Łódzka Kolej Aglomeracyjna przewozi coraz więcej pasażerów, uruchamia połączenia wykraczające poza województwo łódzkie i przygotowuje się do zmian, które przyniesie otwarcie tunelu średnicowego w Łodzi. O rosnącej popularności kolei, nowych kierunkach, dostępności biletów, inwestycjach w tabor oraz przyszłości połączeń regionalnych i międzywojewódzkich Błażej Kronic rozmawia z Maciejem Sobierajem, prezesem zarządu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej.

fot.: Łódzka Kolej Aglomeracyjna
Błażej Kronic, KNews.pl: Panie prezesie, Łódzka Kolej Aglomeracyjna jest obecnie takim kręgosłupem transportowym regionu łódzkiego. Jeżeli spojrzymy na całe województwo, to właściwie docieracie do każdego miejsca, do którego aktualnie prowadzi kolej?
Maciej Sobieraj, prezes zarządu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej: Dojeżdżamy między innymi do Łowicza, Kutna, Skierniewic, Radomska, Opoczna, Tomaszowa Mazowieckiego i Sieradza, a na południu także do Częstochowy przez Chorzew Siemkowice.
Za chwilę mogą pojawić się również przymiarki do uruchomienia połączeń do Poddębic, ponieważ kończy się remont linii kolejowej nr 131, a to otwiera kolejne możliwości. Wykorzystywana jest więc każda linia, która może służyć przewozom pasażerskim.
Rdzeń całego systemu znajduje się oczywiście w Łodzi, ponieważ tutaj zbiegają się wszystkie linie. Jest to układ gwiazdowy — z poszczególnych miast dowozimy pasażerów do Łodzi i właśnie tutaj podróżnych jest najwięcej. Łódzka Kolej Aglomeracyjna spina więc całe województwo i aglomerację. Widać też po potokach pasażerskich, że ludzie rzeczywiście przemieszczają się przede wszystkim w takich kierunkach.
Błażej Kronic, KNews.pl: Jak wyglądają te potoki pasażerskie? Obserwuje pan ich zmiany już od kilku lat. Czy liczba podróżnych się zwiększa? Dostaję regularnie informacje o kolejnych wzrostach.
Maciej Sobieraj: Tak, potoki pasażerskie się zwiększają. Właściwie w ciągu dwóch lat możemy już szacować wzrost na około dwa miliony pasażerów. W ubiegłym roku przybyło nam około miliona podróżnych i myślę, że w tym roku wzrost również będzie się kształtował w granicach miliona pasażerów.
To oznacza, że kolej jest coraz popularniejsza. Oprócz typowych, codziennych przejazdów promujemy także rozwiązania doraźne i okazjonalne, przygotowywane z myślą o konkretnych wydarzeniach. Są to na przykład późne powroty z koncertów odbywających się w Łodzi albo w Warszawie. Wspomagamy również obsługę wydarzeń organizowanych na terenie województwa, takich jak dożynki, święta miast czy festiwal „Kolory Polski”, organizowany przez Filharmonię Łódzką.
Takie rozwiązania sprawiają, że z pociągów korzystają również ludzie, którzy od dawna nie jeździli koleją albo robią to tylko okazjonalnie. Mają możliwość zapoznania się z naszą ofertą. Mogą zobaczyć, że pociągi są nowoczesne i czyste oraz jaki komfort podróży obecnie oferują.
Błażej Kronic, KNews.pl: Dzisiaj nie wystarczy już po prostu uruchomić pociągu. Trzeba spełnić określone oczekiwania pasażerów, prawda?
Maciej Sobieraj: Tak. Jest wyraźna różnica pomiędzy pociągami starego typu a nowoczesnym taborem. Nowoczesny pociąg jest zdecydowanie cichszy, ma klimatyzację, często wygodniejsze fotele oraz dodatkowe udogodnienia. Jest w nim bezpiecznie. W związku z tym komfort podróżowania zarówno na krótszych, jak i na dłuższych odcinkach jest znacznie większy.
Sukcesywnie poprawia się również stan infrastruktury kolejowej. Jest to oczywiście wieloletnia sztafeta inwestycyjna, ale co pewien czas modernizowany jest kolejny odcinek i dokładane są następne elementy infrastruktury. Dzięki temu można jeździć szybciej, ciszej i bardziej komfortowo.
Błażej Kronic, KNews.pl: Dwa miliony pasażerów więcej w ciągu dwóch lat to olbrzymia liczba. Jak wygląda to od strony taboru? Czy zwiększacie liczbę składów, czy na razie obsługujecie ten wzrost w ramach taboru, który już jest dostępny? O zakupach nowych pociągów możemy porozmawiać za chwilę.
Maciej Sobieraj: Co do zasady organizujemy przewozy w ramach taboru, który obecnie posiadamy. Wymaga to jednak odpowiedniego konfigurowania składów, przygotowywania obiegów taboru oraz konstruowania rozkładów jazdy.
Jednocześnie przybywa ludzi, którzy dopiero przekonują się do kolei i zaczynają z niej korzystać. Otwierają się też nowe kierunki. W ubiegłym roku uruchomiliśmy połączenia do Częstochowy, teraz także do Płocka i Radomia oraz nową trasą do Warszawy.
Są to nowe kierunki, które dodatkowo promują podróżowanie koleją. Robimy to jako przewoźnik, ale myślę, że kolej promują również sami pasażerowie — w rodzinach i wśród znajomych. Mówią o tym, że pociągiem można przejechać szybciej i że po dotarciu na miejsce nie trzeba poszukiwać miejsca parkingowego.
Błażej Kronic, KNews.pl: Znaczenie mają zapewne również koszty paliwa?
Maciej Sobieraj: Oczywiście. Myślę, że wiele osób zwraca na to uwagę. Bardzo dużą grupę naszych pasażerów stanowią także uczniowie i studenci. To osoby, które podróżują codziennie, regularnie i w różnych godzinach.
Błażej Kronic, KNews.pl: Czy macie elastyczne taryfy przeznaczone dla takich osób? Rozumiem, że bilet miesięczny jest podstawowym rozwiązaniem dla pasażerów, którzy stale korzystają z kolei. Dzisiejsze czasy wymagają jednak zapewne również inwestycji w infrastrukturę informatyczną, systemy IT i aplikacje. Musicie dostosowywać się do oczekiwań nowych pokoleń pasażerów.
Maciej Sobieraj: Tak. Bardzo mocno zależy nam na dywersyfikacji kanałów sprzedaży. Aplikacje mobilne są odpowiedzią na potrzeby pasażerów już od wielu lat, ale cały czas widzimy, jak dynamicznie rośnie znaczenie tego kanału.
Jeżeli ktokolwiek chce z nami współpracować przy sprzedaży biletów, to może wejść w taką współpracę na zasadach prowizyjnych. Jednocześnie pracujemy nad rozwojem własnego narzędzia sprzedażowego, również w zakresie aplikacji mobilnej, ponieważ wiemy, że takie rozwiązanie jest pasażerom potrzebne.
Oczywiście utrzymujemy również pozostałe kanały sprzedaży. Na największych dworcach w Łodzi funkcjonują kasy. Niedawno uruchomiliśmy też stacjonarne biletomaty na kilku największych dworcach w regionie.
Mamy również nowe biletomaty w pojazdach. Urządzenia były odświeżane między innymi w pociągach Stadler FLIRT. Ujednoliciliśmy interfejs użytkownika i współpracujemy z producentem, jeżeli pojawiają się jakieś uwagi dotyczące sposobu jego funkcjonowania. Chodzi o to, aby korzystanie z urządzeń było jak najłatwiejsze.
Pozostają również terminale obsługiwane przez konduktorów i kierowników pociągów. Bilet można kupić u konduktora lub kierownika pociągu. Pasażerowie, którzy w jakiś sposób czują się wykluczeni cyfrowo, zawsze mogą liczyć na pomoc drużyny konduktorskiej.
Błażej Kronic, KNews.pl: Jakie są największe wyzwania związane z jakością tych usług? Wspomniał pan, że budujecie własną aplikację.
Maciej Sobieraj: Najważniejszym wyzwaniem jest prostota tych produktów. Obserwujemy rynek i chcemy, aby aplikacja miała jak najmniej kroków, które pasażer musi pokonać podczas zakupu biletu. Nie zawsze konieczne powinno być również logowanie.
Dzisiejsze sklepy internetowe najczęściej dają klientowi dwie możliwości: zalogowanie się na konto albo dokonanie zakupu jako gość. Część naszych pasażerów korzysta z kolei tylko okazjonalnie. Nie zawsze chcą od razu instalować aplikację, zakładać w niej konto i na stałe się rejestrować. Czasami chcą po prostu kupić bilet przez stronę internetową, ponieważ korzystają z połączenia jednorazowo albo dwa razy i nie potrzebują rejestracji.
Są biznesy oparte na trwałej, wieloletniej relacji z klientem. My również widzimy potrzebę budowania trwałej relacji z pasażerem, ale jednocześnie musimy pamiętać o osobach podróżujących okazjonalnie.
Jeżeli nie mają odpowiednich narzędzi, które nie zawsze są dziś na rynku dostępne, korzystają z możliwości zakupu biletu u drużyny konduktorskiej. Chcielibyśmy jednak stopniowo zapraszać także tę grupę pasażerów do kanałów zdalnych.
Błażej Kronic, KNews.pl: Panie prezesie, jak rozkłada się ciężar działalności Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej? Naturalnym rdzeniem pozostaje województwo łódzkie, ale na ile silnie chcecie być obecni w połączeniach międzymiastowych, międzyregionalnych i na dalszych trasach? Jakie macie plany?
Maciej Sobieraj: Bardzo ważny jest dla nas odcinek do Warszawy. Wynika to między innymi z historycznego układu, który ukształtował się w ostatnich dziesięcioleciach. Wielu Łodzian wyprowadziło się do Warszawy, wielu pracuje albo uczy się w stolicy.
Obserwujemy jednak również trend w przeciwnym kierunku. Coraz częściej Warszawiacy odwiedzają Łódź i przyjeżdżają tutaj w celach turystycznych.
Niedawno prowadziliśmy badania struktury sprzedawanych biletów. Pytaliśmy pasażerów między innymi o powody podróży pomiędzy województwami. Bardzo ważną kategorią były odwiedziny. Można to wiązać z funkcjonowaniem wielopokoleniowych rodzin warszawsko-łódzkich, których członkowie regularnie przemieszczają się pomiędzy obydwoma miastami.
Duże znaczenie ma również nauka. Chodzi o ofertę warszawskich i łódzkich uczelni, zarówno w zakresie studiów stacjonarnych, jak i studiów zaocznych czy podyplomowych. Na te potrzeby także chcemy odpowiadać. Kolejnym ważnym elementem jest turystyka.
Błażej Kronic, KNews.pl: Dużo mówi się o turystyce również w kierunku Łodzi. Łódź jest miastem innym niż większość tradycyjnych ośrodków turystycznych, z rynkiem i odchodzącymi od niego uliczkami. To może być dzisiaj atutem, prawda?
Maciej Sobieraj: Dokładnie tak. W najbardziej znanych miastach turystycznych wiele osób już było i teraz być może poszukuje czegoś innego. Dlatego chcemy przywozić do Łodzi kolejnych pasażerów.
Mamy weekendowe połączenie z Poznaniem, które dobrze się sprawdza. Uruchomiliśmy połączenia z Płockiem, a także codzienne połączenia z Radomiem. Wcześniej połączenia do Radomia funkcjonowały tylko w weekendy.
Mamy również połączenie do Warszawy przez Łowicz i Sochaczew. Widzimy, że szczególnie w Łowiczu i Głownie liczba pasażerów rośnie. Regularnie kursują też pociągi z Częstochowy, a więc docieramy już do województwa śląskiego.
Jeżeli ktoś przyjeżdża do Łodzi w celach turystycznych, rozrywkowych, rodzinnych albo na zakupy, to może skorzystać właśnie z kolei.
Błażej Kronic, KNews.pl: Rozwój tych kierunków zapewne wymagał również zmiany sposobu konstruowania rozkładów jazdy. Dawniej w weekendy kursowało mniej tramwajów, autobusów i pociągów. Czy rosnący ruch turystyczny, rodzinny i edukacyjny spowodował, że trzeba było inaczej spojrzeć na ofertę weekendową, rozszerzyć ją albo wydłużyć?
Maciej Sobieraj: Wiadomo też, że część pociągów, które w weekendy jeżdżą do Warszawy, musi zostać przeniesiona z innych obiegów. Dotyczy to zapewne przede wszystkim części porannych połączeń. Musimy więc odpowiednio układać obiegi pociągów. Część składów jest w weekendy angażowana przede wszystkim do obsługi połączeń z Warszawą czy Poznaniem.
Pamiętamy jednak również o podróżach aglomeracyjnych i wewnątrzregionalnych. To, że jest weekend i część ludzi nie pracuje, nie oznacza, że przestają podróżować. Ludzie jadą na działki, odwiedzają rodziny i podróżują turystycznie. Jest to właśnie taki typowy ruch weekendowy — część osób wyjeżdża z Łodzi, ale jednocześnie mieszkańcy okolicznych miejscowości przyjeżdżają do miasta.
W weekendy obserwujemy również przyjazdy mieszkańców regionu do Łodzi na studia podyplomowe. Takie przejazdy cieszą się dużą popularnością. Dlatego cały czas pamiętamy o utrzymaniu ruchu aglomeracyjnego.
Trzeba też zauważyć, że pociągi do Warszawy nie zatrzymują się wyłącznie w Łodzi i Warszawie. Obsługują również Koluszki, Skierniewice i inne miejscowości znajdujące się na trasie.
Błażej Kronic, KNews.pl: Zatrzymują się także w Rogowie.
Maciej Sobieraj: Tak, zatrzymują się w Rogowie, a więc obsługują również miejscowości położone na terenie województwa łódzkiego. Dzięki temu mieszkańcy tych miejscowości otrzymują dodatkowe, przyspieszone połączenia. Dotyczy to także podróży wewnątrz województwa łódzkiego.
Mieszkańcy mogą skorzystać z szybszego pociągu do Łodzi i chętnie to robią, ponieważ takie połączenie pozwala im szybciej dotrzeć do miasta.
Błażej Kronic, KNews.pl: Jakie są wasze przewidywania dotyczące liczby pasażerów w najbliższych latach?
Maciej Sobieraj: Myślę, że liczba pasażerów powinna się nadal zwiększać. Elementem, który zgodnie z logiką i wszystkimi prognozami powinien przynieść bardzo istotną zmianę, będzie uruchomienie tunelu średnicowego — oczywiście po jego ostatecznym wybudowaniu i przygotowaniu nowej umowy przewozowej.
Tunel zmieni sposób podróżowania po województwie. Możliwe będzie tworzenie bezpośrednich relacji, na przykład pomiędzy Sieradzem a Skierniewicami, Łowiczem czy Radomskiem.
Długie, bezpośrednie relacje bardzo dobrze funkcjonują. Dzisiaj pasażer, który chce pojechać na przykład z Koluszek do Pabianic, musi się przesiadać. W związku z tym może wybrać samochód. Jeżeli otrzyma bezpośrednie połączenie, które dodatkowo okaże się szybsze od podróży samochodem, ponieważ zniknie konieczność przesiadki, automatycznie może zdecydować się na kolej.
Głównym rdzeniem pozostanie oczywiście Łódź. Potwierdzają to wszystkie nasze badania dotyczące pasażerów i kierunków ich przepływu. Dojazd koleją do centrum Łodzi, gdzie będzie możliwość przesiadki na kilka linii tramwajowych kursujących w relacjach północ–południe oraz wschód–zachód, będzie miał bardzo duże znaczenie.
Ważne będzie również skomunikowanie kolei z rejonem Manufaktury, która jest obecnie jednym z głównych centrów handlowych i rozrywkowych miasta. Przyciąga pasażerów komunikacji miejskiej, kierowców oraz rowerzystów.
Istotne będzie także połączenie Żubardzia i Kozin. Jest to bardzo duży obszar pod względem liczby mieszkańców.
Kolejnym elementem jest stacja Łódź Żabieniec i lepsze zintegrowanie jej z komunikacją miejską. Duże znaczenie może mieć tutaj przebudowa linii tramwajowej na ulicy Aleksandrowskiej oraz plany przygotowane dla tego obszaru. Pozwoli to lepiej zintegrować kolej z komunikacją miejską i przybliżyć ją do osiedli. Można również tworzyć autobusowe linie dowozowe do pociągów.
Wszystkie te rozwiązania powinny spowodować wzrost liczby pasażerów. Jest to więc bardzo ważny obszar rozwoju. Dzisiaj, do czasu uruchomienia tunelu, pozostaje nam jednak organiczna praca u podstaw, polegająca na przekonywaniu kolejnych pasażerów do wyboru kolei.
Nowe inwestycje w tabor pozwalają zwiększać częstotliwość połączeń oraz liczbę miejsc siedzących w poszczególnych pociągach. Na wielu trasach pociągi są już jednak zatłoczone. Trzeba uczciwie powiedzieć, że w takiej sytuacji spada komfort podróży. Trudno zachęcać kolejne osoby do wybrania pociągu, jeżeli pasażerowie fizycznie już się w nim nie mieszczą.
Dlatego identyfikujemy kluczowe pociągi i w miarę możliwości będziemy starać się podwajać liczbę miejsc poprzez zestawianie podwójnych składów. Dzięki temu w pociągach zrobi się luźniej i pojawi się więcej przestrzeni. Pasażerowie dowiadują się o tym również poprzez marketing szeptany. Przekazują sobie informacje, że w danym pociągu jest już luźniej i można podróżować bardziej komfortowo. W ten sposób jedni zachęcają drugich do korzystania z kolei.
Błażej Kronic, KNews.pl: Dziękuję za rozmowę.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.