"Miś Uszatek w słodkiej odsłonie - deser w formie kultowej postaci z Łodzi Filmowej, z charakterystycznym klapniętym uszkiem i spokojnym spojrzeniem, stworzony w pracowni Cocoar. Idealny dla miłośników kultury i słodkości!"
"Miś Uszatek w nowej, słodkiej odsłonie - pyszny deser z charakterystycznym klapniętym uszkiem i spokojnym spojrzeniem, stworzony w pracowni Cocoar. Ikona Łodzi Filmowej teraz na talerzu!"
"Miś Uszatek w słodkiej wersji na talerzu, symbol Łodzi Filmowej, z charakterystycznym klapniętym uszkiem i spokojnym spojrzeniem, stworzony w pracowni Cocoar. Idealny deser dla miłośników kultowej postaci."
"Uroczy Miś Uszatek w słodkiej formie jako deser w pracowni Cocoar w Łodzi. Charakteryzuje się klapniętym uszkiem i spokojnym spojrzeniem, uchwycony w perfekcyjnych detalach, stanowiący nową odsłonę kultowej postaci z Łodzi Filmowej."
"Miś Uszatek w formie pysznego deseru z pracowni Cocoar - jedna z ikon Łodzi Filmowej, ze swoim charakterystycznym klapniętym uszkiem i spokojnym spojrzeniem, zachwyca nie tylko na ekranie, ale również na talerzu. Deser w starannie dopracowanych detalach to prawdziwa uczta dla oczu i podniebienia."
"Miś Uszatek w słodkiej formie - uroczy deser z charakterystycznym klapniętym uszkiem i spokojnym spojrzeniem, stworzony w pracowni Cocoar w Łodzi. Idealny dla miłośników filmowej ikony i pysznych łakoci."
"Miś Uszatek w nowej, słodkiej odsłonie – wyjątkowy deser stworzony w pracowni Cocoar, ukazujący charakterystyczne klapnięte uszko i szczegółowo dopracowany wygląd. Ikona Łodzi Filmowej wraca na talerzu, ciesząc oczy i podniebienia mieszkańców miasta."

Ikona Łodzi Filmowej w słodkiej wersji. Powstało ciastko Misia Uszatka

Charakterystyczne klapnięte uszko, spokojne spojrzenie i forma dopracowana w najmniejszym detalu. Miś Uszatek pojawia się w Łodzi w nowej odsłonie – jako deser przygotowany w pracowni Cocoart.

To pierwsza tego typu realizacja oparta na oficjalnej licencji, która przenosi postać znaną z animacji produkowanych przez Se-ma-for do świata współczesnego cukiernictwa.

„Zawsze czekałam na 19:30”

– To była bajka z mojego dzieciństwa. Zawsze czekałam na 19:30. Wszystko było odsuwane na dalszy plan. Siadaliśmy i oglądaliśmy dobranockę – mówi Daria Marszałek, współwłaścicielka cukierni.

– Miś Uszatek jest dla mnie przede wszystkim nostalgią. Spokojem, który zostaje na długo. To coś bardzo prostego, ale bardzo potrzebnego.

Jak podkreśla, wybór tej postaci nie wynikał z kalkulacji. To naturalne odwołanie do doświadczenia, które – jak mówi – zostaje w człowieku na lata.

Dla niej to także fragment historii Łodzi – tej filmowej – ale przede wszystkim osobiste wspomnienie, które chciała przełożyć na język współczesnego rzemiosła.

Dwa lata pracy nad jedną formą

Największym wyzwaniem nie była sama receptura, ale brak materiałów wyjściowych.

– Bajka powstała w 1967 roku. Nie ma gotowych modeli, form, współczesnych grafik. Wszystko robiliśmy sami, metodą prób i błędów – tłumaczy Marszałek.

Proces dopracowania formy trwał blisko dwa lata.

To był czas ciągłego sprawdzania i poprawiania – tak, żeby twarz Misia nie była tylko podobna, ale żeby rzeczywiście „była nim”. W przypadku deseru nie da się „uszyć” formy jak pluszaka – każdy element trzeba było odtworzyć technologicznie, od podstaw.

Równolegle trwał proces uzyskania licencji. Właścicielom praw zależało na zachowaniu charakteru postaci, co oznaczało pracę w bardzo precyzyjnych ramach.

Wygląd i smak muszą iść razem

Miś Uszatek nie jest wyłącznie formą wizualną.

W ofercie są dwie wersje deseru – jedna w całości czekoladowa oraz druga, bardziej złożona, oparta na nadzieniu z pralin, wafla i orzechów.

– Dla nas było ważne, żeby to nie był tylko efekt wizualny. On ma dobrze smakować – mówi Marszałek.

Pierwsze reakcje klientów to potwierdzają. Produkt jest oceniany bardzo wysoko zarówno pod względem wyglądu, jak i smaku.

– Mamy klientów, którzy potrafią przyjechać nawet 200 kilometrów po to jedno ciastko – dodaje.

Forma została wykonana jako monoporcja, z użyciem specjalnie przygotowanych form. Charakterystyczna „pluszowa” faktura to efekt zastosowania techniki zamszowania czekoladą.

Czy Łódź doczeka się swojej słodkiej ikony

Za projektem stoi też szersza ambicja.

– Kraków ma obwarzanki, Poznań rogale świętomarcińskie. Łódź nie ma jednego, rozpoznawalnego symbolu cukierniczego. Chciałabym, żeby Miś Uszatek miał na to szansę – mówi.

Pierwsze sygnały z rynku są pozytywne – pojawiają się klienci z innych miast, a opinie są spójne: produkt działa zarówno wizualnie, jak i smakowo.

Miś Uszatek w tej formie jest więc nie tylko deserem. To efekt pracy rozłożonej na lata i próba przeniesienia emocji – związanych z prostą, spokojną opowieścią – do współczesnej formy.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze