Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
Zdjęcie zakładu Fameg w Radomsku, historycznego producenta mebli z 145-letnią tradycją, borykającego się z kryzysem i zagrożeniem upadłości. W tle, symbolicznie przedstawiające trudności polskiego przemysłu meblarskiego i zagrożenie dla miejsc pracy.

Legendarny Fameg z Radomska na skraju upadłości. Polski przemysł meblarski traci tysiące miejsc pracy

Przetrwał dwie wojny światowe, komunizm i transformację gospodarczą. Teraz zakład z 145-letnią historią walczy o przetrwanie. Dramat radomszczańskiego producenta to część znacznie większego problemu, który dotyka jedną z najważniejszych gałęzi polskiego przemysłu.

fot.: Materiały prasowe

Zagrożona przyszłość historycznej fabryki

Fameg z Radomska, jeden z najbardziej znanych polskich producentów mebli giętych, znalazł się w najtrudniejszej sytuacji od wielu lat. 29 września 2026 roku spółka złożyła do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim wniosek o ogłoszenie upadłości.

To kolejny etap problemów finansowych przedsiębiorstwa, którego historia sięga 1881 roku. Przez dziesięciolecia fabryka była jednym z filarów gospodarki Radomska, a produkowane w niej krzesła i inne meble gięte trafiały na rynki zagraniczne. Marka Fameg stała się symbolem polskiego wzornictwa przemysłowego i technologii gięcia drewna.

W czasach PRL zakład należał do największych pracodawców w mieście. Jego działalność miała znaczenie nie tylko dla zatrudnionych pracowników, ale również dla lokalnych przedsiębiorstw współpracujących z fabryką.

Problemy finansowe narastały od kilku lat. W 2023 roku Fameg odnotował stratę netto w wysokości około 2,3 mln zł. Rok później przekroczyła ona 14 mln zł. Pogarszającym się wynikom towarzyszył spadek zatrudnienia. Pod koniec 2023 roku przedsiębiorstwo zatrudniało 587 osób, a w 2024 roku liczba pracowników zmniejszyła się do 518.

Spółka próbowała ratować sytuację poprzez restrukturyzację. W marcu 2025 roku sąd zatwierdził układ z wierzycielami, przewidujący między innymi rozłożenie zobowiązań na raty oraz redukcję części zadłużenia. Działania te miały zapewnić przedsiębiorstwu czas na odbudowę rentowności i pozyskanie nowych zamówień.

Jeszcze w lipcu 2026 roku prezes Famegu Tadeusz Polanowski informował o poszukiwaniu nowych kontrahentów, między innymi w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Dementował także doniesienia o planowanych zwolnieniach około 200 pracowników. Zarząd deklarował wówczas wolę kontynuowania działalności.

Złożenie wniosku o upadłość nie jest równoznaczne z sądowym ogłoszeniem upadłości ani natychmiastowym zakończeniem produkcji. Według informacji branżowego portalu Drewno.pl, opublikowanych 12 października, zakład nadal prowadził działalność. Dalsza przyszłość przedsiębiorstwa zależy jednak od przebiegu postępowania sądowego i możliwości ustabilizowania jego finansów.

Nie tylko Fameg. Polskie fabryki mebli redukują zatrudnienie

Problemy radomszczańskiego producenta nie są odosobnionym przypadkiem. Polski przemysł meblarski, przez lata uznawany za jedną z najważniejszych gałęzi krajowego eksportu, przechodzi głęboki kryzys. Kolejne przedsiębiorstwa ograniczają produkcję, likwidują miejsca pracy, zamykają zakłady lub podejmują próby restrukturyzacji. Trudności dotykają zarówno producentów z wieloletnią historią, jak i przedsiębiorstw współpracujących z największymi międzynarodowymi sieciami handlowymi.

Jednym z przykładów jest Black Red White, jeden z największych polskich producentów mebli. Firma podjęła decyzję o zamknięciu fabryki w Przeworsku na Podkarpaciu, gdzie zatrudnionych było ponad 200 osób. Problemy dotknęły również innych producentów, w tym Steinpol i Zorkę. Redukcje zatrudnienia oraz reorganizacje produkcji pokazują, że nie chodzi już o trudności pojedynczych przedsiębiorstw, ale o pogarszającą się kondycję całego sektora.

Skalę kryzysu najlepiej obrazują dane dotyczące zatrudnienia. Według analizy Polskiego Funduszu Rozwoju w 2022 roku w polskim przemyśle meblarskim pracowało około 165 tys. osób w przeliczeniu na etaty. W 2026 roku liczba ta spadła do około 138 tys. Oznacza to utratę blisko 27 tys. etatów w ciągu czterech lat. To jeden z najbardziej niepokojących sygnałów dotyczących przyszłości branży, która jeszcze niedawno należała do największych sukcesów polskiej gospodarki.

Za pogarszającą się sytuacją stoją przede wszystkim spadek zamówień z zagranicy, wysokie koszty energii i pracy, ceny surowców oraz coraz silniejsza konkurencja producentów azjatyckich. Szczególnie istotne jest osłabienie popytu w Niemczech, które pozostają najważniejszym zagranicznym odbiorcą polskich mebli. W pierwszych czterech miesiącach 2026 roku wartość polskiego eksportu mebli spadła o 3,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.

Zmniejszająca się sprzedaż odbija się na wynikach finansowych fabryk. Według PFR w pierwszym kwartale 2026 roku przychody producentów mebli spadły o 4,3 proc. rok do roku, a ich wyniki finansowe pogorszyły się o 5,4 proc. Przedsiębiorstwa, które przez lata budowały przewagę dzięki konkurencyjnym cenom i dużej skali produkcji, mają coraz większe trudności z utrzymaniem rentowności.

W tym kontekście sytuacja Famegu nabiera szczególnego znaczenia. Radomszczański producent nie jest niewielką fabryką, która nie poradziła sobie z przejściowymi trudnościami. To przedsiębiorstwo z historią sięgającą 1881 roku, rozpoznawalną marką i wieloletnią obecnością na zagranicznych rynkach. Jego problemy pokazują, że kryzys dotyka również firm o ugruntowanej pozycji, których doświadczenie, tradycja i rozpoznawalność nie wystarczają już do zapewnienia stabilności finansowej.

fot.: Materiały prasowe — Fameg

Od ośmiu do dwóch tysięcy krzeseł dziennie. Skala problemów Famegu

Szczególnie wymownym obrazem sytuacji radomszczańskiego producenta jest spadek wielkości produkcji. Według informacji „Rzeczpospolitej” Fameg w przeszłości wytwarzał około 8 tys. krzeseł dziennie. Obecnie produkcja zmniejszyła się do około 2 tys. sztuk. Oznacza to spadek o 75 proc. w stosunku do wcześniejszego poziomu.

Fabryka specjalizuje się w produkcji drewnianych krzeseł giętych, a więc w segmencie szczególnie narażonym na konkurencję cenową ze strony producentów azjatyckich. Michał Strzelecki, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, wskazuje, że właśnie producenci krzeseł mają wyjątkowo duże trudności w konkurowaniu z tanim importem.

Do tego dochodzą rosnące koszty energii, wynagrodzeń i drewna. Dla przedsiębiorstwa o tak długiej historii i rozbudowanym zapleczu produkcyjnym ograniczenie zamówień oznacza konieczność utrzymywania kosztownej infrastruktury przy znacznie mniejszych przychodach.

Kolejne upadłości i likwidacje. Kryzys nie oszczędza znanych marek

Lista przedsiębiorstw dotkniętych kryzysem jest coraz dłuższa. W lipcu 2026 roku sąd ogłosił upadłość Fabryki Mebli Okrętowych FAMOS w Starogardzie Gdańskim. Wcześniej działalność zakończyła Pomorska Fabryka Mebli Klose, związana z zakładami w Czersku i Nowem. Przedsiębiorstwo funkcjonowało przez około 30 lat, a postępowanie upadłościowe dotyczyło również zaległych zobowiązań wobec setek pracowników.

Problemy wystąpiły także w Black Red White, które zdecydowało o zamknięciu zakładu w Przeworsku, oraz w innych przedsiębiorstwach prowadzących restrukturyzację i redukcje zatrudnienia. Jak informuje money.pl, część mniejszych firm kończy działalność bez większego rozgłosu.

To szczególnie dotkliwe dla mniejszych ośrodków przemysłowych, w których fabryki mebli przez dziesięciolecia należały do największych pracodawców. Ich zamykanie oznacza utratę miejsc pracy nie tylko przy produkcji, lecz również w transporcie, usługach i przedsiębiorstwach dostarczających komponenty.

Chiny odbierają Polsce przewagę na niemieckim rynku

Kryzys polskiego meblarstwa ma również wymiar międzynarodowy. Według analizy Polskiego Funduszu Rozwoju z lipca 2026 roku Chiny wyprzedziły Polskę jako największy zagraniczny dostawca mebli na rynek niemiecki. Stało się to po 2019 roku, a przewaga azjatyckich producentów jest jednym z najważniejszych wyzwań dla krajowych fabryk.

Niemcy pozostają kluczowym odbiorcą polskich mebli. Utrata konkurencyjności na tym rynku oznacza więc bezpośrednie zagrożenie dla zamówień i zatrudnienia w polskich zakładach.

PFR wskazuje również na pogłębiający się deficyt Polski w handlu meblami z Chinami. W 2015 roku wynosił on 640 mln euro, natomiast w 2025 roku wzrósł do 2,18 mld euro. Różnica pokazuje, jak szybko zwiększa się przewaga importu chińskich mebli nad polskim eksportem do tego kraju.

Przez wiele lat polscy producenci budowali swoją pozycję dzięki relatywnie niskim kosztom pracy, doświadczeniu pracowników, rozwiniętemu zapleczu produkcyjnemu i bliskości rynków Europy Zachodniej. Wzrost wynagrodzeń, cen energii i surowców osłabił jednak część tych przewag.

fot.: Materiały prasowe

Przemysł meblarski domaga się zmian

Przedstawiciele branży wskazują również na problem dostępności drewna. Według danych przytaczanych przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Producentów Mebli w Polsce pozyskuje się rocznie około 37 mln m sześc. surowca, podczas gdy przedsiębiorcy postulują zwiększenie tej wielkości do około 41 mln m sześc.

Zdaniem producentów większa dostępność drewna mogłaby poprawić konkurencyjność przemysłu i ograniczyć presję kosztową. Kwestia ta pozostaje jednak przedmiotem sporu między branżą drzewną a zwolennikami większej ochrony zasobów leśnych.

Przedsiębiorstwa muszą jednocześnie szukać nowych rynków zbytu, zwiększać automatyzację produkcji i rozwijać produkty o wyższej wartości dodanej. Konkurowanie wyłącznie ceną staje się coraz trudniejsze, szczególnie w segmencie popularnych mebli produkowanych na dużą skalę.

Co dalej z Famegiem? Radomsko czeka na rozstrzygnięcie

Dla Radomska najważniejsza pozostaje przyszłość fabryki, która od pokoleń jest częścią przemysłowej historii miasta. Fameg przez dziesięciolecia tworzył miejsca pracy, kształcił specjalistów i budował markę rozpoznawalną na zagranicznych rynkach.

Prezes Tadeusz Polanowski w rozmowie z „Gazetą Radomszczańską” podkreślał, że złożenie wniosku o upadłość nie oznacza końca zakładu. Zarząd podejmował działania mające utrzymać działalność i znaleźć nowe możliwości sprzedaży.

O przyszłości przedsiębiorstwa zdecydują jednak nie tylko postępowanie sądowe i działania właściciela, lecz przede wszystkim możliwość pozyskania zamówień pozwalających na finansowanie bieżącej produkcji.

Fameg jest dziś jednym z najbardziej wymownych przykładów przemian zachodzących w polskim meblarstwie. Zakład, który przez 145 lat rozwijał technologię gięcia drewna i eksportował swoje produkty na światowe rynki, musi walczyć o utrzymanie działalności w warunkach coraz silniejszej konkurencji.

Dla Radomska oznacza to niepewność dotyczącą przyszłości jednego z najbardziej charakterystycznych przedsiębiorstw regionu. Dla całej branży — kolejny sygnał, że dotychczasowy model konkurencyjności polskiego przemysłu meblarskiego wymaga głębokich zmian.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło