"Przebieg napięć na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny paliw w Polsce. Analiza Urszuli Cieślak z biura Reflex o rosnącej zmienności rynku ropy i podwyżkach cen paliw, wynikających z trwającego konfliktu w Iranie."

Ceny paliw rosną. Rynek reaguje na napięcia na Bliskim Wschodzie

Trzeci tydzień napięć związanych z konfliktem w Iranie przyniósł ponowną silną zmienność na rynku ropy i wyraźne podwyżki cen paliw w Polsce – mówi Urszula Cieślak z biura Reflex. Wzrosty objęły wszystkie główne rodzaje paliw, a szczególnie widoczne były w segmencie benzyn.

Benzyny drożeją najmocniej

– W ostatnich dniach najbardziej wzrosły ceny benzyny – wskazuje Urszula Cieślak z biura Reflex. Benzyna 95-oktanowa zdrożała średnio o 37 groszy na litrze, a 98-oktanowa o 33 grosze. W tym samym czasie olej napędowy podrożał o około 22 grosze, a autogaz o 21 groszy.

Średnie ceny na stacjach osiągnęły poziomy około 6,90 zł za litr benzyny, 7,88 zł za olej napędowy oraz 3,39 zł za autogaz.

To jeszcze nie koniec podwyżek

– Sytuacja na rynku hurtowym wskazuje, że to nie musi być koniec wzrostów – ocenia Urszula Cieślak. Wysokie ceny w hurcie mogą przełożyć się na kolejne podwyżki na stacjach, szacowane na 20–30 groszy na litrze w najbliższych dniach.

Rynek reaguje przede wszystkim na wydarzenia geopolityczne. Każda informacja o eskalacji konfliktu lub atakach na infrastrukturę energetyczną natychmiast wpływa na ceny ropy, a w konsekwencji na ceny paliw.

Chwilowe uspokojenie, ale niepewność pozostaje

– Pod koniec tygodnia pojawiły się sygnały uspokojenia, m.in. po deklaracjach ze strony Stanów Zjednoczonych o braku dalszych ataków na infrastrukturę energetyczną – zaznacza Urszula Cieślak. Rynek zareagował krótkoterminową korektą w dół.

Nie oznacza to jednak stabilizacji. Najbliższe dni będą kluczowe – jeśli w weekend dojdzie do kolejnych napięć, początek tygodnia może przynieść kolejne wzrosty cen.

Diesel może przekroczyć 8 zł

– Realnym scenariuszem staje się przekroczenie poziomu 8 zł za litr oleju napędowego na większości stacji – mówi Urszula Cieślak. W przypadku dalszej eskalacji konfliktu ceny mogą zbliżyć się nawet do 9 zł.

To poziom, który może już wymusić reakcję państwa, np. w postaci zmian podatkowych. Na razie jednak rynek pozostaje w fazie obserwacji i wyczekiwania.

Rynek potrzebuje czasu

Eksperci wskazują, że do realnej stabilizacji potrzebnych jest co najmniej kilka lub kilkanaście dni spokojnej sytuacji geopolitycznej. Dopiero wtedy będzie można mówić o trwałym zatrzymaniu wzrostów.

Na dziś scenariusz pozostaje otwarty, a ceny paliw w Polsce nadal są silnie uzależnione od wydarzeń poza Europą.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze