Centralny Port Komunikacyjny przejmie część prac przy komorze budowanej obok dworca Łódź Fabryczna. To techniczne porozumienie między CPK i Polskimi Liniami Kolejowymi ma znaczenie większe, niż wynikałoby z samego komunikatu. Chodzi o miejsce, w którym łączą się interesy dwóch wielkich inwestycji kolejowych prowadzonych pod Łodzią.
Pierwsza z nich to tunel średnicowy, czyli podziemne połączenie Łodzi Fabrycznej z Łodzią Kaliską i Łodzią Żabieniec. Druga to tunel Kolei Dużych Prędkości, którym w przyszłości mają jeździć pociągi z Warszawy przez Łódź w stronę Wrocławia i Poznania.
Oba tunele są różnymi inwestycjami, ale w rejonie dworca Fabrycznego spotykają się technologicznie. Dlatego problem przy jednym z nich może wpływać na drugi. I właśnie tego dotyczy porozumienie.
Co się stało przy tunelu średnicowym
Budowa tunelu średnicowego od miesięcy ma poważne problemy. PLK odstąpiły od umowy z dotychczasowym wykonawcą, firmą PBDiM. Spółka wskazywała m.in. na problemy z kontynuacją robót, brak wystarczających zasobów, trudności finansowe wykonawcy i brak realnego planu dalszego prowadzenia prac.
W praktyce oznaczało to zatrzymanie części robót w miejscu, które jest ważne nie tylko dla tunelu średnicowego. Komora przy Fabrycznej ma znaczenie również dla tunelu KDP. Gdyby ten fragment budowy pozostał zablokowany, mogłoby to utrudnić prowadzenie prac po stronie Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Dlatego CPK wejdzie w część robót konstrukcyjnych przy komorze Fabryczna. Nie oznacza to przejęcia całego tunelu średnicowego. Chodzi o konkretny zakres prac w newralgicznym miejscu, gdzie harmonogramy obu inwestycji zaczynają się zazębiać.
Kto za co odpowiada
Zgodnie z porozumieniem CPK ma zlecić przejęte roboty swojemu wykonawcy w ramach tzw. zamówienia podobnego. To pozwala wykorzystać firmę, która już pracuje przy inwestycji CPK, zamiast czekać na całkowicie nową procedurę dla tego fragmentu robót.
PLK nadal mają finansować te prace. Po ich stronie pozostaje także dokumentacja projektowa i formalne przygotowanie inwestycji. CPK odpowie za wykonanie przejętego zakresu i nadzór inwestorski. Po zakończeniu robót gotowy obiekt ma zostać przekazany PLK.
Najprościej: PLK płacą i pozostają właścicielem zakresu związanego z tunelem średnicowym, a CPK organizuje wykonanie części prac, które są potrzebne także z punktu widzenia tunelu dużych prędkości.
Dlaczego to jest ważne dla miasta
Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że nie chodzi o biurokratyczne przesunięcie odpowiedzialności między spółkami. Chodzi o próbę odblokowania fragmentu budowy, który może wpływać na tempo dwóch projektów pod Łodzią.
Tunel średnicowy ma zmienić funkcję Łodzi Fabrycznej. Dziś to stacja końcowa. Po zakończeniu inwestycji pociągi mają przejeżdżać przez centrum miasta dalej w stronę zachodniej części Łodzi. To ważne dla połączeń regionalnych, aglomeracyjnych i dalekobieżnych.
Tunel KDP ma z kolei włączyć Łódź w sieć szybkich połączeń kolejowych. Planowana magistrala Warszawa – Łódź – Wrocław/Poznań ma być przystosowana do prędkości do 350 km/h. Według obecnych zapowiedzi przejazd z Warszawy do Łodzi ma trwać około 40 minut, z Warszawy do Wrocławia 1 godz. 36 minut, a z Łodzi do Wrocławia mniej niż godzinę.
To dlatego komora przy Fabrycznej ma tak duże znaczenie. Nie jest tylko jednym z elementów placu budowy. To miejsce, od którego zależy, czy dwa projekty będą mogły być prowadzone w sposób skoordynowany.
To jeszcze nie koniec problemów
Porozumienie CPK i PLK nie oznacza, że wszystkie problemy przy łódzkich tunelach zostały rozwiązane. Tunel średnicowy nadal wymaga uporządkowania po rozstaniu z wykonawcą. Potrzebne będą dalsze decyzje dotyczące kontynuacji całej inwestycji, a nie tylko fragmentu przy Fabrycznej.
Nowe ustalenia mają jednak ograniczyć ryzyko, że kłopoty jednej budowy uderzą w drugą. CPK zależy na tym, aby opóźnienia przy tunelu średnicowym nie zatrzymały prac potrzebnych dla Kolei Dużych Prędkości. PLK zyskują natomiast możliwość wykonania jednego z trudnych fragmentów bez czekania na pełne odtworzenie procesu po zerwanej umowie.
Dla Łodzi najważniejsze będzie teraz tempo. Jeśli przejęcie prac rzeczywiście pozwoli ruszyć z robotami w komorze przy Fabrycznej, porozumienie może pomóc w uporządkowaniu sytuacji pod dworcem. Jeśli procedury się przeciągną, pozostanie jedynie kolejnym dokumentem podpisanym przy inwestycji, która od dawna wymaga konkretnych decyzji na placu budowy.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.