Smog świetlny coraz mocniej zaznacza swoją obecność w miastach – wpływa na zdrowie ludzi, zaburza funkcjonowanie przyrody i zmienia sposób, w jaki postrzegamy noc. To temat, który wciąż rzadko trafia do debaty publicznej. Jedną z okazji, by zwrócić na niego uwagę, jest obchodzony w kwietniu Tydzień Ciemnego Nieba.
Tydzień Ciemnego Nieba (International Dark Sky Week) to inicjatywa edukacyjna zapoczątkowana w 2003 roku, której celem jest zwrócenie uwagi na problem zanieczyszczenia światłem. Wydarzenie obchodzone jest na całym świecie i angażuje naukowców, organizacje ekologiczne oraz społeczności lokalne, promując racjonalne korzystanie ze sztucznego oświetlenia i ochronę naturalnej ciemności nocnego nieba.
Smog świetlny to problem, o którym wciąż mówi się zbyt rzadko, choć jego skutki odczuwają zarówno ludzie, jak i zwierzęta oraz całe ekosystemy. Tydzień Ciemnego Nieba, który rozpoczął się dziś, 13 kwietnia, ma zwrócić uwagę na zanieczyszczenie światłem i przypomnieć, że noc jest ważną częścią naturalnego rytmu życia.
To jest tydzień takiej świadomości społecznej na temat problemu, który jest aktualny, ale nie do końca jeszcze dostrzegalny przez społeczeństwo, ale też przez naszych decydentów
– mówi prof. Edyta Reszka z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.
Smog świetlny, czyli nadmiar sztucznego światła w środowisku, jest szczególnie widoczny w miastach. Nad ulicami, reklamami, parkingami i biurowcami unosi się jasna poświata, która sprawia, że noc przestaje być ciemna. Efektem jest nie tylko coraz trudniejsza obserwacja gwiazd, ale także zaburzenie naturalnych procesów biologicznych. Sztuczne światło, zwłaszcza zawierające dużą ilość niebieskiej składowej, typowej dla nowoczesnego oświetlenia LED, wpływa na rytm okołodobowy człowieka.
Wieczorem i w nocy działa na nas pobudzająco, zmienia, modyfikuje nasz rytm okołodobowy
– wyjaśnia prof. Edyta Reszka.
To jest problem z zasypianiem, problem ze snem
– dodaje.
Badaczka podkreśla, że ekspozycja na światło nocą hamuje wydzielanie melatoniny, czyli hormonu związanego z nocnym rytmem organizmu. W praktyce oznacza to gorszą jakość snu i trudności z regeneracją.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie ludzi. Nadmierne oświetlenie wpływa także na funkcjonowanie zwierząt, szczególnie gatunków aktywnych nocą. Zaburza ich orientację, migracje i naturalne zachowania. Prof. Reszka przypomina m.in. przykład ptaków migrujących, które są zwabiane przez silne źródła światła i tracą orientację w przestrzeni. Zanieczyszczenie światłem oddziałuje również pośrednio na rośliny i plony, ponieważ zakłóca życie owadów, od których zależy wiele procesów przyrodniczych.
Ekspertka zwraca jednak uwagę, że ograniczenie smogu świetlnego nie oznacza konieczności pogrążania miast w ciemności. Chodzi przede wszystkim o bardziej racjonalne korzystanie ze światła i stosowanie go tam, gdzie naprawdę jest potrzebne, kierowanie strumienia światła w dół, ograniczanie jego natężenia oraz wybieranie cieplejszej barwy.
Najważniejsze jest to, żeby oświetlenie zewnętrzne było celowe, czyli rzeczywiście tam, gdzie jest konieczne
– podkreśla badaczka.
„Firmy mogą wdrażać oświetlenie dostosowane do cyklu dobowego, zmieniając jego natężenie i barwę w ciągu dnia, co przekłada się na lepsze samopoczucie, koncentrację i efektywność pracy. Z kolei samorządy mogą ograniczać smog świetlny poprzez rezygnację z rozproszonych, okrągłych lamp na rzecz punktowego oświetlenia kierowanego tam, gdzie jest rzeczywiście potrzebne, a także stosowanie cieplejszej barwy światła i systemów inteligentnego sterowania.”
Tydzień Ciemnego Nieba ma więc nie tylko wymiar edukacyjny, ale również praktyczny. To okazja, by przyjrzeć się codziennym nawykom i zastanowić się, jak ograniczyć niepotrzebne światło w otoczeniu. Jak zaznacza prof. Reszka, problem ten wymaga większej świadomości społecznej i większej uwagi ze strony decydentów.
Najważniejsze jest właśnie uświadomienie sobie tego problemu nie tylko jeśli chodzi o nas ludzi, ale też inne ekosystemy
– mówi.
Tydzień Ciemnego Nieba przypomina, że noc to nie tylko tło dla miejskiego życia, ale osobny, delikatny świat, który warto chronić – dla zdrowia, dla przyrody i dla przyszłych pokoleń.
Komentarze