Centra Medyczne Medyceusz wprowadzają elastografię rezonansu magnetycznego wątroby. Badanie pozwala ocenić sztywność tkanki i wykrywać włóknienie bez pobierania wycinka narządu. Sam pomiar trwa kilkanaście sekund, a technologia może być stosowana również u pacjentów z otyłością.
Elastografia rezonansu magnetycznego, określana skrótem MRE, łączy obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego z wykorzystaniem fal akustycznych o niskiej częstotliwości. Efektem badania jest trójwymiarowa mapa pokazująca sztywność tkanek wątroby. Jej wzrost może świadczyć o rozwijającym się włóknieniu.
Nowa metoda została wprowadzona w Centrach Medycznych Medyceusz w Łodzi jako kolejny element wysokospecjalistycznej diagnostyki obrazowej. Badanie jest nieinwazyjne, nie wymaga pobierania wycinków ani wykonywania nakłucia.
MRE może mieć znaczenie przede wszystkim w diagnostyce pacjentów z przewlekłymi chorobami wątroby, które przez długi czas rozwijają się bez wyraźnych objawów. Dotyczy to m.in. metabolicznej stłuszczeniowej choroby wątroby, związanej często z otyłością, cukrzycą typu 2 oraz innymi zaburzeniami metabolicznymi.

fot.: materiały prasowe — dr Artur Kusak
Badanie większej części narządu
Jedną z najważniejszych różnic pomiędzy MRE a biopsją jest zakres ocenianej tkanki. W przypadku biopsji lekarz pobiera niewielki fragment wątroby. Jeżeli zmiany rozwijają się nierównomiernie, uzyskana próbka nie zawsze musi odzwierciedlać stan całego narządu.
Elastografia rezonansu magnetycznego pozwala natomiast objąć oceną znacznie większą część miąższu wątroby. Nie oznacza to, że MRE zastąpi biopsję we wszystkich przypadkach. Biopsja nadal może być konieczna, zwłaszcza gdy wyniki badań nieinwazyjnych są niejednoznaczne lub lekarz musi dokładnie określić charakter zmian. Nowa metoda może jednak ograniczyć konieczność wykonywania procedury inwazyjnej u części pacjentów.
– Elastografia rezonansu magnetycznego całkowicie eliminuje tak zwany błąd próbkowania. W przeciwieństwie do biopsji czy punktowych badań USG, MRE pozwala nam ocenić sztywność praktycznie całego miąższu wątroby, a nie tylko jej fragmentu – wyjaśnia lek. Artur Kusak, szef zespołu radiologów Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi. – Dzięki temu otrzymujemy niezwykle precyzyjną, trójwymiarową mapę sztywności tkanek, zwaną elastogramem. Pozwala to nie tylko wykryć najwcześniejsze stadia włóknienia, kiedy proces jest jeszcze odwracalny, ale też bezinwazyjnie i powtarzalnie monitorować postępy leczenia.
MRE może być wykorzystywane zarówno do wykrywania włóknienia, jak i monitorowania zmian zachodzących w czasie. Powtarzalność badania pozwala lekarzom obserwować reakcję organizmu na leczenie oraz zmianę stylu życia.
Atutem tej metody jest również możliwość badania osób z wysokim wskaźnikiem BMI. W przypadku niektórych metod elastografii ultrasonograficznej otyłość może ograniczać dokładność pomiaru lub utrudniać jego prawidłowe przeprowadzenie. MRE jest pod tym względem mniej zależne od budowy ciała pacjenta.

fot.: Knews.pl
Pomiar trwa 14 sekund
Badanie w Medyceuszu wykonywane jest przy użyciu systemu MR Touch firmy GE HealthCare. Technologia została opracowana przy udziale specjalistów z amerykańskiej Mayo Clinic.
Podczas rezonansu na brzuchu pacjenta umieszczany jest miękki, plastikowy dysk, który przekazuje delikatne fale akustyczne. Wywołują one niewielkie drgania wewnątrz wątroby, rejestrowane następnie przez rezonans magnetyczny. Na tej podstawie system przygotowuje mapę sztywności tkanek.
Sam pomiar ma trwać około 14 sekund i wymaga jednego krótkiego wstrzymania oddechu. Według informacji placówki pacjenci opisują towarzyszące mu odczucie jako delikatne łaskotanie lub mrowienie.

fot.: Knews.pl
Centra Medyczne Medyceusz działają w Łodzi od prawie 30 lat i obejmują obecnie pięć placówek. Grupa prowadzi podstawową i specjalistyczną opiekę medyczną oraz diagnostykę laboratoryjną i obrazową, w tym badania rezonansu magnetycznego, tomografię komputerową, mammografię, USG i RTG. Świadczenia realizowane są zarówno w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, jak i komercyjnie.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.