Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
Zdjęcie przedstawia stoisko Łodzi na EXPO REAL 2026 w Monachium, gdzie miasto zaprezentowało innowacyjne projekty inwestycyjne, takie jak EC-2, Nowa Tkalnia oraz rozwój Nowego Centrum Łodzi. Lśniące wizualizacje nowych terenów mieszkalnych, projektów mixed-use i logistyki przyciągają uwagę potencjalnych inwestorów i kapitału, ukazując dynamiczny rozwój Łodzi jako centrum biznesowego.

Łódź pokazuje na EXPO REAL 2026 nową falę wielkich inwestycji. EC-2, Nowa Tkalnia i kolejne projekty walczą o uwagę kapitału

EC-2, Nowa Tkalnia, kolejne tereny w Nowym Centrum Łodzi, projekty mieszkaniowe, mixed-use, logistyka i duże obszary inwestycyjne. Łódź przyjechała na EXPO REAL 2026 w Monachium z ofertą znacznie szerszą niż kilka działek wystawionych na sprzedaż. I – jak wynika z relacji uczestników targów – łódzkie stoisko rzeczywiście przyciąga zainteresowanie branży.

Od 5 do 7 października Łódź uczestniczy w EXPO REAL 2026 w Monachium – jednych z najważniejszych europejskich targów rynku nieruchomości, inwestycji i infrastruktury. W ubiegłym roku wydarzenie zgromadziło około 42 tys. uczestników z 70 krajów. Miasto występuje w Monachium wspólnie z Koda Advisory, Linesa Investment, JHM Development, OKAM, Hillwood, Rex-Bud, A&A oraz Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną.

fot.: Materiały prasowe — EXPO REAL 2026 w Monachium

To jednak nie sama obecność Łodzi na targach jest najbardziej interesująca. Znacznie ważniejsze jest to, z czym miasto przyjechało do Monachium i czy łódzki rynek nadal ma produkty, którymi może zainteresować duży kapitał.

A tych jest coraz więcej.

Jednym z największych nowych projektów jest dobrze znana czytelnikom KNews EC-2. JHM Development planuje zagospodarowanie około 17 hektarów dawnej elektrociepłowni. Może tam powstać ponad 2 tys. mieszkań oraz około 30 tys. mkw. powierzchni komercyjnych, a historyczny budynek elektrowni ma otrzymać nowe funkcje handlowe, usługowe i publiczne.

EC-2 wpisuje się przy tym w zjawisko, które KNews opisywał już wcześniej. Łódzki rynek coraz chętniej zagospodarowuje wielkie poprzemysłowe kompleksy. Manufaktura, Monopolis, Fuzja, Wi-Ma czy powstająca Nowa Tkalnia pokazują, że przemysłowa przeszłość miasta, przez lata traktowana jako problem, stała się jednym z jego istotnych aktywów inwestycyjnych.

W Monachium prezentowana jest właśnie Nowa Tkalnia, realizowana przez Linesa Investment na terenach dawnego Uniontexu. To kolejny wieloetapowy projekt, który ma połączyć zabytkową zabudowę przemysłową z nowymi mieszkaniami, usługami i przestrzenią miejską.

Obok takich wielkich przedsięwzięć Łódź pokazuje również miejskie nieruchomości, projekty prywatnych właścicieli oraz tereny przygotowane pod logistykę, przemysł i kolejne inwestycje deweloperskie.

fot.: Invest in Lodz/UMŁ - łódzkie stoisko

Łódź nadal ma gdzie budować

Szczególnie interesujące pozostaje Nowe Centrum Łodzi.

W tej części miasta w ostatnich latach pojawiły się już duże inwestycje mieszkaniowe, biurowe i usługowe, ale proces zabudowy obszaru wokół Łodzi Fabrycznej nie został zakończony. Nadal pozostają tu przestrzenie, które mogą zostać wykorzystane pod kolejne przedsięwzięcia.

To ważne, bo w przypadku dużego kapitału nie liczy się wyłącznie możliwość kupienia pojedynczej działki. Inwestor chce wiedzieć, czy wokół niej powstaje większy rynek: infrastruktura, kolejne inwestycje, mieszkania, biura, usługi i przestrzeń publiczna.

Nowe Centrum Łodzi jest pod tym względem szczególnym przypadkiem. Z jednej strony jego obecny kształt budzi spory urbanistyczne – na łamach KNews architekt Piotr Biliński krytycznie oceniał skalę infrastruktury i dominację zabudowy mieszkaniowej. Z drugiej strony dla rynku inwestycyjnego jest to obszar, w którym ogromne publiczne nakłady infrastrukturalne zostały już poniesione, a jednocześnie nadal istnieje możliwość dalszego zagospodarowania.

I to może być jeden z silniejszych argumentów Łodzi w rozmowach z inwestorami: miasto nie pokazuje wyłącznie wizualizacji przyszłego centrum, lecz miejsce, w którym część infrastruktury i projektów już funkcjonuje, a kolejne tereny nadal mogą zostać uruchomione inwestycyjnie.

Oferta jest przy tym znacznie szersza niż śródmieście. Łódź dysponuje również terenami przy głównych trasach komunikacyjnych i autostradach, obszarami przemysłowymi oraz gruntami przeznaczonymi pod logistykę. Na targach obecny jest m.in. Hillwood – jeden z dużych graczy tego rynku.

fot.: Invest in Lodz/UMŁ

„Łódź rzeczywiście cieszy się zainteresowaniem”

Jak wygląda to z perspektywy samego Monachium?

Marcin Włodarczyk z łódzkiego Renavis, który podczas EXPO REAL prowadzi rozmowy z inwestorami i uczestnikami rynku nieruchomości, bardzo dobrze ocenia zarówno same targi, jak i sposób prezentacji Łodzi.

– Oceniam te targi bardzo dobrze. To targi o wiele bardziej merytoryczne i wartościowe niż chociażby MIPIM. Spotyka się tutaj ludzi z rynku nieruchomości z całego świata, ale również całe polskie środowisko nieruchomościowe. To bardzo ważne, bo wszyscy są w jednym miejscu – mówi KNews Marcin Włodarczyk.

Pozytywnie ocenia również samą ekspozycję miasta.

– Łódź ma bardzo dobre, jasne, solidne i widoczne stoisko, w bardzo dobrej hali, tuż obok Warszawy i innych polskich miast. Jest dobrze widoczna. Graficznie i estetycznie również wygląda to bardzo dobrze, są łódzkie akcenty architektoniczne. Poziom tego, co prezentuje miasto i łódzcy przedsiębiorcy, jest bardzo profesjonalny – ocenia.

Włodarczyk zwraca uwagę również na rzecz trudniejszą do zmierzenia statystykami – rzeczywisty ruch wokół łódzkiej ekspozycji.

– Dużo osób się zatrzymuje. Oczywiście część przypadkowo, ale jest również wiele podmiotów, które przychodzą specjalnie po to, żeby porozmawiać z miastem, Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną czy z nami. Są wcześniej umówione spotkania. Łódź naprawdę cieszy się zainteresowaniem – mówi.

Jego zdaniem trzeba jednak właściwie rozumieć rolę takich wydarzeń.

– To nie są targi, podczas których podpisuje się umowę sprzedaży i mówi: przywiozłem inwestora z targów. W nieruchomościach coś takiego jest praktycznie niemożliwe. Natomiast na takich targach nie można nie być – podkreśla Włodarczyk.

I być może właśnie to jest najlepszym sposobem oceny obecności Łodzi w Monachium.

EXPO REAL nie należy traktować jak giełdy, na której po trzech dniach można policzyć podpisane kontrakty i na tej podstawie zdecydować, czy wyjazd się opłacił. Transakcje nieruchomościowe, szczególnie te warte dziesiątki lub setki milionów złotych, przygotowywane są miesiącami. Targi mają zgromadzić w jednym miejscu właścicieli kapitału, deweloperów, fundusze, doradców, samorządy i właścicieli nieruchomości.

Renavis prowadzi w Monachium rozmowy m.in. z podmiotami zainteresowanymi zakupem aktywów inwestycyjnych w Łodzi – wynajętych budynków biurowych, parków handlowych czy innych nieruchomości generujących dochód.

To ważna różnica. Łódź nie próbuje już wyłącznie przekonać inwestora, żeby zbudował tutaj magazyn lub kupił miejską działkę. Potrzebuje również rynku wtórnego dużych aktywów, transakcji kapitałowych i obrotu istniejącymi nieruchomościami. Dojrzały rynek nieruchomości to bowiem nie tylko nowe budowy, ale również możliwość późniejszego sprzedania gotowego projektu kolejnemu inwestorowi.

fot.: Invest in Lodz/UMŁ - łódzkie stoisko

fot.: Invest in Lodz/UMŁ

Port Polska może zmienić układ, ale rynek wciąż patrzy ostrożnie

Wśród argumentów infrastrukturalnych pojawia się również Port Polska, czyli projekt dawnego Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Dla Łodzi jego znaczenie jest realne. W maju Port Polska i Port Lotniczy Łódź podpisały list intencyjny dotyczący współpracy infrastrukturalnej i integracji transportowej. Oficjalnie wskazano również możliwość rozwoju komplementarnych funkcji łódzkiego lotniska, w tym zaplecza logistycznego.

Sam Port Polska w 2026 roku przeszedł już z fazy planowania do pierwszych robót. W czerwcu podpisano umowę na prace fundamentowe pod terminal pasażerski, a pierwsze prace budowlane zaplanowano na jesień. Równolegle postępują procedury dotyczące Kolei Dużych Prędkości pomiędzy Warszawą, Portem Polska i Łodzią. Pierwszy etap lotniska oraz linia Warszawa–Port Polska–Łódź mają według rządowego harmonogramu zostać uruchomione do 2032 roku.

We wrześniu wydano kolejne decyzje lokalizacyjne dla fragmentów linii KDP Warszawa Zachodnia–Port Polska–Łódź Niciarniana.

Nie oznacza to jednak, że rynek już dziś bezwarunkowo wpisuje Port Polska do swoich modeli inwestycyjnych.

Paweł Zagrajek, zastępca dyrektora Biura Operacyjno-Handlowego Port Polska, w rozmowie z KNews zwracał uwagę, że przedsięwzięcie nadal bywa postrzegane jako projekt polityczny.

To interesująca uwaga właśnie z punktu widzenia inwestorów nieruchomościowych. Fundusz czy deweloper lokujący dziesiątki milionów euro patrzy na perspektywę kilkunastu albo kilkudziesięciu lat. Dla takiego kapitału równie ważna jak zapowiedź nowej infrastruktury jest pewność, że będzie ona realizowana niezależnie od zmian politycznych.

Port Polska może więc w przyszłości bardzo mocno zwiększyć znaczenie Łodzi, ale dla rynku kluczowe będą kolejne rzeczywiście wykonane etapy inwestycji. Im więcej będzie fizycznie powstającej infrastruktury, podpisanych kontraktów i zakończonych odcinków, tym mniej przedsięwzięcie będzie traktowane jako polityczna koncepcja, a bardziej jako element infrastruktury, który trzeba już uwzględniać w decyzjach kapitałowych.

KDP pozostaje przy tym jednym z elementów tej układanki, ale nie jedynym. Dla obecnej pozycji Łodzi równie istotne są autostrady A1 i A2, S8 i S14, duży rynek logistyczny, dostępność terenów, istniejące zaplecze przemysłowe oraz rosnąca liczba nowych projektów.

Do tego miasto próbuje dołożyć kolejny kierunek – sektor obronny i technologie dual-use. Temu zagadnieniu poświęcony jest jeden z paneli łódzkiego stoiska na EXPO REAL.

Nieprzypadkowo. Wzrost wydatków obronnych oznacza zapotrzebowanie nie tylko na fabryki uzbrojenia, ale także na hale produkcyjne, magazyny, centra badawczo-rozwojowe, laboratoria, zaplecze technologiczne i obiekty logistyczne. Dla miasta o przemysłowych tradycjach i centralnym położeniu może to otworzyć kolejny segment rynku.

Najważniejsza zmiana jest jednak inna. Łódź przyjechała do Monachium w momencie, w którym może pokazać inwestorom nie jeden spektakularny projekt, lecz całą grupę dużych przedsięwzięć.

EC-2, Nowa Tkalnia, kolejne inwestycje w Nowym Centrum Łodzi, rozwój dużych projektów pofabrycznych, nowe mieszkania, logistyka, tereny przemysłowe oraz dostępne grunty tworzą ofertę znacznie bardziej zróżnicowaną niż jeszcze kilkanaście lat temu.

A na rynku nieruchomości właśnie skala i ciągłość inwestycji są jednym z ważniejszych sygnałów dla kapitału. Inwestor nie chce być jedynym, który uwierzył w dany rynek. Chce widzieć, że przed nim pojawili się inni, kolejne projekty są przygotowywane, istnieją aktywa, którymi można handlować, a miasto ma jeszcze przestrzeń do dalszego rozwoju.

Z relacji z tegorocznego EXPO REAL wynika, że Łódź ma dziś co pokazać. Pytanie nie brzmi już więc wyłącznie, czy inwestorzy zauważają miasto, ale które z prezentowanych obecnie projektów jako następne przejdą od rozmów w Monachium do konkretnych decyzji kapitałowych.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło