W województwie łódzkim trwają prace nad utworzeniem klastra Life Science, który ma połączyć podmioty z obszaru medycyny, farmacji, biotechnologii, medtechu, kosmetologii, nauki, ochrony zdrowia, biznesu i administracji. Podczas warsztatów strategicznych uczestnicy rozmawiali o modelu działania, strukturze organizacyjnej oraz pierwszych wspólnych projektach, które mają pokazać praktyczną wartość nowej inicjatywy.
W regionie działa ponad 740 podmiotów z obszaru medtech, farmatech, biotech i beautytech. Zatrudniają one blisko 10 tys. osób. Ponadto w naszym regionie zlokalizowanych jest ponad 200 laboratoriów. Na łódzkich uczelniach, na kierunkach związanych z Life Science studiuje ponad 12,6 tys. studentów.
Powstający klaster to odpowiedź na potrzebę lepszego połączenia środowiska akademickiego, firm, szpitali i administracji. Nie chodzi wyłącznie o stworzenie kolejnej platformy rozmów, ale o organizację zdolną do uruchamiania sieciowych projektów, a także pozyskiwania środków europejskich, wspierania komercjalizacji innowacji i budowania relacji międzynarodowych.

fot.: Łódzkie dla biznesu
Koniec etapu luźnych rozmów
Prof. Lucyna Woźniak, prorektor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi ds. współpracy międzynarodowej, podkreślała, że spotkanie powinno zamknąć etap ogólnych dyskusji o tym, czy taki klaster jest potrzebny.
– Dzisiejsze spotkanie moim zdaniem jest bardzo istotne i mam nadzieję, że zakończy pewien etap luźnych dyskusji na temat tego, czy warto, jak warto, w jaki sposób, kto ma wejść, jeśli chodzi o budowanie klastra – mówiła prof. Lucyna Woźniak.
Jej zdaniem klaster skupiający podmioty z obszaru medycyny i life sciences jest naturalnym kierunkiem rozwoju regionu. Wskazywała przy tym, że podobne procesy zachodzą dziś w Europie i na świecie, gdzie współpraca wyspecjalizowanych podmiotów ma zwiększać ich siłę w globalnej konkurencji.
– Klaster zrzeszający podmioty z obszaru medycyny czy life sciences, czyli medycyna, farmacja, kosmetologia, biotech, medtech, bo tak na to trzeba patrzeć, ze wszystkimi przybudówkami wokół tego, jest moim zdaniem naturalnym kierunkiem rozwoju – mówiła prof. Woźniak.
Uniwersytet Medyczny w Łodzi deklaruje udział w inicjatywie. Uczelnia ma już doświadczenia we współpracy międzynarodowej, m.in. w ramach europejskich węzłów wiedzy i innowacji dedykowanych zdrowiu. Prof. Woźniak zwracała uwagę, że udział w takich sieciach daje dostęp do partnerów, informacji i projektów, do których pojedyncze lokalne firmy lub mniejsze instytucje często nie mają samodzielnego dojścia.

fot.: Łódzkie dla biznesu
Klaster ma działać projektowo i biznesowo
Koordynacji prac nad powołaniem klastra podjął się Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Na jego zaproszenie spotkali się przedstawiciele firm, uczelni, instytucji ochrony zdrowia i administracji. Samorząd województwa chce wesprzeć inicjatywę na początku, ale docelowo organizacja ma wypracować własny model działania. Klaster ma być miejscem współpracy, ale także narzędziem generowania konkretnych przedsięwzięć.
– Kluczowe dla nas jest to, by klaster nie stał się martwym bytem, ale organizacją, która będzie dostarczała swoim członkom realną wartość. Duże firmy muszą widzieć w nim dostęp do innowacji i nowych technologii, a mniejsze podmioty możliwość wejścia do globalnych łańcuchów dostaw, wspólnych projektów R&D czy internacjonalizacji – mówiła Anna Lewandowska, dyrektor Departamentu Przedsiębiorczości i Sprawiedliwej Transformacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.
W tym ujęciu klaster ma pomagać firmom w wejściu do większych projektów badawczo-rozwojowych, wspierać internacjonalizację i ułatwiać współpracę z uczelniami oraz szpitalami. Ważnym elementem ma być również korzystanie ze środków europejskich oraz unijnych trendów wspierających rozwój wyspecjalizowanych regionalnych ekosystemów gospodarczych.
– Początkowo ważne będzie wsparcie administracji regionalnej, jednak równolegle konieczne jest wypracowywanie modelu biznesowego, który pozwoli klastrowi docelowo się usamodzielnić i rozwijać dzięki usługom, projektom i komercjalizacji innowacji – wskazywała dyrektor Lewandowska.

fot.: Łódzkie dla biznesu
Lider, zarząd i specjalizacja
Warsztaty prowadzili Grzegorz Ziemniak z Instytutu Zdrowia i Demokracji oraz Tomasz Żelągowski, partner Instytutu Zdrowia i Demokracji. Wskazywali oni, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby klaster miał szansę na sukces: potrzebny jest lider, sprawny zarząd, jasna specjalizacja i międzynarodowe otwarcie.
– Lider i dobra potem organizacja czy przyjęcie dobrej formuły organizacji, współpraca międzynarodowa i pójście w specjalizację. To znaczy nie rozdrabnianie się, tylko wyznaczenie sobie kierunków strategicznych – mówił Grzegorz Ziemniak.
Tomasz Żelągowski zwracał uwagę, że kluczowe będzie wybranie przez forum założycieli zarządu, który będzie miał realną motywację i czas na prowadzenie prac.
– Praca jest po stronie zarządu, animator i koordynator klastra jest jedynie przedstawicielem administracyjnym. Natomiast praca nadzorcza i przywódcza jest po stronie zarządu klastra – podkreślał Żeligowski.
W tej koncepcji klaster nie powinien funkcjonować jak luźne porozumienie, lecz jak organizacja z celami, planami i odpowiedzialnością za wyniki. Ma mieć strategię, mierzalne zadania i strukturę, która pozwoli rozliczać efekty.
W regionie są już przykłady takich modeli współpracy między nauką, biznesem i instytucjami. Rektor Politechniki Łódzkiej prof. Krzysztof Jóźwik wskazywał, że uczelnia uczestniczy w działaniach kilku klastrów, które dobrze funkcjonują. Jednym z takich przykładów jest LODZistics, skupiający środowisko logistyczne Polski Centralnej. Przy Politechnice Łódzkiej działa także Łódzki Klaster ICT.

fot.: Łódzkie dla biznesu
Biznes widzi sens w skali
Do inicjatywy włączają się również przedstawiciele biznesu. Maciej Wycislik z grupy Endolink wskazywał, że firmy z sektora Life Science w Łodzi od dawna widzą potrzebę wspólnego działania.
– Od bardzo wielu lat widzimy, że siła jest w grupie i uważamy, że możemy coś dobrego zrobić dla miasta – mówił Maciej Wycislik.
Endolink to grupa działająca w kilku obszarach zdrowia i usług dla sektora medycznego. W wypowiedzi podczas spotkania przedstawiciel firmy mówił m.in. o rozwiązaniach dla pacjentów z problemami kardiowaskularnymi, protezach kończyn dolnych, dystrybucji produktów medycznych, usługach finansowych dla szpitali, suplementach diety, kosmetykach oraz projektach start-upowych.
– Uważamy, że to jest dobra rzecz i dla miasta, i dla biznesu w samym mieście – mówił Wycislik.
W jego ocenie obecne działania są kontynuacją rozmów rozpoczętych około rok temu, m.in. przy udziale środowiska biznesowego, Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
– Jestem absolutnie przekonany, że tutaj w jedności siła pomiędzy różnymi instytucjami i pomiędzy biznesem do tego, żeby doprowadzić do momentu, w którym taki klaster powstanie i będzie faktycznie miał przełożenie na to, co się w regionie dzieje – podkreślał.

fot.: Łódzkie dla biznesu
Pierwszy test: szybkie wspólne projekty
Najbliższym zadaniem dla uczestników inicjatywy ma być przejście od deklaracji do działań. Podczas warsztatów mowa była o wypracowaniu wspólnego modelu działania, wskazaniu obszarów współpracy i szybkich korzyści, powołaniu grup roboczych oraz uruchomieniu pierwszych projektów.
To właśnie pierwsze konkretne działania mogą przesądzić o tym, czy klaster utrzyma energię założycielską. Prof. Lucyna Woźniak zwracała uwagę, że zbyt długie przeciąganie okresu, w którym klaster musi udowodnić swoją wartość, może osłabić zaangażowanie uczestników.
– Teraz potrzeba nam bardzo profesjonalnego podejścia do stworzenia struktury i do takiego wypracowania jej programu, aby on był w miarę skuteczny, dlatego że zwycięzców się nie karze. Natomiast jeśli przeciąga się ten okres do wykazania, że klaster jest wartością, zapał bojowników też spadnie – mówiła prof. Woźniak.
Dla województwa łódzkiego stawką jest stworzenie bardziej zintegrowanego ekosystemu Life Science. Jeśli klaster rzeczywiście połączy potencjał firm, uczelni, szpitali i administracji, może ułatwić różnym podmiotom działającym w branży Life Science udział w większych projektach badawczych, wdrożeniowych i międzynarodowych.

fot.: sleutelstad.nl
Jak działają klastry life science na Zachodzie i w Kanadzie
W dojrzałych ekosystemach life science na Zachodzie klastry pełnią funkcję operatorów projektów, a nie platform deklaracji. W Holandii model ten widać w Leiden Bio Science Park, gdzie – jak podkreślają analizy EIT Health – uczelnia, instytuty badawcze i firmy pracują na wspólnych grantach, a infrastruktura laboratoryjna jest współdzielona, co ogranicza dublowanie kosztów i skraca czas od badań do wdrożenia. W Danii, według raportu KPMG, klastry działają w formule „co‑creation”, w której projekty prowadzą zespoły mieszane: naukowcy, klinicyści i biznes, a organizacja klastrowa odpowiada za koordynację, pozyskiwanie finansowania i dostęp do laboratoriów. Jeszcze bardziej pragmatyczny model funkcjonuje w Kanadzie. OECD wskazuje, że w Toronto i Montrealu klastry pełnią rolę integratora – zarządzają wspólnymi laboratoriami, prowadzą projekty komercjalizacyjne i łączą startupy z inwestorami oraz szpitalami. Dzięki temu kanadyjskie ekosystemy skróciły czas wdrażania innowacji medycznych nawet o kilkanaście miesięcy. W każdym z tych przypadków klaster jest narzędziem operacyjnym, które organizuje pracę i ryzyko, a nie kolejną strukturą do rozmów.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.