Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
Zdjęcie przedstawia nowoczesny park handlowy, w którym brakuje popularnych sieci Biedronka, Pepco i Rossmann. Artykuł analizuje nowy trend w polskich centrach handlowych, eksponując różnorodność ofert oraz zmiany w preferencjach zakupowych Polaków.

Park handlowy bez Biedronki, Pepco i Rossmanna. Czy to początek nowego trendu?

Polacy przyzwyczaili się już do parków handlowych, w których niezależnie od miasta powtarza się podobny zestaw marek. Dyskont spożywczy, drogeria, sklep z tanią odzieżą, obuwiem czy wyposażeniem domu. Na Kaszubach powstaje inwestycja, która ma zerwać z tym modelem. W parku handlowym w Luzinie inwestor świadomie rezygnuje z typowych sieciówek i chce oprzeć obiekt przede wszystkim na lokalnych przedsiębiorcach.

To ciekawy eksperyment, bo polski rynek parków handlowych rozwija się dziś bardzo szybko, szczególnie w mniejszych miastach i miejscowościach. Ich siłą jest prosty model: niewielki obiekt, parking przed wejściem i kilka dobrze znanych marek, które klient rozpoznaje jeszcze zanim przyjedzie na zakupy. W Luzinie ma być inaczej.

Za inwestycją realizowaną przy dawnej krajowej „szóstce”, obecnie drodze wojewódzkiej nr 468, stoi firma Arka Bud z Dąbrówki w gminie Luzino. Kompleks ma liczyć około 7 tys. mkw. powierzchni, a przed nim powstanie parking mieszczący 200–250 samochodów.

Zamiast sieciówek – lokalni przedsiębiorcy

Najważniejsza różnica dotyczy jednak tego, co znajdzie się w środku. Inwestor nie planuje typowego dyskontu ani zestawu największych marek znanych z innych parków handlowych. Jednym z głównych punktów mają być kaszubskie delikatesy z regionalnym mięsem, owocami i produktami pochodzącymi od miejscowych dostawców.

Do tego dojść mają lokalna restauracja i cukiernia, apteka oraz usługi, m.in. fryzjerskie, kosmetyczne i masażu. Pomysł zakłada więc stworzenie miejsca, w którym znacznie większą rolę niż w klasycznym parku handlowym będą odgrywały firmy działające w regionie.

Sam handel również nie ma wystarczyć. W kompleksie zaplanowano siłownię z możliwością prowadzenia treningów na zewnątrz, plac zabaw oraz oktagon. Na dachu ma powstać taras, na którym będzie można usiąść z kawą lub zjeść posiłek. Inwestor próbuje więc połączyć zakupy, gastronomię, usługi i rekreację.

Park handlowy bez znanych marek. Czy klienci przyjadą?

To właśnie będzie najciekawszym testem tej inwestycji. W klasycznym modelu parku handlowego duże sieci pełnią funkcję magnesu. Klient wie, czego może się spodziewać, a obecność rozpoznawalnych marek zmniejsza ryzyko zarówno dla inwestora, jak i pozostałych najemców.

W Luzinie ten mechanizm ma zostać odwrócony. To lokalność ma stać się marką obiektu. Nie pojedynczy regionalny sklep pomiędzy sieciówkami, ale oferta budowana wokół przedsiębiorców i produktów z najbliższej okolicy.

Nie można jeszcze mówić o nowym trendzie na podstawie jednej inwestycji. Na rynku widać jednak rosnące zainteresowanie lokalnością i poszerzaniem oferty parków handlowych poza tradycyjny handel. Do sklepów coraz częściej dochodzą gastronomia, usługi, rozrywka czy miejsca spotkań.

Luzino idzie krok dalej. Jeżeli obiekt bez klasycznych sieciowych „magnesów” będzie w stanie przyciągnąć klientów, może pokazać inwestorom alternatywny model dla kolejnych mniejszych parków handlowych. Na razie będzie jednym z ciekawszych eksperymentów na bardzo szybko rozwijającym się polskim rynku retail parków.

Budowa już się rozpoczęła. Według zapowiedzi inwestora park ma zostać otwarty w 2027 roku.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło