Marcin Witko od 2014 roku kieruje Tomaszowem Mazowieckim. Wcześniej był radnym miejskim i powiatowym, a także posłem na Sejm RP. W rozmowie z KNews.pl mówi o gospodarczej pozycji miasta, ograniczonej dostępności terenów inwestycyjnych, potrzebie powrotu do przemysłowych korzeni Tomaszowa, demografii oraz turystyce, która może wzmacniać lokalną gospodarkę, choć nie zastąpi przemysłu i logistyki.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Tomaszów Mazowiecki jest dziś ważnym ośrodkiem przemysłowo-logistycznym w regionie. Jak Pan ocenia obecną sytuację biznesową miasta — czy to jest moment stabilnego rozwoju, przyciągania nowych inwestycji, czy raczej porządkowania potencjału, który już istnieje?
Położenie przy trasie S8 daje Tomaszowowi mocny argument w rozmowach z biznesem. Czy miasto w pełni wykorzystuje dziś swoje położenie logistyczne, czy nadal są bariery, które ograniczają napływ nowych inwestycji? Czy Tomaszów ma obecnie wystarczającą ofertę terenów inwestycyjnych — uzbrojonych, dobrze skomunikowanych i gotowych do rozmów z przedsiębiorcami? Co jest największym ograniczeniem: dostępność gruntów, infrastruktura, energia, procedury czy konkurencja innych miast?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Tomaszów Mazowiecki rozwija się stabilnie, jednak musimy brać pod uwagę pewne obiektywne ograniczenia. Miasto dysponuje stosunkowo niewielką liczbą dużych, zwartych terenów inwestycyjnych, a możliwości dalszego rozwoju przestrzennego w granicach administracyjnych są ograniczone. Skupiamy się na scalaniu terenów i przyjmowaniu dla nich planów – choć tu ostatnie słowo ma rada miejska. Konsekwentnie uzbrajamy dostępne tereny, inwestujemy w drogi i infrastrukturę techniczną, rozwijamy bezpłatną komunikację miejską oraz tworzymy warunki sprzyjające prowadzeniu działalności gospodarczej. Jesteśmy otwarci na nowych inwestorów i wykorzystujemy każdy dostępny potencjał, aby wzmacniać gospodarczy rozwój Tomaszowa.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Jakiego typu inwestorów Tomaszów chce dziś przyciągać najbardziej: firmy produkcyjne, logistyczne, usługowe, technologiczne, przetwórcze, a może inwestycje związane z turystyką i rekreacją?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Chcemy wrócić do korzeni – nowoczesnych technologii – branży chemicznej czy spożywczej. Moi poprzednicy kilkadziesiąt lat temu w strategii postawili na ceramikę i budownictwo – dziś widać, że ta gałąź nie daje miastu bezpieczeństwa. Oczywiście Tomaszów ma bez wątpienia potencjał rekreacyjny, dlatego tu również mocno inwestujemy – dbamy o tereny zielone – zmodernizowaliśmy parki, rezerwat Niebieskie Źródła, niebawem rozpoczynamy drugi etap modernizacji miejskiej przystani, powstanie kładka przez Pilicę, łącząca Arenę Lodową, ze skansenem i rezerwatem – a w przyszłości mam nadzieję, z basenami termalnymi, bo nad tym projektem, też intensywnie pracujemy.
Błażej Kronic, KNews.pl:
W Tomaszowie działa wiele firm, które tworzą lokalny rynek pracy. Jak wygląda dziś współpraca miasta z przedsiębiorcami — czy samorząd ma stały kontakt z biznesem i wie, czego firmy najbardziej potrzebują?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Tak, utrzymujemy stały kontakt z lokalnymi przedsiębiorcami, zarówno podczas bezpośrednich spotkań, jak i przy okazji realizacji konkretnych inwestycji czy projektów rozwojowych. Zależy nam na tym, aby znać potrzeby biznesu i reagować na nie w ramach możliwości samorządu. W Tomaszowie mamy najniższy możliwy podatek transportowy. Widełki określa ustawa rządowa. Niestety bardzo często słyszymy o problemach, na które jako samorząd nie mamy żadnego wpływu: ceny gazu, energii, tanie zamienniki z Indii. Jako samorząd niewiele w tych sprawach możemy zrobić.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Tereny po dawnym Wistomie są jednym z najważniejszych symboli przemysłowej historii miasta. Czy mogą stać się również jednym z zasobów przyszłego rozwoju — miejscem pod nowe funkcje gospodarcze, miejskie albo usługowe?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Te tereny pozostają dużym wyzwaniem. Niestety ktoś kiedyś podjął decyzję o ich sprzedaniu. Ich rozdrobniona struktura własności utrudnia szybkie i kompleksowe przygotowanie tego obszaru pod nowe inwestycje. Część właścicieli jest nie do namierzenia – na wschodzie. Oczywiście uzbrajamy te tereny, jedna droga już powstała, teraz pracujemy przy kolejnej, to co samorząd może zrobić – robimy.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Coraz częściej mówi się, że dla rozwoju miast równie ważna jak inwestorzy jest demografia. Czy w Tomaszowie widać już, że walka o mieszkańca, pracownika i młode rodziny staje się jednym z warunków rozwoju gospodarczego?
Miasto inwestuje w mieszkania, drogi, infrastrukturę sportową i rekreacyjną. Czy traktuje Pan te projekty również jako element polityki gospodarczej — sposób na zatrzymanie ludzi, przyciągnięcie nowych mieszkańców i poprawę atrakcyjności miasta dla firm?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Samorządy w całej Polsce mierzą się z wyzwaniami demograficznymi – starzeniem się społeczeństwa, spadkiem liczby mieszkańców i odpływem młodych osób do większych ośrodków. Tomaszów nie jest wyjątkiem. Dlatego duży nacisk kładziemy na działania, które mają zatrzymać mieszkańców i zachęcić młode rodziny do związania swojej przyszłości z naszym miastem. Inwestujemy w mieszkania, edukację, żłobki, infrastrukturę sportową i rekreacyjną oraz poprawę jakości przestrzeni publicznej. Jednak bez wsparcia systemowego, bez rządu, samorządy nie dadzą rady same rozwiązać problemów demograficznych.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Tomaszów ma potencjał nie tylko przemysłowy i logistyczny, ale też turystyczny — Pilica, Niebieskie Źródła, Spała, Arena Lodowa, Groty Nagórzyckie. Czy turystyka może być realną częścią lokalnej gospodarki, a nie tylko dodatkiem promocyjnym?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Turystyka nie zastąpi w Tomaszowie przemysłu czy logistyki – chociażby ze względu na sezonowość, ale może być ważnym i coraz silniejszym filarem lokalnej gospodarki. Mamy atuty, których nie da się stworzyć od podstaw – wyjątkową przyrodę, atrakcyjne tereny rekreacyjne, bogatą historię oraz nowoczesną infrastrukturę sportową – trzeba to wykorzystywać, ale podchodzić do tematu realnie – nie leżymy nad morzem czy w górach.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Gdyby miał Pan wskazać trzy najważniejsze rzeczy, które w najbliższych latach mogą najmocniej wzmocnić pozycję gospodarczą Tomaszowa Mazowieckiego, co znalazłoby się na tej liście?
Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego:
Na rozwój miasta musimy patrzeć w perspektywie wieloletniej. Filarem są ludzie – czyli edukacja. Powinna ona odpowiadać na realne potrzeby lokalnej branży – zasilać ją. Kształcąc kadry, które później muszą szukać pracy poza granicami Tomaszowa – nie zatrzymamy wyludniania. Tu potrzebne jest strategiczne podejście już od szkoły podstawowej po średnią i wyższą, kierunkowe filie odpowiadające na lokalne potrzeby – niestety edukacja nie jest w rękach jednego samorządu – co mocno utrudnia odpowiedzialne zarządzanie. Nasze miasto ma wpływ tyko na szkoły podstawowe, przedszkola i żłobki – to za mało.
Kolejną ważną kwestią jest szeroko pojęte bezpieczeństwo. Mieszkańcy, rodziny – muszą się czuć w mieście bezpiecznie, żeby chcieć tu zostać. Muszą mieć zapewniony dostęp do dobrej edukacji, żłobków, móc łatwo po mieście się poruszać, mieć gdzie spędzać czas – musi być także dobra służba zdrowia i łatwy dostęp do świadczeń – w kwestiach zdrowotnych znowu jako samorząd miejski – nie mamy wpływu na to co się dzieje.
To są filary – połączenie tych elementów będzie decydowało o naszej konkurencyjności w najbliższych latach.
Błażej Kronic, KNews.pl:
Dziękuję za rozmowę .
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.