"Nowoczesna stacja Shell z kawiarnią w tle, ilustrująca nowy format stacji paliw w Polsce. Wkrótce w województwie łódzkim, stacje Shell zamienią się w przytulne miejsca, gdzie można nie tylko tankować, ale także delektować się kawą w miejskim stylu."

Kawiarnia zamiast zwykłej stacji? Nowy format Shell w Polsce. Kiedy pojawi się w województwie łódzkim?

Czy łódzkie stacje paliw wkrótce zaczną bardziej przypominać miejskie kawiarnie niż klasyczne punkty tankowania? To pytanie przestaje być futurystyczne. Koncern Shell rozwija w Polsce koncept Shell Café — format, w którym kawa premium i świeża gastronomia stają się równie ważne jak paliwo. Zmiana zaczęła się w Warszawie i największych aglomeracjach, ale jej konsekwencje będą widoczne również w regionach. A województwo łódzkie — położone w samym centrum kraju, na przecięciu autostrad A1 i A2 — jest naturalnym kandydatem do wdrażania nowych modeli stacji.

Od dystrybutora do doświadczenia

Rynek paliwowy zmienia się szybciej, niż wielu się wydaje. Elektromobilność, coraz oszczędniejsze silniki, zmiana stylu życia i rosnąca konkurencja sprawiają, że sprzedaż paliwa przestaje być jedynym źródłem zysku. W Europie Zachodniej i w USA segment gastronomii oraz sprzedaży pozapaliwowej odpowiada już za znaczną część marży operatorów, a w niektórych sieciach kawa i świeże jedzenie generują wyższe zyski niż samo paliwo.

Shell Café to odpowiedź na ten trend. To przestrzeń z kawą przygotowywaną jak w klasycznej kawiarni, świeżymi kanapkami, wypiekami i strefą, w której można usiąść, popracować lub zrobić przerwę w trasie. Nie chodzi wyłącznie o estetykę. Chodzi o model biznesowy, który ma uniezależnić stacje od wahań cen ropy i budować lojalność klientów. W modelu tym liczy się czas spędzony na miejscu, powtarzalność wizyt i wysoka marża na produktach pozapaliwowych.

Świat przyspiesza: Bliski Wschód, Australia, USA

To, co w Polsce dopiero się rozwija, w innych częściach świata jest już standardem. W Australii i Wielkiej Brytanii BP inwestuje w rozbudowane strefy gastronomiczne przypominające małe foodhalle. Wnętrza projektowane są jak nowoczesne kawiarnie, a oferta obejmuje świeże dania, lokalne produkty i kawę specialty. Niektóre obiekty w Australii przeszły tak daleką metamorfozę, że bardziej przypominają miejskie bistro niż tradycyjną stację benzynową.

W Stanach Zjednoczonych transformacja zaszła jeszcze dalej. Sieci takie jak Sheetz czy Wawa funkcjonują jak połączenie restauracji szybkiej obsługi i sklepu convenience. Klient zamawia ciepły posiłek przygotowywany na miejscu, personalizuje zamówienie w systemie cyfrowym i spędza czas w wydzielonej strefie gastronomicznej. Dla wielu Amerykanów to naturalne miejsce na lunch czy kolację, nie tylko przystanek w trasie.

Na Bliskim Wschodzie operatorzy stacji rozwijają partnerstwa z globalnymi markami gastronomicznymi. Starbucks, Subway czy inne znane sieci kawiarni i restauracji funkcjonują bezpośrednio na terenie stacji. Efekt? Stacja staje się elementem miejskiej infrastruktury handlowej. To już nie punkt techniczny przy drodze, lecz część ekosystemu usługowego.

Wszystkie te rynki łączy jedno: stacja ma być tzw. „trzecim miejscem” — obok domu i pracy. Miejscem, gdzie można napić się dobrej kawy, zjeść świeży posiłek, odebrać paczkę, zrobić szybkie zakupy, a coraz częściej także naładować samochód elektryczny. W kontekście elektromobilności ma to kluczowe znaczenie. Ładowanie trwa kilkanaście lub kilkadziesiąt minut, więc operator musi zaoferować klientowi powód, by ten czas spędzić na miejscu.

Co to oznacza dla Łodzi i regionu?

Województwo łódzkie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Polsce. Stryków, Piotrków Trybunalski, okolice węzłów A1 i A2 — to miejsca o ogromnym natężeniu ruchu tranzytowego i logistycznego. Jeśli nowy format stacji ma być rozwijany w lokalizacjach strategicznych, region łódzki znajduje się wysoko na liście potencjalnych wdrożeń.

Dodatkowo Łódź to miasto, w którym rośnie kultura „coffee to go” i szybkie formaty gastronomiczne. Stacje przestają być miejscem wyłącznie dla kierowców ciężarówek. Coraz częściej to przystanek po drodze do pracy, szybki lunch w ciągu dnia albo kawa podczas podróży między miastami.

Na dziś nie ma oficjalnej mapy wdrożeń nowego formatu dla województwa łódzkiego. Jednak biorąc pod uwagę położenie regionu i globalny kierunek zmian, wydaje się, że to raczej kwestia czasu niż pytanie „czy”. Dla mieszkańców Łodzi i regionu oznacza to jedno: stacja paliw przestaje być tylko miejscem tankowania. Coraz bardziej staje się punktem usługowym nowej generacji.

A pytanie nie brzmi już „czy się zmieni”, lecz „kiedy zobaczymy to u siebie”.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze