Powrót ikony PRL na rynek
W centrum Łodzi ponownie pojawiła się oferta sprzedaży jednego z najbardziej rozpoznawalnych budynków z czasów PRL. Chodzi o 45‑metrową, 13‑kondygnacyjną wieżę przy Piotrkowskiej 165, stojącą tuż obok dawnego domu handlowego Central. Obiekt z 1972 roku, dziś zarządzany przez spółkę Central 1, wyceniono na 19,9 mln zł. To kolejny rozdział w długiej historii prób zagospodarowania tej nieruchomości, która od ośmiu lat nie może doczekać się inwestora gotowego podjąć ryzyko modernizacji.
Pierwsza próba: ambitny projekt z 2018 roku
Pierwsza poważna próba sprzedaży miała miejsce w 2018 roku. Wtedy budynek trafił do prywatnego inwestora, który planował przebudowę wieży na apartamentowiec premium. Powstał nawet gotowy projekt autorstwa Marcina Tomaszewskiego z Reform Architekt, a inwestor uzyskał pozwolenie na budowę. Mimo to przedsięwzięcie upadło. Oficjalnych powodów nigdy nie podano, ale z kontekstu tamtych wydarzeń wynika, że przesądziły rosnące koszty adaptacji konstrukcji z lat 70., konserwatorskie ograniczenia dotyczące zachowania oryginalnej struktury oraz ryzyka finansowe związane z rynkiem mieszkaniowym i wykonawstwem. Wieża wróciła na rynek, a projekt, choć ambitny, pozostał na papierze.
Druga odsłona: Aura Development i kolejna rezygnacja
Kolejna odsłona tej historii rozpoczęła się w 2021 roku, kiedy budynek przejęła Aura Development. Firma również zapowiadała przebudowę na apartamentowiec o podwyższonym standardzie. Wstępne założenia zakładały modernizację konstrukcji i zmianę funkcji obiektu, ale projekt ponownie nie wyszedł poza etap przygotowawczy. Z dostępnych informacji wynika, że inwestor musiałby ponownie przeprojektować część założeń, zmierzyć się z kosztownymi procedurami przy zmianie funkcji oraz zaakceptować twarde ograniczenia konserwatorskie, które uniemożliwiały swobodne kształtowanie bryły i elewacji. Ostatecznie Aura Development również zrezygnowała, a budynek ponownie trafił na sprzedaż.
Obecna oferta: czyste wnętrza, brak pozwolenia, twarde ramy konserwatora
W obecnej ofercie podkreślono, że wnętrza są już wyczyszczone — usunięto ścianki działowe, co ułatwia rozpoczęcie prac. Atutem jest także brak konieczności uzyskania pozwolenia na budowę, co znacząco skraca proces inwestycyjny. Jednocześnie konserwator wymaga zachowania oryginalnej konstrukcji, co ogranicza zakres możliwych przekształceń i podnosi koszty. To właśnie ten zestaw czynników — konstrukcja z lat 70., ochrona konserwatorska i ekonomia przedsięwzięcia — sprawia, że mimo świetnej lokalizacji i dużego potencjału, budynek od lat pozostaje nierozwiązaną zagadką łódzkiego rynku nieruchomości.
Co dalej z Piotrkowską 165?
Jeśli znajdzie się inwestor gotowy zmierzyć się z ograniczeniami konstrukcyjnymi i konserwatorskimi, Piotrkowska 165 może stać się jednym z ciekawszych projektów rewitalizacyjnych w centrum Łodzi. Na razie jednak wieża pozostaje symbolem trudnych, wieloletnich prób ożywienia powojennej architektury w ścisłym centrum miasta.
Komentarze