłożyć ruch w czasie, a co za tym idzie nie pozwolić zadeptać tego cudu natury i przyrodniczej kolebki.

Jeżeli chcecie wybrać się do Skalnego miasta w sezonie to koniecznie kupcie bilety on line i najlepiej ze sporym wyprzedzeniem, bo rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Jeśli jedziecie autem to bilet parkingowy warto kupić razem z biletami wstępu – jest taniej i z gwarancją miejsca, co cenne.

Sprzedaż biletów oraz wszystkie niezbędne informacje znajdziecie tu: https://www.adrspasskeskaly.cz/pl

fot.: Archiwum prywatne

Dla niezmotoryzowanych też są opcje – pociąg - stacja Adršpach znajduje się bezpośrednio przy wejściu do skalnego miasta – oraz autobus - przystanek około 250 metrów od wejścia. Rowerzyści mogą korzystać z tras prowadzących w okolice skał, ale przez sam skalny labirynt wolno poruszać się tylko pieszo. Przy wejściu dostępna jest przechowalnia rowerów.

Na miejscu jest też całkiem spora strefa gastro z lokalnymi rarytasami. Warto spróbować, a później, jak mawiała moja babcia, wszystko rozchodzić.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło