Gdyby województwo łódzkie było osobnym państwem, jego gospodarka miałaby rozmiary porównywalne z gospodarką Boliwii. Byłaby jednocześnie większa niż gospodarki Jordanii czy Tunezji. Najnowsze dane GUS pokazują skalę regionalnej gospodarki z zupełnie innej perspektywy – Łódzkie wytwarza już blisko 220 mld zł PKB i odpowiada za około 6 proc. całej polskiej gospodarki.
Takie porównania robią wrażenie, choć oczywiście należy traktować je przede wszystkim jako sposób pokazania skali. „Rzeczpospolita”, analizując najnowsze dane regionalne GUS, zestawiła polskie województwa z gospodarkami państw świata. Okazuje się, że nawet najmniejsze polskie regiony osiągają dziś wartości PKB porównywalne z całymi krajami, a największe mogą rywalizować pod tym względem ze średniej wielkości państwami europejskimi.
W przypadku Łódzkiego porównanie jest szczególnie ciekawe.

fot.: Knews.pl — Łódź – gospodarcze centrum regionu, który w 2024 roku wytworzył blisko 220 mld zł PKB. Województwo łódzkie zajmuje wysoką pozycję w kraju pod względem PKB na mieszkańca, a jego gospodarka opiera się dziś nie tylko na przemyśle, ale także na logistyce, usługach biznesowych, IT i nowych inwestycjach.
Łódzkie jak niewielkie państwo
Wartość gospodarki województwa łódzkiego wyniosła w 2024 roku niemal 220 mld zł. Przy przeliczeniu według średniego kursu złotego z tego okresu daje to około 55 mld dolarów.
Dla porównania Bank Światowy szacuje PKB Boliwii w 2024 roku na niespełna 55 mld dolarów. Gospodarka Jordanii była nieco mniejsza, podobnie jak Tunezji. Oczywiście są to państwa o zupełnie innej liczbie mieszkańców, strukturze gospodarki i poziomie rozwoju, dlatego zestawienie nie mówi, że mieszkańcy Łódzkiego żyją tak samo jak mieszkańcy tych krajów. Pokazuje natomiast ekonomiczną skalę regionu.
To perspektywa, która zmienia sposób patrzenia na województwo łódzkie. Region postrzegany często przez pryzmat jednej metropolii, przemysłowej historii Łodzi i kompleksu energetycznego Bełchatowa jest w rzeczywistości gospodarką odpowiadającą rozmiarami wielu samodzielnym państwom.
W polskim rankingu Łódzkie znajduje się na siódmym miejscu pod względem łącznego PKB. Co ciekawe, do Pomorza brakuje mu bardzo niewiele – obie regionalne gospodarki dzieli mniej niż miliard złotych.
Jeszcze lepiej województwo wypada, gdy gospodarkę przeliczymy na mieszkańca.

fot.: Knews.pl — Przemysł pozostaje jednym z filarów gospodarki województwa łódzkiego. W 2024 roku wypracował ponad 52 mld zł wartości dodanej i odpowiadał za 26,7 proc. regionalnego wyniku – wyraźnie więcej niż średnio w Polsce, gdzie udział przemysłu wynosił 24 proc.
Mieszkaniec Łódzkiego w okolicach poziomu Węgier
PKB na mieszkańca województwa łódzkiego wyniosło ponad 92 tys. zł, czyli ponad 94 proc. średniej krajowej. To daje regionowi szóste miejsce w Polsce. Łódzkie wyprzedza pod tym względem między innymi Małopolskę oraz pozastołeczną część Mazowsza.
Po przeliczeniu na dolary jest to około 23 tys. dolarów na mieszkańca. I tutaj ponownie pojawia się interesujące międzynarodowe porównanie.
Bank Światowy podaje, że PKB na mieszkańca Węgier w 2024 roku wynosiło około 23,3 tys. dolarów, Chorwacji około 24 tys. dolarów, natomiast Rumunii około 20 tys. dolarów. W nominalnym ujęciu Łódzkie znajduje się więc mniej więcej na poziomie Węgier i pomiędzy Rumunią a Chorwacją.
Nie oznacza to oczywiście, że przeciętny mieszkaniec województwa dysponuje dochodem w takiej wysokości. PKB na mieszkańca nie jest wynagrodzeniem – pokazuje wartość dóbr i usług wytworzonych w gospodarce w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.
Porównanie jest jednak ciekawe, bo pozwala zobaczyć, jak bardzo w ostatnich dekadach wzrosła ekonomiczna skala polskich regionów.

fot.: Knews.pl — Monopolis w Łodzi. Choć przemysł pozostaje ważnym filarem gospodarki regionu, coraz większą rolę odgrywają usługi – od biznesowych i finansowych po handel, transport, IT i nieruchomości. To właśnie ta transformacja coraz mocniej zmienia gospodarczy obraz Łodzi.
Polska nie kończy się gospodarczo na Warszawie
To właśnie jeden z najciekawszych wniosków płynących z analizy najnowszych danych. Warszawa pozostaje bezdyskusyjnym liderem – sam region stołeczny wytwarza gospodarkę większą niż niektóre państwa Europy. Jednocześnie Polska zachowała relatywnie policentryczny model rozwoju. Silne gospodarczo są także Wielkopolska, Śląsk, Dolny Śląsk, Małopolska, Pomorze i właśnie Łódzkie.
Łódzkie ma pod tym względem dodatkowy atut: centralne położenie i dość zróżnicowaną strukturę gospodarki.
Przemysł nadal odpowiada za ponad jedną czwartą regionalnej wartości dodanej i ma większe znaczenie niż przeciętnie w Polsce. Jednocześnie ogromną rolę odgrywają handel, transport, magazynowanie i pozostałe usługi. Nie jest to więc już gospodarka oparta wyłącznie na tradycyjnych fabrykach.
Centralne położenie regionu przez lata przyciągało logistykę i centra dystrybucyjne, natomiast Łódź rozwijała sektor usług biznesowych, IT, nowych technologii i nieruchomości. Obok stolicy województwa znaczenie mają również przemysłowe i logistyczne ośrodki w innych częściach regionu.

fot.: Materiały prasowe — Poznańskie centrum biznesowe w rejonie ronda Kaponiera. Wielkopolska należy do najsilniejszych gospodarczo regionów Polski – jej PKB liczony jest w setkach miliardów złotych, a skala regionalnej gospodarki jest porównywalna z gospodarkami średniej wielkości państw europejskich. Nowoczesne biurowce w centrum Poznania są jednym z najbardziej widocznych symboli tej siły.
Polska regionów większych niż państwa
Skala polskich gospodarek regionalnych robi jeszcze większe wrażenie, gdy zestawi się je z całymi państwami. PKB Wielkopolski jest zbliżone do gospodarki Serbii, Małopolski do Słowenii, Kujawsko-Pomorskiego do Cypru, Podkarpacia do Gruzji, a Lubelskiego do Islandii. Nawet najmniejsze polskie regiony osiągają już wartości porównywalne z samodzielnymi krajami: Opolskie ma gospodarkę większą niż Macedonia Północna, Lubuskie większą niż Mołdawia, a Podlaskie – większą niż Czad.
Najbardziej spektakularne jest Mazowsze. Całe województwo mazowieckie, liczone razem z Warszawą, ma PKB niemal tak duże jak Węgry i większe niż Ukraina. Sama aglomeracja warszawska wytwarza więcej niż gospodarki Bułgarii czy Słowacji, a gdyby była osobnym państwem, znalazłaby się wśród największych gospodarek Unii Europejskiej.
Na tym tle Łódzkie ze swoim PKB rzędu 55 mld dolarów lokuje się w grupie regionów, których gospodarka ma już skalę samodzielnego państwa. To mniej niż największe polskie regiony, ale zdecydowanie więcej niż mogłoby sugerować stereotypowe postrzeganie województwa jako gospodarki przede wszystkim przemysłowej i logistycznej.
PKB per capita Wielkopolski i Dolnego Śląska jest dziś na poziomie pomiędzy Grecją a Słowacją, Śląska zbliżone do Węgier, a nawet najsłabsze pod tym względem regiony Polski – Lubelskie i Warmińsko-Mazurskie – są powyżej poziomu Turcji i Rosji.
To już daje bardzo konkretny, międzynarodowy kontekst dla Łódzkiego.

fot.: Knews.pl — Unity Tower w Krakowie – jeden z najbardziej rozpoznawalnych biurowców kompleksu Unity Centre. To właśnie tutaj Rolls-Royce plc ulokował swoje krakowskie centrum kompetencyjne i nową siedzibę, zajmując ponad 1000 m² powierzchni na szóstym piętrze. Cały region w 2024 roku wytworzył blisko 300 mld zł PKB, co dało mu miejsce w pierwszej piątce najsilniejszych gospodarczo regionów Polski. Małopolskie odpowiadało za ponad 8 proc. krajowego PKB.
Łódzkie jest duże, ale inni zaczynają rosnąć szybciej
Najnowsze dane pokazują również słabszą stronę regionalnej gospodarki. W 2024 roku nominalne PKB Łódzkiego rosło wolniej niż gospodarka całego kraju. Podobnie było z PKB przypadającym na mieszkańca. Region zachował więc wysoką pozycję, ale w ostatnim badanym roku nie zmniejszał dystansu do średniej krajowej.
Nie zmienia to faktu, że pod względem poziomu PKB na mieszkańca Łódzkie nadal wypada bardzo dobrze. Zajmuje szóste miejsce w Polsce i wyprzedza m.in. Małopolskę. To ważne rozróżnienie: czym innym jest bowiem obecna siła gospodarki regionu, a czym innym tempo, w jakim rozwija się ona w danym roku.
Na drugim biegunie znajdują się niektóre województwa Polski Wschodniej. Lubelskie, Świętokrzyskie czy Podkarpackie rozwijały się procentowo szybciej, choć startowały z wyraźnie niższego poziomu. „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że w dłuższej perspektywie oznacza to stopniowe zmniejszanie części różnic pomiędzy najbogatszymi i słabszymi gospodarczo regionami kraju.
W przypadku Łódzkiego dochodzi jeszcze problem demografii. PKB na mieszkańca może poprawiać się również dlatego, że wartość gospodarki dzielona jest przez malejącą liczbę ludności. Wzrost tego wskaźnika nie musi więc oznaczać równie szybkiego zwiększania całego potencjału gospodarczego województwa.
I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze pytanie o przyszłość regionu.
Łódzkie osiągnęło już skalę gospodarki porównywalnej z całymi państwami. Kolejnym etapem rozwoju nie powinno być jednak wyłącznie zwiększanie liczby hal, magazynów czy inwestycji liczonych w metrach kwadratowych. Coraz większe znaczenie będzie miało to, jaką wartość tworzą nowe inwestycje, jak podnoszą produktywność gospodarki i czy powstają dzięki nim dobrze płatne miejsca pracy.
Bo najciekawsze w nowych danych GUS nie jest nawet to, że gospodarkę Łódzkiego można dziś porównywać z gospodarką Boliwii.
Ciekawsze jest pytanie, z jakim państwem będziemy mogli porównać ją za dziesięć lat. jak podnoszą produktywność gospodarki i czy powstają dzięki nim dobrze płatne miejsca pracy.
Bo najciekawsze w nowych danych GUS nie jest nawet to, że gospodarkę Łódzkiego można dziś porównywać z gospodarką Boliwii.
Ciekawsze jest pytanie, z jakim państwem będziemy mogli porównać ją za dziesięć lat.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.