Sauna jako element nowoczesnego życia
Jeszcze kilka lat temu sauna była dodatkiem. Dziś w hotelach o wyższym standardzie jest czymś oczywistym. – Goście przyzwyczaili się do tego, że sauna jest dostępna. Traktują ją jako naturalny element pobytu, nie dopytują już, czy jest na miejscu – mówi Marzena Kozłowska z hotelu Bachleda Kasprowy w Zakopanem, odpowiedzialna za obszar rezerwacji i kontakt z gośćmi. Na pewnym poziomie rynku, w obiektach tej klasy, sauna stała się po prostu standardem, a nie dodatkową atrakcją.
To ważny sygnał. Polacy po prostu zaczęli saunować. Nie okazjonalnie, nie „przy okazji” wyjazdu, ale regularnie. Przyzwyczaili się spędzać wolny czas w cieple, w ciszy, w rytuale naprzemiennego nagrzewania i chłodzenia organizmu. To już nie moda z katalogu SPA, tylko element stylu życia.
I właśnie dlatego sauna coraz częściej wychodzi z hoteli i klubów fitness do prywatnych domów oraz ogrodów. Skoro podczas weekendowego wyjazdu staje się standardem, naturalnym krokiem jest przeniesienie jej do własnej przestrzeni. Tak jak kiedyś zrobiliśmy to z tarasem, kominkiem czy siłownią domową.
O tym, jak bardzo zmienił się rynek, mówi Wojciech Sieruga z firmy Saunoland, obecny w branży od 2000 roku. Różnica między tym, co było wtedy, a tym, co dzieje się dziś, jest – jak podkreśla – ogromna. Dwadzieścia lat temu sauna była ekstrawagancją. Dziś trafia do zwykłych domów, mieszkań w blokach i inwestycji pod wynajem.
Pandemia tylko przyspieszyła ten proces. Zamknięte siłownie i hotele sprawiły, że Polacy zaczęli inwestować w domową strefę regeneracji. Okazało się, że własna sauna to nie tylko komfort, ale też realna oszczędność czasu. Nie ma dojazdów, nie ma karnetów, nie ma obcych ludzi. Jest prywatność i pełna kontrola nad tym, kiedy i jak długo korzystamy z ciepła.
Coraz więcej osób traktuje saunowanie jako element profilaktyki zdrowotnej. Regularne sesje wspierają odporność, regenerację mięśni, pomagają redukować stres i poprawiają jakość snu. Dla wielu to po prostu sposób na zachowanie równowagi w szybkim, przeciążonym informacyjnie świecie.
Co trzeba mieć, by zainstalować saunę?
Wbrew pozorom wymagań technicznych nie ma wiele. Jak tłumaczy Wojciech Sieruga, niewielka sauna – do czterech metrów kwadratowych – nie potrzebuje specjalnych instalacji poza standardowym zasilaniem. Dopiero przy większych konstrukcjach konieczna jest instalacja trójfazowa, czyli dostęp do 400 V w pomieszczeniu, w którym sauna ma stanąć.
Możliwości montażu są dziś szerokie. Sauna może powstać w łazience, w piwnicy, na poddaszu, a nawet w przestrzeni pod prysznicem w mieszkaniu w bloku. Technicznie można ją zainstalować niemal w każdym pomieszczeniu, jeśli zapewniona jest odpowiednia wentylacja i dostęp do instalacji.
Kluczowa jest natomiast podłoga. W klasycznych saunach piece nie mają zamkniętego dna, a podczas polewania kamieni część wody, która nie odparuje, spływa pod urządzenie. Jeśli podłoże nie jest odpowiednio zabezpieczone i wodoodporne, po czasie mogą pojawić się problemy z zawilgoceniem. To detal, który bywa bagatelizowany na etapie planowania.
Sauna w ogrodzie – praktyka i bezpieczeństwo
W domach jednorodzinnych dużą popularnością cieszą się sauny wolnostojące. Drewniane beczki, nowoczesne kubiki z przeszkleniami czy klasyczne domki ogrodowe stały się stałym elementem krajobrazu nowych osiedli.
W przypadku pieców opalanych drewnem kluczowe znaczenie ma odpowiednio zaprojektowany i wykonany komin. To element, na którym nie wolno oszczędzać. Niewłaściwa instalacja odprowadzania spalin to realne ryzyko pożaru. Z tego powodu, choć piece na drewno mają swój klimat, coraz częściej wybierane są rozwiązania elektryczne. Są wygodniejsze w codziennym użytkowaniu, nie wymagają czyszczenia popiołu ani magazynowania opału. Wystarczy włączyć urządzenie i po kilkudziesięciu minutach sauna jest gotowa.
Oczywiście przy konstrukcjach zewnętrznych konieczne jest doprowadzenie instalacji elektrycznej. To dodatkowy koszt inwestycyjny, ale element niezbędny dla bezpiecznego i komfortowego użytkowania.
Infrared – alternatywa
Coraz częściej na rynku pojawiają się także sauny infrared. Działają w niższych temperaturach i są mniej wymagające technicznie, dlatego dobrze sprawdzają się w mieszkaniach i domach szeregowych. Są wybierane przez osoby starsze lub te, które nie tolerują bardzo wysokich temperatur.
– Często polecam saunę infrared osobom, które nie tolerują wysokich temperatur. Działa głęboko na mięśnie i układ nerwowy, a jednocześnie nie obciąża organizmu tak jak klasyczna sauna. To świetna forma regeneracji i relaksu – skuteczna, a przy tym łagodna i bezpieczna dla wielu osób – mówi Marta Pietrzak z MPLive, trenerka i coach.
Nie są jednak pełnym zamiennikiem klasycznej sauny fińskiej. Oferują inne doznania i łagodniejsze działanie. Największą popularnością nadal cieszą się tradycyjne sauny elektryczne, które łączą wygodę obsługi z klasycznym charakterem saunowania.
Moda czy trwały trend?
Zdaniem wykonawców i przedstawicieli branży hotelowej nie jest to chwilowy boom. Sauna przestała być luksusem, a stała się elementem standardu – zarówno w obiektach turystycznych, jak i w prywatnych domach. Coraz częściej podnosi wartość nieruchomości i bywa argumentem przy sprzedaży lub wynajmie. Próg wejścia nie jest dziś zaporowy, a koszty eksploatacji – szczególnie przy nowoczesnych, dobrze izolowanych konstrukcjach – pozostają stosunkowo niskie. W efekcie sauna coraz wyraźniej wpisuje się w krajobraz współczesnego stylu życia, w którym regeneracja i zdrowie przestają być dodatkiem, a stają się priorytetem.
Komentarze