Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
"Zdjęcie przedstawia nowoczesną wizualizację gigafabryki sztucznej inteligencji, symbolizującą przyszłe inwestycje w Polsce i europejski konkurs, który zdecyduje o jej lokalizacji. W artykule omówiono zasady konkursu oraz wkład Polski w wysokości 400 mln zł na zakup usług związanych z tą innowacyjną fabryką."

Kto zdecyduje, gdzie powstanie polska gigafabryka AI? Wyjaśniamy zasady europejskiego konkursu. Czy Łódź lub Bełchatów mają szansę?

Polska zadeklarowała ponad 400 mln zł na zakup usług przyszłej gigafabryki sztucznej inteligencji. Nie oznacza to jednak, że rząd sam wybierze miasto, w którym powstanie inwestycja. Lokalizację zaproponuje konsorcjum składające ofertę w europejskim postępowaniu, a cały projekt oceni EuroHPC. Jak w tym mechanizmie mogą znaleźć się Łódź lub Bełchatów?

Rada Ministrów przyjęła 14 lipca 2026 roku uchwałę umożliwiającą Polsce udział w europejskim programie budowy gigafabryk sztucznej inteligencji. Polska zadeklarowała zakup usług obliczeniowych o wartości 100 mln euro w latach 2028–2033. Analogiczny wkład ma zapewnić Unia Europejska.

Państwo nie będzie jednak bezpośrednim inwestorem budującym centrum. Za zaprojektowanie, sfinansowanie, budowę i późniejsze prowadzenie gigafabryki mają odpowiadać prywatne konsorcja wybrane w postępowaniu prowadzonym przez EuroHPC Joint Undertaking.

Polski wkład ma polegać na zagwarantowaniu zakupu części przyszłych usług obliczeniowych. Dzięki temu inwestor otrzyma pewność, że przez pierwsze lata funkcjonowania centrum część jego mocy będzie miała zapewnionych odbiorców.

Wartość całego przedsięwzięcia może przekroczyć 10 mld zł. Nakłady inwestycyjne związane z budową infrastruktury ma ponieść prywatne konsorcjum.

fot.: Ośrodek Badawczy w Jülich — JUPITER w niemieckim ośrodku badawczym Jülich jest pierwszym w Europie superkomputerem osiągającym tak ogromną skalę obliczeń. Służy m.in. do rozwijania sztucznej inteligencji, prowadzenia badań naukowych i analizowania wielkich zbiorów danych. Pokazuje, jak zaawansowane mają być przyszłe europejskie gigafabryki AI.

Gigafabryka AI będzie trenować najbardziej zaawansowane modele sztucznej inteligencji

Gigafabryka AI ma być wielkoskalową infrastrukturą przeznaczoną do rozwijania, trenowania i późniejszego wykorzystywania najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem będzie obejmowała nie tylko tysiące akceleratorów obliczeniowych, ale także centrum danych, systemy przechowywania informacji, sieci o dużej przepustowości, bezpieczne środowiska chmurowe oraz specjalistyczne usługi dla użytkowników.

Infrastruktura musi być również oparta na zrównoważonych rozwiązaniach dotyczących energii i zaopatrzenia w wodę.

Polska zamierza ubiegać się o jeden z czterech projektów średniej skali. W pierwszym etapie gigafabryka ma dysponować mocą odpowiadającą co najmniej 25 tys. akceleratorów klasy NVIDIA H100. Docelowo jej wielkość ma odpowiadać przynajmniej 75 tys. procesorów GPU.

fot.: blogs.microsoft.com — Widok z lotu ptaka nowego kampusu centrum danych AI firmy Microsoft w Mt Pleasant w stanie Wisconsin.

Kto może zgłosić projekt?

Oferty nie będą składane bezpośrednio przez miasta ani samorządy województw. Za przygotowanie projektów odpowiadają konsorcja tworzone przez podmioty rynkowe. W ich skład mogą wejść między innymi:

  • operatorzy centrów danych;
  • dostawcy usług chmurowych;
  • firmy technologiczne;
  • inwestorzy infrastrukturalni;
  • instytucje finansowe;
  • przedsiębiorstwa energetyczne;
  • uczelnie i instytuty badawcze;
  • podmioty publiczne.

Konsorcjum musi przedstawić kompletną ofertę obejmującą lokalizację, finansowanie, harmonogram, technologię, sposób zasilania, model działania centrum oraz przewidywanych użytkowników. To właśnie konsorcjum wskaże, czy jego projekt ma powstać w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Bełchatowie, na Dolnym Śląsku albo w innym miejscu. Ministerstwo Cyfryzacji potwierdza, że liderem konsorcjum może być przedsiębiorstwo lub inny podmiot spełniający warunki postępowania. Rolą ministerstwa jest koordynowanie udziału Polski w programie oraz zapewnienie krajowego wkładu finansowego.

fot.: datacenters.google — Centrum danych Google w New Albany jest jednym z trzech kampusów firmy działających w stanie Ohio — obok obiektów w Columbus i Lancaster. Uruchomione w 2021 roku centrum stanowi część infrastruktury obsługującej usługi Google oraz rozwiązania chmurowe. W jego wnętrzu znajdują się rozległe ciągi szaf serwerowych, wspierane przez systemy zasilania, chłodzenia i zabezpieczeń. Takie obiekty przechowują ogromne ilości danych i wykonują obliczenia potrzebne do codziennego działania usług internetowych.

Jaka jest rola polskiego rządu?

Rząd musi wcześniej zadeklarować, że Polska wesprze finansowo gigafabrykę, jeżeli projekt zlokalizowany na terytorium kraju zostanie wybrany.

Unijne przepisy przewidują dwa możliwe modele wsparcia. Pierwszym jest współfinansowanie części nakładów inwestycyjnych. Drugim — gwarantowany zakup usług i czasu obliczeniowego przyszłej gigafabryki.

Wkład Unii Europejskiej może wynieść do 17 proc. nakładów na infrastrukturę obliczeniową. Państwo, na którego terytorium powstanie inwestycja, musi co najmniej wyrównać unijny udział. Pozostałe koszty inwestycji oraz późniejszego funkcjonowania centrum ponosi konsorcjum.

Polska wybrała model zakupu usług. Rząd zadeklarował na ten cel 100 mln euro w latach 2028–2033.

Deklaracja nie została przypisana do konkretnego miasta. Oznacza wsparcie projektu, który zostałby wybrany do realizacji na terytorium Polski.

EuroHPC wyjaśnia, że państwo jest zobowiązane zapewnić finansowanie niezależnie od tego, w którym regionie kraju znajdzie się zwycięska lokalizacja. Środki regionalne mogą zostać wykorzystane jako część wkładu, ale zobowiązanie wobec EuroHPC musi zostać przedstawione i zagwarantowane na poziomie krajowym.

fot.: Adrian Grycuk, Wikipedia — Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, KPRM, Kancelaria Premiera

Czy rząd wybierze polskie miasto?

Nie bezpośrednio. Rząd decyduje o tym, czy Polska uczestniczy w programie i czy zapewni wymagany wkład finansowy. Może również przygotowywać warunki administracyjne, energetyczne i infrastrukturalne sprzyjające realizacji inwestycji.

Nie powinien jednak samodzielnie wskazywać zwycięskiego konsorcjum ani negocjować z jednym wybranym oferentem treści przyszłej oferty. Zasady EuroHPC wymagają zachowania równych warunków konkurencji. Przed uruchomieniem postępowania państwa mogą prowadzić otwarte konsultacje rynkowe dostępne dla wszystkich zainteresowanych podmiotów, ale nie powinny udostępniać jednemu konsorcjum informacji lub preferencji niedostępnych dla innych uczestników.

Państwo członkowskie nie będzie również uczestniczyło w końcowej ocenie i wyborze projektu. Ma to zapewnić bezstronność postępowania.

fot.: eurohpc-ju.europa.eu — Siedziba EuroHPC Joint Undertaking w Luksemburgu. To właśnie EuroHPC JU prowadzi postępowanie wyboru lokalizacji Mega Fabryki AI, a jego Rada Zarządzająca odpowiada za strategiczne decyzje i zatwierdzenie wyboru projektów.

Kto ostatecznie wybiera gigafabrykę?

Oferty złożone przez konsorcja będzie oceniało EuroHPC. W procesie mają uczestniczyć niezależni eksperci oraz akredytowana instytucja finansowa. Ostateczną decyzję zatwierdzi Rada Zarządzająca EuroHPC. Dopiero wówczas zostanie formalnie potwierdzone, w jakich państwach i lokalizacjach powstaną wybrane gigafabryki. Państwa członkowskie, które wcześniej zadeklarowały finansowanie, nie będą uczestniczyć w ocenie ofert.

W praktyce proces wygląda więc następująco:

państwo deklaruje finansowanie → konsorcjum przygotowuje projekt i wybiera lokalizację → EuroHPC ocenia całą ofertę → Rada Zarządzająca zatwierdza zwycięskie projekty.

Jak wybierana będzie lokalizacja? Szczegółowa punktacja ma zostać określona w dokumentacji postępowania. Już obecne przepisy i komunikaty pokazują jednak, że nie wystarczy wskazanie wolnego terenu. Konsorcjum będzie musiało udowodnić, że wybrana lokalizacja zapewnia odpowiednio dużą i stabilną moc energetyczną, szybkie przyłączenie do sieci oraz dostęp do łączy telekomunikacyjnych o bardzo wysokiej przepustowości. Projekt powinien obejmować bezpieczną infrastrukturę centrum danych, skuteczne systemy chłodzenia i gospodarki wodnej oraz rozwiązania ograniczające zużycie energii i wpływ na środowisko. Oceniane będą także wiarygodność finansowania, doświadczenie partnerów, realny harmonogram budowy, dostęp do specjalistów i zaplecza naukowego oraz możliwość pozyskania odbiorców przyszłych usług.

Znaczenie będzie miał również wpływ projektu na europejski przemysł, rozwój startupów, sektora naukowego i administracji oraz wzmacnianie technologicznej niezależności Unii Europejskiej.

fot.: Materiały prasowe MS — Widok z lotu ptaka na jeden z obiektów kampusu centrum danych AI Microsoftu w Wisconsin, przeznaczony do przechowywania i obsługi ogromnych zbiorów danych wykorzystywanych przez systemy sztucznej inteligencji. Sama infrastruktura pamięci masowej zajmuje powierzchnię odpowiadającą długości około pięciu boisk piłkarskich. Budynek jest częścią większego, połączonego systemu obejmującego tysiące węzłów magazynowych, setki tysięcy dysków oraz klastry procesorów GPU. Taka architektura pozwala jednocześnie przechowywać, przesyłać i przetwarzać dane w skali wymaganej do trenowania najbardziej zaawansowanych modeli AI.

Czy projekt może obejmować kilka lokalizacji?

Tak. Unijne przepisy dopuszczają gigafabryki składające się z kilku połączonych lokalizacji. Mogą one znajdować się w jednym państwie albo w kilku państwach. Taki projekt musi jednak funkcjonować jako jedna zintegrowana infrastruktura. Poszczególne centra powinny być połączone szybkimi i bezpiecznymi sieciami, a całość musi spełniać wymagania dotyczące skali oraz dostępności usług.

Teoretycznie możliwa byłaby więc oferta, w której główna infrastruktura obliczeniowa znalazłaby się w jednej lokalizacji, a dodatkowe zaplecze usługowe, chmurowe lub badawcze — w innej. Nie oznacza to jednak, że samo połączenie kilku miast automatycznie zwiększa szanse projektu. Konsorcjum musiałoby wykazać, że model wielolokalizacyjny jest technologicznie i ekonomicznie uzasadniony.

Co mogą zrobić samorządy?

Samorządy nie mogą samodzielnie zgłosić miasta do konkursu, ale mogą przygotować lokalizację i przekonać inwestorów, by uwzględnili ją w swojej ofercie. Ich rola obejmuje wskazanie terenów, potwierdzenie dostępności energii i szybkich łączy, usprawnienie procedur planistycznych oraz połączenie biznesu, uczelni i operatorów infrastruktury. Ostatecznie jednak to konsorcjum zdecyduje, czy dana lokalizacja znajdzie się w projekcie. Nie tworzy to jednak odrębnej samorządowej kandydatury. Ostatecznie konkretne miasto musi zostać wpisane do oferty przez konsorcjum, które będzie gotowe wybudować i prowadzić gigafabrykę.

fot.: Elektrownia Bełchatów

Co te zasady oznaczają dla Łodzi i Bełchatowa?

Łódź lub Bełchatów mogą znaleźć się w europejskim postępowaniu, jeżeli zostaną wskazane przez konsorcjum przygotowujące projekt na terytorium Polski.

Nie istnieje obecnie publicznie ogłoszona, zamknięta lista polskich miast, spośród których EuroHPC wybierze lokalizację. EuroHPC będzie oceniało kompletne projekty konsorcjów, a nie samodzielne zgłoszenia samorządów.

Łódź mogłaby przedstawiać przede wszystkim zaplecze akademickie, kadrowe, biznesowe i rozwijającą się infrastrukturę chmurową. Bełchatów może być analizowany pod kątem terenów, istniejącej infrastruktury elektroenergetycznej oraz przygotowywanego projektu hiperskalowego centrum danych.

O tym, czy któryś z tych ośrodków rzeczywiście znajdzie się w ofercie, zdecydują jednak rozmowy z inwestorami i operatorami tworzącymi konsorcja oraz wyniki analiz technicznych i finansowych.

Działania lokalnych środowisk mogą więc zwiększyć szanse regionu, ale nie zastąpią decyzji biznesowej konsorcjum ani późniejszej oceny EuroHPC.

Polska fabryka AI ma być średniej wielkości projektem.

Kiedy poznamy szczegółowe zasady?

Ministerstwo Cyfryzacji informowało, że postępowanie dla podmiotów biznesowych ma zostać uruchomione w lipcu 2026 roku. Szczegółowa dokumentacja powinna określić wymagania techniczne, kryteria oceny, harmonogram i sposób składania ofert.

EuroHPC planuje wybór siedmiu projektów: czterech średniej i trzech dużej skali. Polska deklaruje udział w kategorii średniej.

Dopiero po złożeniu i ocenie ofert będzie można mówić o konkretnych kandydatach oraz porównywać szanse poszczególnych lokalizacji.

Na obecnym etapie najważniejsze jest rozróżnienie trzech ról: rząd zapewnia krajowe wsparcie, konsorcjum wybiera i zgłasza lokalizację, a EuroHPC wybiera zwycięski projekt.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło