To już końcówka. Wystawa „TRUST the process” wkracza w ostatnie dni swojej obecności w Łodzi. Jeśli ktoś odkładał wizytę – to jest ten moment.
Ekspozycja w Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1 to jedna z najmocniejszych obecnie wystaw komiksowych w Polsce. Pokazuje proces twórczy – szkice, koncepcje, niedokończone wersje i finalne plansze. To opowieść o drodze artysty, nie tylko o gotowym efekcie.
Łodzianin, który współtworzył wizerunek Wiedźmina
Autorem wystawy jest Przemysław Truściński – TRUST. Urodzony w centrum Łodzi, od lat tworzy w Warszawie, ale konsekwentnie podkreśla swoje łódzkie korzenie. To jeden z najważniejszych polskich twórców komiksowych ostatnich dekad.
Na wystawie można zobaczyć również plansze do nowego komiksu „The Witcher”, rysowanego na podstawie scenariusza Bartosz Sztybor. To bezpośrednie nawiązanie do świata Wiedźmina, z którym Truściński jest związany także poprzez projekty koncepcyjne tworzone dla CD Projekt. Jego wizje wizualne były częścią fundamentu globalnego sukcesu tej marki.
Dla fanów sagi i gier to dodatkowy powód, by zobaczyć ekspozycję na żywo – plansze w oryginale robią zupełnie inne wrażenie niż w druku czy w sieci.
Setki oprowadzonych osób. „To było dla mnie wielkie przeżycie”
Jak powiedział nam Przemysław Truściński w rozmowie z KNews.pl, ta wystawa była dla niego czymś wyjątkowym. W trakcie jej trwania osobiście oprowadził ponad sześćset osób. W każdy weekend poświęcał kilka godzin, by opowiadać o swojej twórczości, procesie rysowania, błędach, poprawkach i decyzjach, które kształtowały jego styl. – To było dla mnie wielkie przeżycie – podkreślił.
W ostatnich dniach ekspozycji artysta ponownie będzie oprowadzał zaplanowane grupy. To rzadka okazja, by zobaczyć wystawę z autorskim komentarzem – bez filtrów, bez marketingowej narracji, za to z konkretami i osobistą historią.
W najbliższych dniach wystawę można jeszcze oglądać spokojnie w tygodniu. Finałowe spotkania z twórcą odbędą się 7 i 8 marca – w programie są autorskie oprowadzania, rozmowa z Bartoszem Sztyborem, spotkanie o japońskich inspiracjach TRUSTa oraz możliwość zdobycia autografu i wrysu w publikacjach.
To ostatnia szansa, by zobaczyć tę ekspozycję w pełnej formule – z obecnością twórcy, który nie tylko rysuje, ale potrafi opowiadać o swojej pracy z pasją i bez nadęcia.
Jeśli jeszcze nie byliście – nadróbcie. Jeśli byliście – wiecie, że warto wrócić.
Komentarze