Daniel Libeskind, jeden z najbardziej znanych architektów świata, urodzony w Łodzi twórca Muzeum Żydowskiego w Berlinie i autor koncepcji dla Ground Zero, w rozmowie dla „Die Welt” ostro wypowiedział się o sztucznej inteligencji. Jego zdaniem AI przegra tam, gdzie zaczyna się prawdziwa sztuka: w osobistym doświadczeniu, pamięci i komunikacji człowieka z człowiekiem.

fot.: libeskind.com — World Trade Center Master Plan. New York
Rozmowę z Danielem Libeskindem przeprowadziła Gesine Borcherdt. Tekst dotyczy przede wszystkim architektury, pamięci, historii i odpowiedzialności twórcy, ale szczególnie aktualnie brzmi fragment poświęcony sztucznej inteligencji.
Libeskind mówi o AI nie jak inżynier, ale jak artysta i architekt, który przez dekady budował własny język formy. W jego ocenie sztuka i architektura nie są masową produkcją ani wynikiem działania systemu. Są czymś znacznie bardziej osobistym — komunikacją „od duszy do duszy”.

fot.: Łódź.pl / UMŁ — Architekt Daniel Libeskind podczas odebrania Tytułu Honorowego Obywatela Miasta Łodzi
AI kontra doświadczenie człowieka
W wywiadzie dla „Die Welt” Libeskind stawia sprawę bardzo mocno. „Nie wątpię ani przez sekundę w porażkę sztucznej inteligencji” — mówi architekt.
To zdanie nie jest prostym sprzeciwem wobec technologii. Libeskind odnosi je do szerszego problemu: wiary w systemy, które próbują ujednolicić język, twórczość i sposób myślenia. Architekt przywołuje obraz Wieży Babel i przekonuje, że systemy narzucające ludziom jeden uniwersalny język nie działają. W jego ocenie przypominają dyktatury, które wcześniej czy później upadają.
W przypadku Libeskinda ta opinia ma szczególną wagę. To architekt, którego twórczość wyrasta z biografii, pamięci i doświadczenia historycznej traumy. Urodził się w Łodzi w 1946 roku. Jego rodzice przeżyli Holokaust i gułagi, a rodzina po wojnie wyjechała najpierw do Izraela, później do Stanów Zjednoczonych. Ten życiorys nie jest tylko przypisem do jego kariery. Jest jednym z kluczy do zrozumienia jego architektury.
Libeskind zaprojektował Muzeum Żydowskie w Berlinie, pracował przy koncepcji dla Ground Zero, realizował także projekty związane z pamięcią o Zagładzie. Jego budynki często budzą kontrowersje, bo nie są neutralne. Działają emocją, symbolem, pęknięciem, ostrym kątem, napięciem. Mają nie tylko mieścić ludzi i instytucje, ale także opowiadać o pamięci, stracie i odpowiedzialności.


Łódzkie projekty, które zostały na papierze
Dla Łodzi nazwisko Libeskinda ma dodatkowe znaczenie. To tutaj architekt się urodził i do tego miasta kilkakrotnie wracał w projektach oraz publicznych deklaracjach. Najgłośniejszym z tych pomysłów była koncepcja Bramy Miasta w Nowym Centrum Łodzi. Budynek miał stać w sąsiedztwie przebudowanego dworca Łódź Fabryczna i stać się jednym z symboli nowej części centrum. Ostatecznie wizja przygotowana przez Libeskinda nie została zrealizowana.
Później pojawiały się kolejne pomysły. W 2018 roku pokazano projekt Łódź Architecture Center, określany też jako Muzeum Architektury, które miało powstać u zbiegu ulic Kilińskiego i Włókienniczej. Rok później mówiono o Specjalnej Strefie Detalu i awangardowej kamienicy projektu Libeskinda przy skrzyżowaniu Wschodniej i Jaracza. W 2021 roku wróciła jeszcze szersza koncepcja Nexus21, obejmująca zespół obiektów i przestrzeni miejskich w centrum Łodzi.

fot.: proj. Daniel Libeskind — Brama Miasta Łodzi - wizualizacja.
Ten łódzki wątek dobrze pokazuje paradoks relacji miasta z jednym z najbardziej rozpoznawalnych architektów świata. Libeskind przez lata był dla Łodzi ważnym symbolem: twórcą światowego formatu, który urodził się właśnie tutaj i który deklarował emocjonalny związek z miastem. Jednocześnie jego najważniejsze łódzkie koncepcje pozostawały dotąd bardziej częścią dyskusji o przyszłości miasta niż jego realnej zabudowy.
Dlatego jego najnowsza wypowiedź o sztucznej inteligencji brzmi w Łodzi szczególnie ciekawie. Mówi ją architekt, który wielokrotnie próbował zostawić w mieście własny, bardzo osobisty znak. Nie chodziło wyłącznie o kolejny efektowny budynek, ale o architekturę rozumianą jako pamięć, emocja i opowieść o miejscu.
Libeskind broni więc nie tyle tradycyjnych narzędzi pracy, ile samego sensu twórczości. AI może generować obrazy, teksty, projekty i warianty. Może przyspieszać procesy, podsuwać rozwiązania, porządkować dane. Architekt przypomina jednak, że sztuka nie zaczyna się od sprawności narzędzia, lecz od człowieka, który niesie własne doświadczenie.

fot.: UMŁ — W Łodzi pojawiał się także pomysł realizacji Łódź Architecture Center — centrum architektury przy zbiegu ulic Kilińskiego i Włókienniczej, zaprojektowanego przez Daniela Libeskinda. Obiekt miał pełnić funkcje wystawiennicze i konferencyjne, ale projekt nie został zrealizowany.
W świecie zachwyconym możliwościami algorytmów to ważny głos. Zwłaszcza że wypowiada go nie teoretyk nowych technologii, ale twórca, którego architektura od lat pokazuje, że forma bez pamięci jest tylko formą. A projekt bez ludzkiego przeżycia pozostaje technicznym ćwiczeniem.projekt bez ludzkiego przeżycia pozostaje technicznym ćwiczeniem.jekt bez ludzkiego przeżycia pozostaje technicznym ćwiczeniem.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.