Łodzianie, którzy powiedzieli „stop”. Metoda PRObeing szuka równowagi w świecie pośpiechu
W czasach ciągłego pędu Maciek i Maja z Łodzi stworzyli narzędzie, które pomaga ludziom odzyskać równowagę
W świecie, który przyspiesza z roku na rok, coraz więcej osób zaczyna zadawać sobie pytanie nie o sukces, lecz o sens. Czy to, co robię, naprawdę prowadzi mnie w kierunku, który jest dla mnie ważny? Czy moje życie jako całość ma równowagę?
Właśnie od takich pytań zaczęła się historia projektu PRObeing – metoda i narzędzie samorozwoju stworzone przez łodzian – Maćka Mazeranta i Maję Ruszkowską-Mazerant. Od blisko dwóch lat rozwijają oni narzędzie, które pomaga ludziom zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na własne życie w całości.
Pomysł na PRObeing wyrósł z ponad dwudziestu lat doświadczeń w świecie kreatywnym. Jak mówi Maciek, zaczęło się od obserwacji ludzi, z którymi przez lata rozmawiali.
– To jest efekt ponad dwudziestu lat pracy w branży. Jeszcze po Akademii Sztuk Pięknych zastanawialiśmy się, co dalej. Weszliśmy w świat projektów, wydawnictw, rozmów z artystami, twórcami, przedsiębiorcami. Przez lata prowadziliśmy wywiady i obserwowaliśmy ludzi, którzy z zewnątrz wyglądali na spełnionych.
I bardzo często widzieliśmy ten sam mechanizm: sukces zawodowy – ale kosztem czegoś: zdrowia, relacji, spokoju, finansów. Miałem wrażenie, że w życiu zawsze było coś w nierównowadze. Ktoś miał karierę na poziomie dziesięć, ale zdrowie na dwa. Ktoś miał relacje na dziewięć, ale finanse na jeden. To nie było pełne koło. To było koło z wyrwą.
Z Łodzi do świata kreatywnego
Maciek i Maja od lat działają w środowisku przedsiębiorców i branż kreatywnych. Pracują z twórcami, przedsiębiorcami i ludźmi rozwijającymi własne projekty.
Jednym z ich przedsięwzięć jest także magazyn Purpose – projekt ukierunkowany na wsparcie osób twórczych z branż kreatywnych – poświęcony rozmowie o sensie pracy, wartościach i rozwoju. To właśnie podczas rozmów z bohaterami tego środowiska zaczęły pojawiać się powtarzające się wątki.
Z jednej strony sukcesy, dynamiczne kariery i rozwijające się firmy. Z drugiej – zmęczenie, napięcie i poczucie, że gdzieś po drodze coś zaczyna się rozjeżdżać.
– Zaczęliśmy widzieć, że bardzo wielu ludzi żyje w ogromnym tempie, ale rzadko ma moment, żeby zatrzymać się i spojrzeć na swoje życie jako całość – mówi Maja Ruszkowska-Mazerant.
To była obserwacja, która z czasem stała się początkiem czegoś większego.
Moment, od którego wszystko się zaczęło
Historia PRObeing zaczęła się także od bardzo osobistego doświadczenia.
W pewnym momencie Maciek zauważył u siebie to samo zjawisko, o którym wcześniej rozmawiał z wieloma przedsiębiorcami i twórcami.
– Firma działała, projekty szły do przodu, z zewnątrz wszystko wyglądało dobrze. A ja zacząłem tracić energię. Pojawiło się coś, co dziś nazwałbym wypaleniem.
To był moment zatrzymania.
Maciek swoją przemianę w duchu PRObeing zaczął od regularnej aktywności fizycznej – pływania i wchodzenia do zimnej wody. Po kilku latach doświadczeń i pozytywnych efektów tego działania, czegoś nadal brakowało… spróbował spojrzeć na swoje życie w całości. Narysował prosty schemat – koło podzielone na kilka obszarów życia: zdrowie, relacje, pracę, finanse i rozwój.
– Kiedy to zobaczyłem, wszystko stało się jasne. Niektóre obszary były na bardzo wysokim poziomie (zdrowie i aktywność fizyczna), inne praktycznie nie istniały. To nie było koło. To był kształt z wielką wyrwą.
Z tej refleksji zaczął rodzić się pomysł narzędzia, które pozwala zobaczyć życie w całości.
Osiem obszarów życia
– Kiedy zaczynaliśmy nad tym pracować, zobaczyliśmy, że ludzie często skupiają się tylko na jednym fragmencie życia – najczęściej na pracy – mówi Maciek. – A życie jest systemem naczyń połączonych. Jeśli jeden obszar rośnie kosztem innych, prędzej czy później pojawia się napięcie albo zmęczenie.
Podstawą metody PRObeing jest bardzo prosta idea: życie nie składa się z jednego wymiaru.
Nie wystarczy rozwijać tylko kariery zawodowej albo tylko dbać o relacje. Każdy człowiek funkcjonuje jednocześnie w wielu obszarach.
Dlatego w PRObeing życie dzielone jest na osiem kluczowych sfer – między innymi zdrowie, relacje, rozwój zawodowy czy bezpieczeństwo finansowe.
Każdy z tych obszarów ma dwa podobszary – razem szesnaście tematów. To pozwala zejść z ogólnika w konkret.
Nie mówimy już „dbaj o zdrowie”, tylko pytamy: kiedy ostatnio robiłeś badania? Jak wygląda twoja profilaktyka? Czy masz lekarza, do którego chodzisz regularnie?
Nie mówimy „myśl o przyszłości”, tylko pytamy: czy masz plan emerytalny? Czy w ogóle myślisz o tym, co będzie za dwadzieścia czy trzydzieści lat?
Trzy etapy procesu
Proces ma trzy etapy.
Test. Autodiagnoza. Bardzo subiektywna. Oceniasz każdy z szesnastu podobszarów życia – patrzysz uczciwie, jak wygląda dziś każdy z nich.
Jeśli nie byłeś u lekarza od dziesięciu lat – widzisz to. Jeśli nie odkładasz pieniędzy – widzisz to. Jeśli pracujesz po nocach – widzisz to.
Kolorujesz swoje koło i nagle masz przed sobą obraz swojego życia. Czasem jest ono w miarę równe, czasem przypomina ząbkowaną tarczę.
Notes marzeń. To moment, kiedy wracasz do wartości – mówi Maja Ruszkowska-Mazerant. Co było dla ciebie ważne kiedyś? O czym marzyłeś, zanim wszedłeś w dorosłość, kredyty i zobowiązania? Co jest naprawdę twoje, a co zostało przejęte od środowiska, rodziny czy rynku pracy? To bywa trudniejsze niż test, bo wymaga zatrzymania się i szczerości.
Plan roczny. Ostatni etap polega na przełożeniu refleksji na konkretne działania.
Nie chodzi o rewolucję. Chodzi o małe, konsekwentne kroki.
– To nie jest narzędzie do fajerwerków – mówi Maciek. – To narzędzie do konsekwencji.
Rok zamiast rewolucji
Jedną z najważniejszych zasad PRObeing jest myślenie w perspektywie jednego roku.
– Kiedy ktoś słyszy: zmień całe swoje życie, brzmi to jak ogromna rewolucja – mówi Maja. – Rok jest czymś konkretnym. Możesz powiedzieć: w tym roku zajmę się zdrowiem. W tym roku uporządkuję finanse. Można też w każdym z obszarów PRObeing zaplanować małe zmiany, które będą prowadziły do celu.
Zmiana często zaczyna się od bardzo prostych rzeczy – jednej decyzji tygodniowo, jednej rozmowy, jednego momentu, w którym ktoś postanawia zrobić coś inaczej.
Z takich drobnych korekt w ciągu roku potrafi powstać zupełnie nowa jakość życia.
Zatrzymanie w świecie pośpiechu
Twórcy PRObeing podkreślają, że największym wyzwaniem dla wielu ludzi nie jest sama zmiana, lecz moment zatrzymania.
W świecie pełnym bodźców, projektów i nieustannej komunikacji łatwo wpaść w tryb autopilota – kolejne zadania, kolejne spotkania, kolejne cele.
– Bez zatrzymania nie ma refleksji – mówi Maciek. – A bez refleksji bardzo łatwo żyć w trybie reakcji na to, co przynosi dzień.
PRObeing ma być właśnie takim momentem zatrzymania.
– To zaproszenie do uczciwego spojrzenia na swoje życie – mówi Maja Ruszkowska-Mazerant. – I do odpowiedzi na bardzo proste pytanie: czy chcę, żeby dalej wyglądało właśnie tak.
Bo dopiero od tego momentu zaczyna się prawdziwy wybór i możliwość skutecznego działania przynoszącego głęboką satysfakcję.
Ten artykuł jest jedynie wstępem do dłuższej rozmowy z twórcami metody.
W środę na KNews opublikujemy pełny wywiad z Maćkiem Mazerantem i Mają Ruszkowską-Mazerant. Opowiadają w nim m.in. o tym:
– jak powstała metoda PRObeing,
– dlaczego kluczowa jest perspektywa jednego roku,
– jak warsztaty działają w firmach i zespołach,
– oraz jakie pytania najczęściej zadają sobie ludzie, którzy po raz pierwszy zatrzymują się, by spojrzeć na swoje życie w całości.
Komentarze