Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi, podsumowuje tegoroczne targi Expo Real w Monachium. Mówi o tym, co dziś najbardziej interesuje inwestorów w Łodzi, dlaczego przemysł obronny może uruchomić cały łańcuch kolejnych inwestycji, jaką rolę odgrywają Port Polska i Kolej Dużych Prędkości oraz dlaczego miasto chce mocniej otwierać się na przemysł. Zwraca też uwagę na nowy segment rynku – senior housing – i projekt realizowany przez OKAM w rejonie Księżego Młyna.

fot.: facebook Adam Pustelnik
KNews.pl: Panie prezydencie, jak z perspektywy tych kilku dni pobytu w Monachium ocenia pan tegoroczne targi Expo Real? Co udało się zrobić i jak wyglądało zainteresowanie ofertą Łodzi?
Adam Pustelnik: Targi Expo Real są bez wątpienia największą w Europie imprezą, która gromadzi branżę nieruchomości i branżę inwestycyjną. To jest miejsce, gdzie po prostu trzeba być, żeby podkreślić swoją obecność i pokazać, że miasto aktywnie uczestniczy w tym rynku.
Jeżeli chodzi o Łódź, to to, co budzi dziś największą uwagę inwestorów, dotyczy między innymi ogromnych projektów zbrojeniowych i wojskowych, które pojawiają się w naszej aglomeracji. Mówimy chociażby o serwisowaniu helikopterów, ale również o potencjalnych inwestycjach związanych z produkcją na potrzeby wojska. To są potężne przedsięwzięcia i one naturalnie przyciągają uwagę biznesu.
Oprócz tego bardzo dużą uwagę zwraca projekt Kolei Dużych Prędkości, Port Polska i potencjalne reperkusje tych inwestycji dla Łodzi. Inwestorzy patrzą nie tylko na sam projekt infrastrukturalny, ale także na to, jaki wpływ może on mieć na rozwój miasta, dostępność komunikacyjną i atrakcyjność inwestycyjną całej aglomeracji.
Jeśli natomiast chodzi o bardziej konkretne wątki, które zwracają uwagę inwestorów, to jednym z nich jest kwestia inwestycji przemysłowych w Łodzi. Jesteśmy jedynym miastem, które w swoich dokumentach strategicznych i planistycznych otwiera w granicach miasta taki wolumen terenów przeznaczonych pod działalność przemysłową. I to na pewno jest zauważane.
Jest też jeden bardzo konkretny projekt, który jest pionierski i również zwraca uwagę rynku. To inwestycja w tzw. senior housing, czyli mieszkania serwisowane i domy dla seniorów.
To nie są klasyczne domy opieki w takim rozumieniu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Powiedziałbym nawet, że to swego rodzaju „domy niespokojnej starości”, oferujące zupełnie inny model funkcjonowania niż tradycyjnie rozumiana opieka senioralna.
Chodzi o miejsca, które mają oferować aktywność, wplecenie seniorów w tkankę miasta i dostęp do atrakcji, które miasto oferuje. Czyli zamiast izolowania mieszkańców od życia miejskiego – pozostawienie ich w jego centrum, z możliwością aktywnego spędzania czasu i korzystania z różnych funkcji miasta.
Taki bardzo duży i pionierski na polską skalę projekt pojawia się właśnie w Łodzi, na Księżym Młynie, przy ulicy Przędzalnianej. To na pewno jest coś, co zwraca dużą uwagę inwestorów.

fot.: facebook Adam Pustelnik
KNews.pl: O jakim przedsięwzięciu dokładnie mówimy?
A.P.: To jest projekt firmy OKAM realizowany u zbiegu ulic Przędzalnianej i Milionowej, połączony z rewitalizacją dawnej fabryki.
I tutaj rzeczywiście widać, że jest to przedsięwzięcie, którego w tej skali i w tej jakości jeszcze w Polsce nie było. Dlatego myślę, że rynek będzie się temu projektowi bardzo bacznie przyglądał i obserwował, jak ten model będzie funkcjonował w praktyce.
Cieszę się, że w kolejnym segmencie rynku jesteśmy po prostu pionierami. To jest też przykład tego, że Łódź zaczyna przyciągać projekty, które nie są prostym powieleniem tego, co już zostało zrobione w innych miastach.
KNews.pl: Jak właściwie wyglądają dzisiaj takie targi jak Expo Real? Pytam też z perspektywy przedsiębiorców, którzy być może nigdy tam nie byli i zastanawiają się, po co w ogóle uczestniczyć w takim wydarzeniu. Czy rzeczywiście przychodzą do was inwestorzy, którzy po prostu przyjechali szukać dobrych ofert?
A.P.: Te targi, i w ogóle duże targi biznesowe, nie mają już takiego kształtu jak jeszcze wiele lat temu. Kiedyś inwestorzy interesowali się przede wszystkim konkretnymi ofertami nieruchomości. Była działka, był budynek, była konkretna oferta i wokół tego toczyła się rozmowa.
Dzisiaj coraz częściej sprzedaje się miasto jako ideę, jako całość. Pokazuje się cały ekosystem miasta: jego gospodarkę, projekty infrastrukturalne, inwestycje, przedsiębiorców, jakość przestrzeni, możliwości rozwoju.
I nasze stoisko również wygląda dziś inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Zabieramy ze sobą całą plejadę łódzkich inwestorów, którzy pokazują swoje projekty, pokazują to, co robią w Łodzi, i w ten sposób budują razem z nami obraz miasta.
W tym roku również zabraliśmy ze sobą grupę łódzkich przedsiębiorców. Byli partnerami naszego stoiska i prezentowali projekty, które realizują w Łodzi.
A same targi wyglądają w dużej mierze tak, że jest to właściwie nieskończona liczba spotkań i rozmów. Oczywiście wiele z nich jest wcześniej umówionych, ale jest też bardzo dużo rozmów spontanicznych.
W ciągu jednego dnia odbywa się tyle rozmów z inwestorami, z biznesem, ile w normalnych warunkach przeprowadza się czasami przez pół roku.
To jest właściwie niekończący się cykl spotkań, prezentacji i dyskusji o tym, co miasto oferuje, co można w nim zrobić, jakie są projekty, jakie są możliwości wejścia w konkretne przedsięwzięcia.
I w tym roku nasze stoisko, również dzięki temu, że mieliśmy ze sobą ekipę inwestorów z Łodzi, było naprawdę bardzo intensywnie odwiedzane. Ruch był, można powiedzieć, jak w dzień targowy, jak w ulu.

fot.: facebook Adam Pustelnik
KNews.pl: Wspomniał pan o inwestycjach związanych z przemysłem obronnym i o centrum serwisowym. Mówi pan, że to zwraca uwagę inwestorów, ale co właściwie ich interesuje? Sama inwestycja czy raczej to, co może powstać wokół niej?
A.P.: Potencjalni inwestorzy są zainteresowani przede wszystkim skalą całego przedsięwzięcia i tym, jaki ono będzie miało wpływ na zaangażowanie innych przedsiębiorców w cały łańcuch dostaw.
Bo to będzie ogromne przedsięwzięcie. Trzeba będzie zapewnić odpowiednią kadrę, pełną logistykę i szereg innych elementów koniecznych do funkcjonowania takiego projektu.
I właśnie to wzbudza duże zainteresowanie – pytanie, czy jest tam przestrzeń do zaangażowania partnerów prywatnych i gdzie dokładnie biznes może się włączyć.
Nie jest też tajemnicą, że rywalizujemy jeszcze o dwa projekty zbrojeniowe o charakterze produkcyjnym. I również tutaj biznes bardzo bacznie się temu przygląda. Przedsiębiorcy chcą wiedzieć, gdzie może pojawić się przestrzeń dla ich własnej aktywności.
Bo zawsze, kiedy pojawia się produkcja albo serwisowanie o charakterze wojskowym, czyli działalność w branży regulowanej, związanej w dużej mierze z sektorem publicznym, to wokół niej powstaje również całe zapotrzebowanie dodatkowe.
Potrzebna jest logistyka. Potrzebne jest zaplecze dla pracowników. Potrzebne jest zapewnienie mieszkań dla przyszłej kadry. Potrzebny jest cały szereg innych usług i przedsięwzięć, które są pośrednim efektem takiej dużej inwestycji.
I właśnie to w bardzo dużym stopniu zwraca uwagę dużego biznesu. Nie tylko sama fabryka czy samo centrum serwisowe, ale wszystko to, co może powstać wokół nich.
KNews.pl: A czy duże projekty rewitalizacyjne Łodzi nadal są zauważane przez inwestorów? Czy one na takich targach wciąż są istotnym elementem oferty miasta?
A.P.: Oczywiście, że tak. Jeżeli chodzi chociażby o EC2, to kiedy ten projekt dojdzie już do etapu operacyjnego realizacji, będzie jednym z największych projektów tego rodzaju w Polsce.
I takie przedsięwzięcia oczywiście są zauważane, bo pokazują skalę przemian miasta, ale też skalę możliwości inwestycyjnych, które nadal w Łodzi istnieją.
KNews.pl: Dziękuję bardzo za rozmowę.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.