Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
Mateusz Karwowski omawia sukces Mandorii, która przyciąga ponad milion gości rocznie. Zdjęcie ilustruje dynamiczny rozwój turystyki weekendowej w centralnej Polsce oraz plany budowy nowej bazy hotelowej przy popularnym parku.

Mateusz Karwowski: Mandoria przyciąga ponad milion gości. Czas rozwijać turystykę weekendową

Mandorię odwiedza już ponad milion osób rocznie. Park stał się jednym z najważniejszych magnesów turystycznych w centralnej Polsce, a kolejnym etapem powinien być rozwój bazy hotelowej na terenie powiatu. O tym, jak zmienić kilkugodzinną wizytę w pobyt weekendowy oraz wykorzystać potencjał Rzgowa, targów i Lisowic, rozmawiamy z Mateuszem Karwowskim, starostą łódzkim wschodnim.

Rozmawia Błażej Kronic

fot.: Materiały prasowe — Mateusz Karwowski

Zatrzymać turystę na cały weekend

Błażej Kronic: Mandorię odwiedza już ponad milion osób rocznie. To potężny ruch turystyczny, ale znaczna część gości przyjeżdża tylko na kilka godzin. Czy można ich zatrzymać w powiecie na dłużej?

Mateusz Karwowski: Gdyby w sąsiedztwie Mandorii pojawił się dobry hotel, powstałaby szansa, żeby gość został u nas dłużej niż tylko przez kilka godzin. Powinniśmy dążyć do tego, żeby turystykę kilkugodzinną zmieniać w turystykę weekendową.

Każdy z nas ma czasem dwa albo trzy wolne dni i chciałby gdzieś wyjechać. Najczęściej pojawia się pytanie: góry, morze czy Mazury? Tymczasem w Polsce są dziesiątki mniej oczywistych miejsc, które mogą zaoferować atrakcje na jeden lub dwa dni pobytu. Powinniśmy stworzyć również pod Łodzią możliwość przyjazdu nie tylko na jedną wizytę i powrotu do domu tego samego dnia.

Jeżeli ktoś spędzi dzień w Mandorii, może później zjeść dobrą kolację albo pojechać na wycieczkę rowerową. Musi jednak mieć gdzie się zatrzymać. Nie mamy zbyt wielu punktów noclegowych, a dobrze byłoby, aby powstawały one przy miejscach generujących duży ruch. Kolejnym etapem powinien być więc rozwój bazy hotelowej na terenie powiatu.

Mandoria jest cały czas rozbudowywana. Powstała także strefa zewnętrzna z nowymi atrakcjami. Rozwój zaplecza noclegowego byłby naturalnym uzupełnieniem tej oferty?

Z mojej perspektywy Mandoria osiągnęła już skalę, przy której rozwój bazy hotelowej staje się naturalnym kolejnym etapem. Sam hotel nie może jednak ograniczać się do noclegu, restauracji i basenu. Obiekt musi spełniać odpowiednie standardy i oferować coś więcej.

Jako region jesteśmy w stanie zapewnić gościom dodatkowe atrakcje. Jeżeli ktoś przyjedzie tutaj na kilka dni, będzie chciał zobaczyć również inne miejsca. Łódź jest atrakcyjna, ale dla wielu Polaków nadal pozostaje nieodkryta. Jednocześnie ludzie znają Mandorię, Orientarium, ZOO Safari w Borysewie, Uniejów czy wydarzenia odbywające się w Atlas Arenie. Potencjał już istnieje. Trzeba połączyć poszczególne atrakcje w szerszą ofertę.

fot.: Knews.pl — Przykładowa wizualizacja

Targi to nie tylko wydarzenie w hali

Drugim obszarem, który może napędzać rozwój hoteli i gastronomii, są targi. Grupa Ptak ma odpowiednie zaplecze, chociaż dużą część swoich wydarzeń organizuje pod Warszawą.

Ptak słynie z organizacji targów. Główne wydarzenia odbywają się pod Warszawą, ale w Rzgowie również jest gotowa hala i odbywały się już tutaj targi tekstylne. Uważam, że gdyby organizowano w tym miejscu nie tylko wydarzenia związane z tekstyliami, skorzystałby na tym cały region, w tym również Łódź.

Łódzkie hotele, restauratorzy i przedsiębiorcy zyskaliby na tym, gdyby więcej wydarzeń odbywało się w Rzgowie. Powinniśmy mieć świadomość, że targi to nie tylko impreza organizowana w jednej hali. Uczestnicy muszą gdzieś nocować, wychodzą na kolacje, zapraszają partnerów biznesowych i organizują wydarzenia towarzyszące.

Co najważniejsze, podczas pobytu nawiązują relacje handlowe, również z lokalnymi przedsiębiorcami. Targi generują więc znacznie szerszy ruch gospodarczy.

Czy w czasach spotkań internetowych tradycyjne targi nadal mają tak duże znaczenie?

Nie wszystko da się załatwić przez internet. Biznes prowadzony przez cały rok zdalnie często wymaga bezpośredniego spotkania. Targi pozwalają zgromadzić w jednym miejscu i czasie ludzi związanych z konkretną branżą.

Wrocław już dawno postawił na takie podejście i promuje się jako miejsce spotkań. Łódź leży w centrum Polski i ma bardzo dobre położenie, aby rozwijać funkcję targową. Z drugiej strony pozostaliśmy pod tym względem w tyle za innymi ośrodkami.

Ptak ma przewagę nad zwykłym organizatorem targów, ponieważ sam działa w branży. Ma kontakt z przedsiębiorcami, zna rynek i jest w stanie organizować wydarzenia skierowane do firm, z którymi współpracuje na co dzień. Przykładem były targi tekstylne. Trzymam kciuki, żeby kolejne imprezy odbywały się właśnie u nas.

Czy powiat uczestniczy w takich wydarzeniach?

Staramy się podczas targów prezentować atrakcje regionu oraz ofertę Powiatowego Urzędu Pracy. Pokazujemy przedsiębiorcom, że mogą skorzystać z dostępnych instrumentów wsparcia i tworzyć miejsca pracy na terenie powiatu.

Mamy doświadczenie w pomaganiu osobom, które rozpoczynają działalność gospodarczą i pozostają później w naszym regionie. Targi są również okazją do pokazania przedsiębiorcom możliwości związanych z inwestowaniem na terenie powiatu łódzkiego wschodniego.

Rozmawiacie na ten temat z Grupą Ptak?

Te kwestie pojawiają się podczas różnych spotkań. Ptak jest dobrze zarządzanym przedsiębiorstwem, ma własną wizję i zna potencjał tego miejsca. Kiedy firma wychodzi z nową inicjatywą, staramy się do niej dołączyć i wspierać ją w zakresie naszych możliwości.

Starostwo nie może oczywiście samo wybudować hotelu. Musi to zrobić prywatny inwestor. Możemy natomiast przedstawiać dostępne możliwości, wskazywać odpowiednie tereny i odpowiadać na pytania zainteresowanych podmiotów.

fot.: Knews.pl — Przykładowe wizualizacje

Inwestorzy pytają o Rzgów, Koluszki i Lisowice

Czy inwestorzy albo operatorzy hotelowi interesują się już powiatem łódzkim wschodnim?

Co jakiś czas otrzymujemy pytania dotyczące działek, które mają odpowiednie przeznaczenie w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Przedstawiamy dostępne oferty, ale inwestycję musi przeprowadzić prywatny kapitał.

Zainteresowanie istnieje. Pojawiają się zapytania o możliwość lokalizacji hotelu w Rzgowie i Koluszkach. W przypadku Lisowic dwukrotnie otrzymaliśmy pytania dotyczące działki pod centrum konferencyjne. To pokazuje, że inwestorzy dostrzegają potencjał tego obszaru.

Biznes hotelowy całkowicie się zmienił. Obiekt musi być przygotowany nie tylko na przyjmowanie indywidualnych turystów, ale również na organizację konferencji, spotkań i wydarzeń biznesowych. W dużej mierze właśnie na tym opiera się dzisiaj funkcjonowanie hoteli.

Czy Lisowice mogą stać się kolejnym kierunkiem turystycznym w sąsiedztwie Łodzi?

Lisowice i ich okolice są jednym z najbardziej malowniczych miejsc w aglomeracji łódzkiej. Rozwijana jest tam oferta turystyczna, która ma łączyć nową infrastrukturę z naturalnym charakterem tego terenu.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje ponad 100 hektarów pod inwestycje związane między innymi z hotelami, agroturystyką i rozwojem turystycznym. To tworzy przestrzeń dla prywatnych inwestorów.

Powiat łódzki wschodni ma już miejsca, do których przyjeżdżają goście. Mandoria generuje potężny ruch, Lisowice rozwijają ofertę wypoczynkową, a Rzgów ma potencjał targowy. Teraz trzeba połączyć te elementy.

Jeżeli turysta przyjeżdża tylko na kilka godzin, korzysta z jednej atrakcji i wraca do domu. Jeżeli może zostać na noc, zjeść kolację i zaplanować kolejny dzień, zaczyna korzystać również z innych miejsc i usług. Wtedy zyskują hotele, gastronomia, handel i lokalni przedsiębiorcy. Chodzi o to, aby pobyt w powiecie łódzkim wschodnim nie kończył się po kilku godzinach, ale mógł trwać cały weekend.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło