Błąd: We could not parse the JSON body of your request. (HINT: This likely means you aren't using your HTTP library correctly. The OpenAI API expects a JSON payload, but what was sent was not valid JSON. If you have trouble figuring out how to fix this, please contact us through our help center at help.openai.com.) (invalid_request_error)

Łódź w kosmicznej rozgrywce. Realna szansa czy ambitna mrzonka?

Skąd w ogóle ta informacja?

Impulsem do publicznej dyskusji był podpisany w listopadzie list intencyjny pomiędzy rządem RP a Europejską Agencją Kosmiczną, dotyczący możliwości utworzenia w Polsce nowego centrum ESA zajmującego się bezpieczeństwem kosmicznym. Dokument został podpisany podczas oficjalnych rozmów strony polskiej z kierownictwem ESA i zapoczątkował formalny etap analiz dotyczących potencjalnej lokalizacji inwestycji.

To właśnie ta informacja – potwierdzająca, że rozmowy mają charakter międzyrządowy – uruchomiła reakcję kilku ośrodków miejskich w Polsce.


Punkt wyjścia: decyzja nie zapadnie w ratuszu

Informacja o możliwym ulokowaniu w Polsce nowego centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej wywołała w kilku miastach natychmiastową reakcję. Wśród nich znalazła się także Łódź. Nie chodzi jednak o deklaracje ambicji, lecz o realne argumenty, które mogą zostać przedstawione stronie rządowej i ESA.

Proces rozpoczął się formalnie wraz z podpisaniem listu intencyjnego między Polską a Europejską Agencją Kosmiczną. Mowa o potencjalnym centrum zajmującym się bezpieczeństwem i odpornością systemów kosmicznych – a więc obszarem łączącym technologie cywilne, obronność, cyberbezpieczeństwo i analizę danych satelitarnych. Decyzja o lokalizacji nie będzie decyzją samorządową. To rozstrzygnięcie międzyrządowe, wymagające zarówno wsparcia państwa, jak i przekonującej oferty infrastrukturalnej.


Aktualny układ sił w Polsce

W tej układance warto spojrzeć chłodno na fakty. Polska już dziś posiada rozwinięte węzły współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną poprzez sieć ESA Business Incubation Centres. To program wspierający startupy wykorzystujące technologie kosmiczne i budujący zaplecze przemysłowe dla sektora space-tech.

W praktyce w Polsce wyraźnie wyodrębniły się trzy silne ośrodki: Warszawa, Rzeszów i Gdańsk. Rzeszów buduje swoje kompetencje w oparciu o inkubator funkcjonujący przy Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w ramach ESA BIC Poland. Jak podkreśla Michał Rzucidło z RARR, początki operacyjnej działalności projektu w regionie sięgają 2022 roku. Program wspiera startupy rozwijające technologie kosmiczne lub rozwiązania wykorzystujące technologie kosmiczne w zastosowaniach cywilnych. Ośrodek współpracuje m.in. z Podkarpackim Klastrem Lotniczym „Dolina Lotnicza”, Politechniką Rzeszowską, Uniwersytetem Rzeszowskim oraz firmami przemysłowymi, takimi jak PZL Mielec.

Warszawa pozostaje centrum administracyjnym i strategicznym – tam koncentrują się instytucje rządowe oraz oddział Polska Agencja Kosmiczna. Gdańsk jest siedzibą główną Polskiej Agencji Kosmicznej i dołączył do sieci inkubacyjnej ESA BIC. Te trzy miasta posiadają dziś zarówno inkubację, jak i formalne struktury instytucjonalne powiązane z sektorem kosmicznym.


Pozycja Łodzi

Na tym tle Łódź nie posiada obecnie inkubatora ESA BIC ani oddziału Polskiej Agencji Kosmicznej. Nie funkcjonuje tu również rozpoznawalny klaster firm kosmicznych pracujących bezpośrednio w programach ESA. To oznacza, że miasto nie ma instytucjonalnej ciągłości w sektorze kosmicznym na takim poziomie jak Warszawa, Rzeszów czy Gdańsk.

Jednocześnie warto odnotować konkretne powiązania środowiska łódzkiego z branżą kosmiczną. Politechnika Łódzka prowadzi projekty badawcze w obszarach istotnych dla sektora space‑tech, takich jak robotyka, automatyka, mechatronika, analiza danych czy cyberbezpieczeństwo. Zespoły studenckie uczelni brały udział w międzynarodowych zawodach European Rover Challenge, konstruując łaziki marsjańskie i rozwijając kompetencje inżynieryjne zbliżone do tych wykorzystywanych w projektach kosmicznych.

W oficjalnym stanowisku dotyczącym starań o lokalizację w Łodzi centrum ESA podkreślano również, że w strukturach Europejskiej Agencji Kosmicznej pracują absolwenci Politechniki Łódzkiej, w tym dr inż. Sławosz Uznański‑Wiśniewski. To pokazuje, że uczelnia posiada kadry, które funkcjonują bezpośrednio w europejskim sektorze kosmicznym.

W przestrzeni publicznej pojawił się także list intencyjny podpisany w Łodzi przez przedstawicieli środowiska akademickiego i biznesowego, popierający starania miasta o ulokowanie centrum ESA. Inicjatywa ta wskazuje na gotowość lokalnych instytucji do współpracy przy tego typu projekcie.

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2, które uczestniczyły w projektach związanych z technologiami rakietowymi i systemami obronnymi, mają siedzibę w Bydgoszczy, a nie w Łodzi, dlatego argument przemysłowy w zakresie technologii rakietowych nie jest bezpośrednio związany z regionem łódzkim. Dlatego argument przemysłowy w zakresie technologii rakietowych nie jest dziś bezpośrednio związany z regionem łódzkim.


Co może zadecydować o wyborze lokalizacji

Decyzja o lokalizacji centrum może zależeć od szeregu czynników: gotowości infrastrukturalnej, dostępności nowoczesnych powierzchni biurowych i technologicznych, zaplecza akademickiego, kompetencji w zakresie cyberbezpieczeństwa i analizy danych, a także oferty finansowej przedstawionej przez państwo.

W tym kontekście Łódź może budować swoją argumentację w oparciu o potencjał akademicki, rozwijający się sektor IT oraz doświadczenie w realizacji dużych projektów inwestycyjnych. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie jednak wynikiem negocjacji rząd–ESA i oceny, które miasto najlepiej wpisuje się w strategiczne cele tworzonego centrum.


Głos środowiska akademickiego: stanowisko rektora PŁ

W rozmowie z rektorem Politechniki Łódzkiej, prof. Krzysztofem Juźwikiem, pytanie o realne szanse Łodzi na ulokowanie centrum ESA spotkało się z jednoznaczną odpowiedzią: tak, miasto ma argumenty merytoryczne. Rektor podkreślił, że jego zdaniem o przyznaniu centrum powinny decydować przede wszystkim kryteria merytoryczne – potencjał naukowy, zaplecze badawcze, kompetencje technologiczne oraz realne doświadczenie we współpracy z przemysłem. Jak zaznaczył, Łódź dysponuje argumentami, które pozwalają jej konkurować z innymi ośrodkami na poziomie jakości badań i kompetencji inżynieryjnych, a rozstrzygnięcie powinno wynikać z rzetelnej oceny tych właśnie elementów.

Zdaniem prof. Juźwika jednym z istotnych atutów Łodzi jest jej położenie w centrum kraju. Miasto jest naturalnym węzłem komunikacyjnym i miejscem integrującym różne środowiska – naukowe i przemysłowe. Rektor zwraca uwagę również na wieloletnią współpracę uczelni z przemysłem lotniczym i podmiotami działającymi w obszarze technologii kosmicznych.

Wśród konkretnych przykładów wymienia rozwiązania opracowywane przez inżynierów Politechniki Łódzkiej, takie jak materiały elastomerowe (gumy) przystosowane do pracy w bardzo niskich temperaturach, wykorzystywane przy konstrukcji łazików marsjańskich, a także prace nad półprzewodnikami czy technologiami przechowywania żywności w warunkach ekstremalnych. Jak podkreśla, start rakiety i sam lot to jedynie końcowy etap znacznie szerszego procesu technologicznego. Kluczowe są rozwiązania inżynieryjne powstające na długo przed wyniesieniem ładunku w przestrzeń kosmiczną.

Rektor wskazuje również na kapitał ludzki. Dwóch studentów Politechniki Łódzkiej znajduje się w młodej kadrze Europejskiej Agencji Kosmicznej, a z uczelnią związany jest dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski – astronauta ESA i jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziś polskich przedstawicieli sektora kosmicznego.


Łódź w stawce, ale nie na pole position

Nie ma wątpliwości, że Łódź znajduje się dziś w gronie miast branych pod uwagę w dyskusji o lokalizacji centrum ESA. Sam fakt podpisania listu intencyjnego na poziomie rządowym otworzył pole do rozmów, a środowisko akademickie i część biznesu w regionie jasno zadeklarowały gotowość do wsparcia takiej inwestycji.

Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że Warszawa, Rzeszów i Gdańsk posiadają dziś większe doświadczenie w bezpośredniej współpracy z instytucjami sektora kosmicznego. Dysponują inkubatorami ESA BIC, formalnymi strukturami powiązanymi z POLSA oraz wypracowanymi relacjami operacyjnymi.

Atutem Łodzi nie jest dotychczasowa infrastruktura kosmiczna, lecz potencjał naukowy i akademicki, rozwinięte kompetencje inżynieryjne oraz zaplecze IT i analityczne.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze