"Panorama malowniczych winnic w Łódzkim, ukazująca nowoczesne nasadzenia winorośli i zapraszających do wizyty turystów, symbolizująca rozwój regionu winiarskiego w ostatnich latach."

Winnice w Łódzkim – dzieje się!

Jeszcze kilkanaście lat temu, na pytanie o winnice w województwie łódzkim, odpowiedzią byłoby wymowne popukanie się czoło. Dziś raczej pokiwa głową z uznaniem.

Coraz trudniej spotkać osobę, która nigdy w życiu nie słyszała o tym, że w Polsce powstaje wino. Nic dziwnego . Dynamika ostatnich dwóch dekad jest naprawdę imponująca, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę fakt, że przed 2008 rokiem sprzedaż wina w ogóle nie była możliwa, a w 2009 roku prowadziły ją ledwie trzy winnice. Dziś w naszym kraju zarejestrowanych jest już prawie 730 winnic, a winoroślą obsadzono ponad 1000 hektarów. I liczby te stale rosną! Coraz większy wycinek tego tortu przypada na województwo łódzkie.

Łódzkie winnice rosną w siłę

Zgodnie z danymi Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, w 2026 roku, w łódzkim znaleźć można 32 winnice. Obejmują one nieco ponad 28 hektarów i już po tych danych można zorientować się, że wiele z nich to bardzo małe, rodzinne przedsięwzięcia. Tym bardziej, że sama rejestracja winnicy nie oznacza jeszcze, że kupimy tam wino. Owszem – na pewno uda się nam go spróbować w czasie odwiedzin (o czym za chwilę), ale wszystkie procedury administracyjne, a także – mówiąc ogólnie –ekonomia produkcji – sprawiają, że nie każdy winiarz staje się sprzedawcą. Wystarczy jednak odwiedzić jeden z festiwali polskiego wina, albo otworzyć winiarski portal (polecam rzecz jasna fermentmag.pl ), by zorientować się, na które winnice warto szczególnie zwrócić uwagę.

Różne kierunki, różne style

Szczególnym wyróżnikiem winnic z łódzkiego jest to, że wiele z nich postawiło na wytwarzanie win musujących metodą tradycyjną – a więc tą samą, którą powstają francuskie szampany, hiszpańskie cavy czy włoskie franciacorty. Są tacy, którzy postawili wręcz wyłącznie na takie wina (Winnica Smolis), lub dla których jest to najważniejsza lub istotna część ich produkcji (Dom Jantoń, Winnica Natale, Winnica Witaj Słońce). Nie znaczy to jednak, że fani innych stylów win, nie znajdą w okolicach Łodzi czegoś dla siebie. Świetne, aromatyczne wina białe produkuje Winnica Rydzowa i Winnica Syradia, soczyste róże poleca Winnica Panowice, a po dobre wina czerwone i imponujące wina słodkie warto zgłosić się do wspominanych już wcześniej producentów – odpowiednio Witaj Słońce i Domu Jantoń. O każdej z tych winnic będzie zresztą okazja opowiedzieć więcej w tym sezonie.

Enoturystyka przez duże E

A skoro o sezonie mowa. Polskie winiarstwo to dziś znacznie więcej niż sama butelka. W równie szybkim tempie co winnice, rozwija się rodzima enoturystyka. Odwiedziny w winnicy są wspaniałym doświadczeniem praktycznie o każdej porze roku, a że zdecydowana ich większość mieści się poza miastami – także znakomitą okazją do krótszego lub dłuższego wyjazdu. Właściwie w każdym przypadku możemy liczyć na możliwość obejrzenia winnicy i winiarni (czyli samej przetwórni w którym powstaje, a później dojrzewa wino), zwykle połączonej z degustacją powstających tam produktów. Jednak coraz więcej winnic organizuje też dni otwarte, pikniki czy okazjonalne wydarzenia, które sprawiają, że możemy miło spędzić tam cały dzień. Dla wielu osób z pewnością enoturystycznym topem będzie zaś możliwość pozostania w winnicy na dłużej. W Łódzkim największe możliwości pod tym względem na Winnica Witaj Słońce i Winnica Sopel, ale do roli tej przygotowuje się też Winnica Rydzowa. Jeśli jednak nocleg może mieć mniej stały charakter – pod

postacią kampera czy nawet namiotu – opcji będzie znacznie więcej, zwykle wystarczy o taką możliwość zapytać właścicieli. Pytać zresztą zawsze warto. Pamiętajmy, że większość winiarzy wykonuje też inny zawód lub podróżuje po rozmaitych wydarzeniach winiarskich, uprzedzenie o naszej wizycie pozwala na jej odpowiednie zaplanowanie czy wręcz uniknięcie niepotrzebnej podróży.

Festiwalowo

Przed wyruszeniem do konkretnej winnicy, dobrym pomysłem może być też wcześniejsze odwiedzenie jednego z festiwali polskiego wina. To idealna okazja by w jednym miejscu spotkać wielu winiarzy, ich produkty i zdecydować kogo później chcielibyśmy odwiedzić w pierwszej kolejności. Takie spotkania często połączone są z warsztatami czy degustacjami komentowanymi, pozwalającymi też lepiej poznać styl danych win lub to co dzieje się w danym regionie. Najważniejszym z tych ogólnopolskich wydarzeń, na których spotkamy kilkudziesięciu winiarzy z całego kraju jest WWE: Polska, odbywający się 20 czerwca w Warszawie. W samej Łodzi nie mamy chwilowo żadnego festiwalu jednak by lepiej poznać winiarzy z regionu, warto odwiedzić Uniejów (w sierpniu) i Kutno oraz Brzeziny (we wrześniu), a mówi się, że nie są to jeszcze wszystkie propozycje.

Jak widać, winiarsko w łódzkim nie można się nudzić!

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze