Błażej Kronic, KNews: Jak oceniasz EXPO REAL w Monachium? Czy z punktu widzenia łódzkiej firmy warto tutaj być?
Marcin Włodarczyk, właściciel Renavis: Oceniam je bardzo wysoko. To wydarzenie bardziej merytoryczne niż inne podobne targi, chociażby MIPIM. Spotykają się tu ludzie z rynku nieruchomości z całego świata, a jednocześnie szeroko reprezentowane jest polskie środowisko branżowe. To niezwykle ważne, bo wszyscy są w jednym miejscu. Jestem tutaj jako Renavis, łódzka firma, i rozmawiam z podmiotami oraz inwestorami kapitałowymi, którzy interesują się Łodzią pod kątem zakupu aktywów inwestycyjnych: budynków biurowych, parków handlowych czy innych nieruchomości. Każdy lokalny rynek potrzebuje ruchu i obrotu, a takie wydarzenia właśnie to zapewniają.
BK: Jak na tym tle prezentuje się Łódź? Widać ją wśród innych polskich miast i dużych graczy?
MW: Łódź ma jasne, solidne i wyraziste stoisko. Znajduje się w świetnie usytuowanej hali, tuż obok Warszawy i innych polskich miast, więc lokalizacja jest naprawdę atrakcyjna. Miasto jest wyraźnie widoczne, zresztą podobnie jak na innych targach. Byłem na dwóch ostatnich edycjach MIPIM i tam również prezentowało się okazale. Samo stoisko zostało świetnie zaprojektowane pod względem graficznym i estetycznym, a łódzkie akcenty architektoniczne dodatkowo przyciągają uwagę.

fot.: Marcin Włodarczyk materiały prywatne
BK: A sama oferta? Łódź ma dziś czym zainteresować inwestorów, czy to bardziej obecność wizerunkowa?
MW: UML prezentuje tutaj nieruchomości na sprzedaż, zarówno miejskie, jak i projekty podmiotów prywatnych. Są też partnerzy stoiska, m.in. Rex-Bud, Nowa Tkalnia, A&A czy Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna. To, co pokazuje miasto i łódzcy przedsiębiorcy, stoi na bardzo profesjonalnym poziomie. Odbywają się ciekawe debaty i prezentacje. Wczoraj przysłuchiwałem się kilku z nich i ich poziom merytoryczny był wysoki. Należą się za to miastu słowa uznania, bo robi tutaj dokładnie to, co powinno.
BK: Czy widzisz realne zainteresowanie łódzkimi nieruchomościami i samą Łodzią? Czy ludzie faktycznie przychodzą na stoisko rozmawiać?
MW: Tak, wiele osób się zatrzymuje. Część trafia tu przypadkowo, ale sporo podmiotów przychodzi celowo, by porozmawiać z przedstawicielami miasta, z Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną czy ze mną. Odbywają się również wcześniej umówione spotkania. Oczywiście najwięcej uwagi zawsze przyciągają największe miasta i stolice, ale Łódź także cieszy się zainteresowaniem, a ruch przy stoisku jest duży.

fot.: Materiały prasowe — EXPO REAL to największe w Europie targi nieruchomości, inwestycji i infrastruktury. W poprzedniej edycji wydarzenie zgromadziło około 42 tys. uczestników z ponad 70 krajów oraz 1742 wystawców z 34 państw. Targi zajmowały łącznie 76 tys. mkw. powierzchni w siedmiu halach Messe München.
BK: Czy z takich targów można rzeczywiście „przywieźć inwestora”, czy ich rola jest trochę inna?
MW: Na takich wydarzeniach nie podpisuje się od razu umów sprzedaży ani dużych transakcji. Stwierdzenie „pojechałem na targi i przywiozłem inwestora” jest w branży nieruchomości właściwie nierealne, bo takie procesy trwają znacznie dłużej. Jednocześnie na takich targach po prostu nie można nie być. Ich sens polega na tym, że w jednym miejscu spotykają się wszyscy najważniejsi uczestnicy rynku: inwestorzy, właściciele nieruchomości, deweloperzy, doradcy i przedstawiciele miast. To właśnie tutaj zaczynają się rozmowy, które później mogą przerodzić się w konkretne transakcje.
BK: Dziękuję za rozmowę.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.