Trzy łódzkie restauracje znalazły się w najnowszej selekcji przewodnika Michelin. Acanti otrzymało wyróżnienie Bib Gourmand, a Malinowa oraz Ogień i Sól trafiły do kategorii Michelin Selected. Dla Łodzi to nowa sytuacja, ale nie odosobniony przypadek. Tegoroczna edycja Michelin po raz pierwszy objęła całą Polskę, a nie tylko wybrane miasta i regiony.
W przewodniku znalazło się 196 restauracji z Polski, w tym 92 nowe adresy. Nowe rekomendacje pojawiły się w wielu miejscach kraju, także poza dotychczas najczęściej opisywanymi ośrodkami gastronomicznymi. W oficjalnej bazie Michelin są m.in. restauracje ze Szczecina, Świnoujścia, Kołobrzegu, Rzeszowa, Tarnowa czy Konina. W tym samym ogólnopolskim rozdaniu znalazła się Łódź — od razu z trzema adresami.
Nowe adresy, nowa energia
Od kilku lat mapa gastronomiczna Łodzi wyraźnie się zmienia. W 2021 roku wystartował Ogień i Sól w Ogrodach Geyera. W 2024 roku, po generalnym remoncie, ponownie otwarto Grand Hotel, w którym działa restauracja Malinowa. W 2025 roku dołączył kompleks Traugutta 12 z restauracją Acanti. Ta sekwencja otwarć pokazuje, że w centrum miasta pojawiły się miejsca budowane już według innych założeń: z większą dbałością o produkt, wnętrze, obsługę, konsekwencję i rozpoznawalny pomysł na kuchnię.
Łódź przez lata funkcjonowała gastronomicznie na uboczu. W świadomości wielu gości spoza miasta istniało kilka znanych adresów, ale miasto nie miało silnej, ogólnopolskiej marki kulinarnej. Warszawa budowała swoje fine diningowe ambicje, Kraków korzystał z turystycznego ruchu, Wrocław rozwijał coraz mocniejszą scenę restauracyjną. Łódź miała dobre lokale, ale rzadko była wskazywana jako miejsce, do którego jedzie się specjalnie po doświadczenie kulinarne.
Tegoroczne wyróżnienia Michelin nie zmieniają tego z dnia na dzień, ale są wyraźnym przesunięciem. Gastronomia zaczyna być częścią opowieści o Łodzi, obok Piotrkowskiej, architektury pofabrycznej, kultury i wydarzeń.
Acanti z Bib Gourmand
Najwyższe łódzkie wyróżnienie otrzymało Acanti, restauracja działająca przy ul. Traugutta 12, w Aparthotelu T12. Bib Gourmand nie jest gwiazdką Michelin. To osobna kategoria przewodnika, przyznawana restauracjom oferującym dobrą kuchnię w korzystnej relacji do ceny.
Dla gości to jedna z najbardziej praktycznych rekomendacji Michelin. Nie wskazuje lokalu luksusowego, lecz miejsce, w którym można dobrze zjeść bez rachunku charakterystycznego dla fine diningu. Dla Acanti oznacza to wejście do grupy adresów, które mogą zacząć sprawdzać nie tylko łodzianie, ale także osoby planujące pobyt w mieście z przewodnikiem Michelin w ręku.
Malinowa i Ogień i Sól w selekcji Michelin
Do przewodnika trafiły także Malinowa oraz Ogień i Sól. Obie restauracje zostały wskazane jako Michelin Selected, czyli lokale rekomendowane przez inspektorów przewodnika.
Malinowa działa w Grand Hotelu przy ul. Piotrkowskiej 72. Restauracja korzysta z kontekstu jednego z najbardziej rozpoznawalnych łódzkich adresów i łączy historyczne wnętrza hotelu z nowoczesnym podejściem do kuchni.
Ogień i Sól mieści się w Ogrodach Geyera przy ul. Piotrkowskiej 295A. To restauracja zbudowana wokół kuchni z ognia, sezonowanej wołowiny i industrialnego charakteru pofabrycznego kompleksu. W zestawieniu z Malinową i Acanti pokazuje, że łódzka obecność w Michelin nie opiera się na jednym typie restauracji, ale na trzech różnych propozycjach.
— To wielki sukces łódzkich restauratorów i wszystkich zespołów, które stoją za tymi miejscami. Gratuluję tego wyróżnienia, bo to efekt ogromnej pracy i konsekwentnie budowanej jakości. Takie sukcesy mają znaczenie nie tylko dla samych restauracji, ale także dla całego miasta. Michelin przyciąga turystów z całego świata, którzy podróżują właśnie po to, żeby odkrywać nowe kulinarne adresy. To ogromna szansa dla Łodzi i świetna promocja miasta — mówi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.
Wyróżnienia dla trzech restauracji pojawiły się w szczególnym momencie. Michelin po raz pierwszy przygotował selekcję obejmującą całą Polskę. Oznacza to, że łódzkie lokale znalazły się w przewodniku nie jako część ograniczonego programu dla kilku największych ośrodków, ale w zestawieniu budowanym w skali całego kraju.
Dla restauracji obecność w Michelin może oznaczać większe zainteresowanie gości i większą rozpoznawalność poza Łodzią. Dla miasta to nowy argument turystyczny. Łódź nie staje się kulinarną destynacją z dnia na dzień, ale trzy adresy w przewodniku pokazują, że gastronomia zaczyna być jedną z dziedzin, w których miasto może być zauważane poza regionem.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.