Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
"Rektor Politechniki Łódzkiej podczas konferencji prasowej omawia rozbiórkę dawnego Wydziału Chemicznego, zaznaczając, że budynku nie da się zachować. W tle widać fragmenty rozbiórki, co wywołało protesty wśród mieszkańców i architektów związanych z łódzkim środowiskiem."
fot.: Politechnika Łódźka

Rektor Politechniki Łódzkiej o rozbiórce dawnego Wydziału Chemicznego: Tego budynku nie da się zachować

Dawny budynek Wydziału Chemicznego Politechniki Łódzkiej znika z kampusu uczelni. Rozbiórka wywołała protest części mieszkańców, architektów i osób związanych z łódzkim środowiskiem modernistycznym. Rektor Politechniki Łódzkiej przekonuje jednak, że decyzja nie wynika z braku szacunku dla historii miejsca, lecz ze stanu technicznego obiektu, kosztów ewentualnego remontu oraz bezpieczeństwa ludzi.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Panie Rektorze, sprawa dawnego budynku Wydziału Chemicznego wywołała emocje. Dla wielu osób to nie jest zwykły gmach, ale część historii Politechniki Łódzkiej.

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Z mojego punktu widzenia stary budynek Wydziału Chemicznego jest niezwykle sentymentalnie związany z wieloma osobami, które były na tej uczelni. Tam w pewnym momencie był Rektorat Politechniki Łódzkiej, tam był klub, tam była siedziba mojej Rady Wydziału, tam obradowaliśmy.

Byłoby bardzo dobrze, gdyby istniała możliwość, żeby ten budynek zachować. Ale w tym momencie trzeba również spojrzeć na wszystkie ograniczenia, które z nim się wiążą.

„Techniczna zdolność tego budynku się wyczerpała”

Błażej Kronic, Knews.pl:

Jakie to ograniczenia?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Po pierwsze, był to budynek zbudowany bardzo dawno temu, który został częściowo zniszczony w czasie wojny. Tę zniszczoną część odbudowano na zasadzie pewnej prowizorki, która miała połączyć istniejące elementy do czasu powstania nowego budynku. Ta prowizorka, jak to często z prowizorkami bywa, trwała i trwała.

Ale każde takie trwanie ma swoje ograniczenia. Techniczna zdolność tego budynku się wyczerpała. Tam są drewniane stropy. Jest też ta część dobudowana, ta swoista plomba. Mury zaczęły się rozchodzić. Stropy drewniane straciły swoją odporność.

Po drugie, gdy Wydział Chemiczny powstawał i działał, nie było jeszcze tych wszystkich urządzeń technicznych, które dzisiaj pozwalają prowadzić procesy chemiczne w sposób bezpieczny dla otoczenia oraz dla ludzi, którzy tam pracują. W nowym Alchemium, które jest obecną siedzibą Wydziału Chemicznego, te urządzenia zostały zastosowane. Dzięki temu praca studentów, doktorantów, pracowników i naukowców jest bezpieczniejsza.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Mówi Pan o bezpieczeństwie samego budynku czy także o tym, co przez lata działo się w jego wnętrzu?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

O jednym i drugim. Na początku nie było tych nowoczesnych zabezpieczeń, więc efekty reakcji chemicznych wielokrotnie znajdowały ujście w ścianach, podłodze i innych elementach budynku. I one tam są.

Myślę, że gdyby przebadać strukturę tego budynku, znaleźlibyśmy tam niemal całą tablicę Mendelejewa. Nie wszystko, co tam jest, jest przyjazne dla ludzi.

„Remont kosztowałby dwa i pół do trzech razy więcej niż nowy budynek”

Błażej Kronic, Knews.pl:

Czy uczelnia rozważała generalny remont?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Tak. Wobec ekspertyz technicznych, które mówiły, że budynek staje się niebezpieczny, trzeba było postawić pytanie: co możemy zrobić, jeśli chcemy go zachować?

Poprosiłem o przygotowanie koncepcji oraz wyceny generalnego remontu. Okazało się, że remont, wykonywany dość wysublimowanymi technikami, kosztowałby od dwóch i pół do trzech razy więcej niż zbudowanie nowego budynku o tej samej powierzchni użytkowej.

Podkreślam: o tej samej powierzchni użytkowej. Dzisiaj w starym budynku są bardzo wysokie pomieszczenia, które nie są konieczne z punktu widzenia obecnych przepisów i użyteczności. Można zbudować niższe kondygnacje, a więc kubatura nowego obiektu będzie mniejsza. Stąd bierze się różnica w nakładach inwestycyjnych między remontem istniejącego budynku a budową nowego.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Czyli uczelnia uznała, że rachunek ekonomiczny jest jednoznaczny?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Nie tylko ekonomiczny. Dochodzi jeszcze aspekt eksploatacyjny. Ten budynek jest zbudowany w bardzo starej technologii. Nie wszystko da się tam zmienić tak, żeby odpowiadało współczesnym standardom. Efektywność energetyczna tego obiektu jest bardzo słaba i nie da się jej radykalnie poprawić.

Koszty eksploatacji są coraz wyższe, a przy braku pieniędzy to także jest aspekt, który trzeba brać pod uwagę.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Panie Rektorze, a czy uczelnia rozważała możliwość zachowania przynajmniej części dawnego budynku Wydziału Chemicznego — na przykład fragmentów fasady albo ścian — i wkomponowania ich w przyszłą zabudowę? Podobne rozwiązania stosowano przecież przy innych łódzkich inwestycjach, choćby przy dworcu Łódź Fabryczna czy Sukcesji.

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Nie. Tam są pęknięcia i nie da się tego zachować. Przy Alchemium udało się zastosować takie rozwiązanie ze ścianami. W przypadku dawnego Wydziału Chemicznego ściany są popękane i byłoby to niebezpieczne.

„Robimy bardzo wiele, żeby przywracać łódzkie zabytki”

Błażej Kronic, Knews.pl:

Część protestujących może powiedzieć: uczelnia powinna ratować tak ważne obiekty, nawet jeśli to trudne.

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Robimy bardzo wiele, żeby przywracać budynki ważne dla Łodzi i dla historii uczelni. Udało nam się zdobyć pieniądze na remont pałacu Scheiblera położonego przy ul. Piotrkowskiej i z widokiem na Katedrę, na odbudowanie willi Richtera, czyli spalonego rektoratu, który zostanie przywrócony do formy. Odbudowaliśmy i wyremontowaliśmy budynek papiernictwa i poligrafii.

W wielu przypadkach takie działania są możliwe. Ale w tym konkretnym przypadku — ekonomicznie, technicznie i użytkowo, z punktu widzenia efektywności — nie da się tego budynku zachować.

Dlatego, zgodnie ze wszystkimi przepisami, wystąpiliśmy do stosownych organów o wydanie pozwolenia na rozbiórkę. Takie pozwolenie uzyskaliśmy w zeszłym roku.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Co działo się z budynkiem po wyprowadzce Wydziału Chemicznego?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Po zakończeniu eksploatacji przez Wydział Chemiczny budynek został odłączony od zasilania w media. To natychmiast powoduje, że nie jest zabezpieczony na zimę ciepłem.

Przeprowadziliśmy procedurę przetargową, aby wyłonić wykonawcę, który dokona bezpiecznej rozbiórki. 19 czerwca przekazaliśmy wykonawcy teren oraz budynek. Rozbiórka się rozpoczęła. Powinna zakończyć się w październiku, kiedy teren zostanie uporządkowany i oddany nam już jako w pełni oczyszczony po dawnym budynku Wydziału Chemicznego.

„Przebywanie ludzi w tym budynku jest niemożliwe”

Błażej Kronic, Knews.pl:

Czy na dziś jakiekolwiek użytkowanie tego obiektu było jeszcze możliwe?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Nie. Przebywanie ludzi i sprzętu w tym budynku jest niemożliwe ze względu na jego stan techniczny. Stropy nie są w stanie unieść tego wszystkiego, co chcielibyśmy tam zainstalować. Sam budynek i jego zawartość — w sensie tego, czym przez lata przesiąknął — nie są bezpieczne dla ludzi.

Z mojej strony to ogromna radość, że udało się zdobyć pieniądze i wybudować nowy gmach dla Wydziału Chemicznego. W tym miejscu chcielibyśmy natomiast zbudować centrum nowoczesnych metod kształcenia. Musimy zmieniać metody kształcenia i one muszą mieć odpowiednie zaplecze.

Taki jest nasz cel. Czy zdobędziemy na to pieniądze? Nie wiem. Wniosek złożony do ministerstwa został odrzucony ze względu na brak pieniędzy. Uruchomiliśmy procedurę odwoławczą i zobaczymy, jak zostanie rozpatrzona.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Czy dawny budynek Wydziału Chemicznego był wpisany do rejestru zabytków?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Nie. W momencie, kiedy składaliśmy dokumenty dotyczące rozbiórki, nie znajdował się w rejestrze zabytków.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Pytam o to, bo z jednej strony wpis do rejestru mógłby utrudnić działania uczelni. Z drugiej — dziś pojawia się protest w obronie tego budynku. Czy wcześniej ktoś interesował się jego ochroną?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Mój apel jest taki: jeżeli osoby, które dziś protestują, rzeczywiście uznają i uważają, że ten budynek kojarzy się z początkiem ich kariery — dla niektórych pięknej, efektywnej i cudownej kariery — to potrzebujemy 200 milionów złotych.

„Ludzie pracowali tam, bo nie mieliśmy innego miejsca”

Błażej Kronic, Knews.pl:

Powiedział Pan, że w ścianach tego budynku można byłoby znaleźć niemal całą tablicę Mendelejewa. Czy to oznacza, że ludzie, którzy przez lata tam pracowali, byli narażeni na niebezpieczeństwo?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Było takie niebezpieczeństwo. Tyle że przez lata nie mieliśmy możliwości udostępnienia im czegoś innego, co pozwoliłoby pracować w bardziej bezpiecznych warunkach.

W 2017 roku udało się doprowadzić do tego, że wniosek Politechniki Łódzkiej został zaakceptowany. W 2018 roku rozpoczęliśmy inwestycję. Była więc nadzieja, że kiedy ją zakończymy, to wszystko, co było niebezpieczne i groźne, przestanie takie być, bo ludzie nie będą już musieli pracować w starym budynku.

Nowy budynek jest wyposażony w urządzenia, które przez bardzo długi czas będą gwarantowały bezpieczeństwo. Wszystko, co jest efektem prac badawczych i reakcji chemicznych, jest zabezpieczane przez odpowiednie systemy.

Są wyciągi. Są odpowiednio izolowane przestrzenie, w których można prowadzić eksperymenty. Są całe systemy katalizatorów, które wyłapują substancje mogące być niebezpieczne, tak aby nigdzie się nie przedostały.

Nowy budynek daje możliwość bezpiecznej pracy studentom, doktorantom i pracownikom. Daje też odpowiedni komfort — zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i samego komfortu pracy.

Tego wszystkiego nie dało się zainstalować w starym budynku. On by tego nie wytrzymał — ze względu na nośność, strukturę oraz sposób, w jaki został zbudowany. To był obiekt, który nie był przewidziany do tak długiego użytkowania.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Czyli Pana zdaniem nie było innej możliwości?

Prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej:

Tak. Rozumiem emocje związane z tym miejscem. Sam mam do niego osobisty i sentymentalny stosunek. Ale jako rektor muszę brać pod uwagę bezpieczeństwo ludzi, realne koszty, możliwości techniczne oraz przyszłość uczelni.

W tym przypadku wszystkie te argumenty prowadzą do jednego wniosku: tego budynku nie da się zachować.

Błażej Kronic, Knews.pl:

Dziękuję za rozmowę.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło