Łódź przygotowuje się do kolejnej wielkiej operacji pod centrum miasta. Tym razem wykonawca zapewnia, że wyciągnął wnioski z problemów, które zatrzymały budowę pierwszego tunelu kolejowego. Prezes Portu Polska uprzedza mieszkańców o utrudnieniach, a przedstawiciele rządu wskazują termin ważny dla dokończenia sąsiedniej inwestycji. Najtrudniejszy sprawdzian dla nowej maszyny rozpocznie się jednak dopiero w przyszłym roku.

fot.: Knews.pl
430 ton opuszczono pod ziemię. To dopiero początek
Na placu budowy przy ul. Maratońskiej w Łodzi zakończyła się w piątek, 6 listopada, jedna z najważniejszych operacji związanych z przygotowaniem tunelu Kolei Dużych Prędkości. Do komory startowej na Retkini opuszczono ogromną głowicę skrawającą maszyny TBM. To właśnie ona będzie rozdrabniać grunt podczas drążenia tunelu prowadzącego pod miastem do dworca Łódź Fabryczna.
Operacja trwała ponad dwie godziny. Głowica ważąca około 430 ton została opuszczona przy użyciu specjalnej suwnicy o udźwigu 450 ton. Sam montaż wymaga niezwykłej precyzji – dopuszczalna tolerancja położenia elementu wynosi zaledwie pięć milimetrów.
Przyglądali się jej przedstawiciele rządu, władz województwa, Łodzi oraz spółki Port Polska, odpowiedzialnej za przedsięwzięcie. Obecni byli także przedstawiciele wykonawcy, firmy PORR.
– To jest największe wyzwanie inżynierskie na trasie z Warszawy do Wrocławia i Poznania, całego „Y”, który ma 470 kilometrów. Prawie pięć kilometrów pod Łodzią jest największym wyzwaniem – podkreślił podczas konferencji Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Skala prac rzeczywiście jest wyjątkowa. Kompletna maszyna będzie miała około 130 metrów długości i ważyła blisko cztery tysiące ton. W trakcie budowy wydobędzie około 750 tys. metrów sześciennych gruntu.
Właściwe drążenie jeszcze się nie rozpoczęło. Przed wykonawcą pozostaje zakończenie montażu maszyny, połączenie jej podzespołów i przeprowadzenie testów. Zgodnie z harmonogramem TBM powinna rozpocząć pracę na przełomie marca i kwietnia 2027 roku.

fot.: knews.pl — Konferencja prasowa.
Nauka z pierwszego tunelu.
Najciekawsza deklaracja podczas piątkowej konferencji nie dotyczyła jednak imponujących parametrów maszyny. Krzysztof Laskowski, członek zarządu PORR S.A., bezpośrednio odniósł się do doświadczeń z budowy pierwszego łódzkiego tunelu kolejowego.
To istotne, ponieważ prace prowadzone przez PKP Polskie Linie Kolejowe przy tunelu średnicowym napotkały poważne trudności. Tarcza TBM „Katarzyna” została unieruchomiona, a problemy z drążeniem oraz bezpieczeństwem zabudowy doprowadziły do wielomiesięcznego wstrzymania robót. Ostatecznie PKP PLK rozwiązały kontrakt z dotychczasowym wykonawcą.
Przy nowym tunelu Portu Polska zastosowana zostanie inna maszyna i technologia dostosowana do warunków geologicznych na trasie inwestycji.
– Pierwszy element tarczy TBM, którą tutaj specjalnie dobraliśmy, zaprojektowaliśmy, też korzystając z doświadczeń, jakie my wszyscy mamy przy budowie tego pierwszego tunelu, niestety z problemami. My tych problemów chcemy uniknąć – mówił Krzysztof Laskowski.
Przedstawiciel wykonawcy zapewnił, że szczególną uwagę poświęcono możliwości kontrolowania procesu drążenia oraz ograniczania jego wpływu na powierzchnię.
– Dlatego dobraliśmy taką tarczę, która jest najbardziej technologicznie zaawansowana, która pozwoli nam bardzo dobrze kontrolować sytuację na powierzchni ziemi, tak żeby ten wpływ tego drążenia i tego, co my tam będziemy wydobywać spod ziemi, był minimalny i nie wpływał negatywnie na budynki, ulice i na całą infrastrukturę, jaka jest na powierzchni ziemi – podkreślił Laskowski.
To jedna z najważniejszych deklaracji złożonych podczas konferencji. Dla mieszkańców terenów położonych nad przyszłym tunelem bezpieczeństwo budynków może okazać się znacznie istotniejsze niż docelowa prędkość pociągów czy rozmiary maszyny.
Zapowiedź wykonawcy nie jest oczywiście gwarancją, że podczas budowy nie pojawią się problemy. Technologia umożliwia ograniczanie ryzyka, ale nie eliminuje go całkowicie.

fot.: Port Polska — Przebieg trasy Tunelu Średnicowego i Tunelu KDP w Łodzi
Maszyna pracowała wcześniej w Stanach Zjednoczonych
Do budowy tunelu wykorzystana zostanie maszyna typu Variable Density. Jej konstrukcja umożliwia dostosowywanie sposobu pracy do zmieniających się warunków geologicznych, w tym odpowiednie utrzymywanie ciśnienia w komorze roboczej.
Takie rozwiązanie ma szczególne znaczenie podczas prowadzenia prac pod zabudowanymi obszarami miasta, gdzie niekontrolowane przemieszczanie się gruntu może prowadzić do osiadania terenu i uszkodzeń infrastruktury.
Maszyna nie jest nowa. Wcześniej wykorzystywano ją podczas budowy Hampton Roads Bridge-Tunnel w amerykańskim stanie Wirginia. Po zakończeniu tamtej inwestycji została przetransportowana do Niemiec, gdzie przygotowano ją do kolejnego zadania. Następnie poszczególne elementy urządzenia zaczęły docierać do Łodzi. Było to odrębne przedsięwzięcie logistyczne wymagające transportów ponadgabarytowych.
We wrześniu do komory startowej dostarczono między innymi ważący 169 ton napęd główny. W kolejnych tygodniach montowano osłony maszyny, elementy konstrukcyjne i urządzenia niezbędne do przesuwania TBM oraz wykonywania betonowej obudowy tunelu.
KNews.pl informował również o montażu 35-tonowego pierścienia uszczelniającego, który stanowi część zabezpieczeń komory startowej.
Opuszczenie głowicy otwiera kolejny etap kompletowania urządzenia. Dopiero po zakończeniu montażu i przeprowadzeniu testów będzie można rozpocząć właściwe drążenie.

fot.: Knews.pl — Teren budowy tunelu średnicowego. Ulica Ogrodowa.
Prezes Portu Polska uprzedza: będą utrudnienia dla mieszkańców
Piotr Borys, prezes zarządu Portu Polska, zwrócił uwagę, że budowa tunelu w centrum Łodzi będzie wymagała nie tylko zaawansowanych rozwiązań inżynierskich, lecz także ścisłej współpracy z samorządem i mieszkańcami.
– Port Polska to jest inwestycja o olbrzymiej skali krajowej. My wychodzimy już z tego obszaru przygotowań i wchodzimy w etap realizacji robót – mówił podczas konferencji.
Choć zasadnicza część tunelu powstanie głęboko pod powierzchnią miasta, prace budowlane będą prowadzone również na powierzchni. Dotyczy to przede wszystkim komór technicznych, zaplecza inwestycji oraz infrastruktury potrzebnej do obsługi maszyny i transportu materiałów.
Prezes przyznał, że nie wszystkie niedogodności uda się wyeliminować.
– Mamy oczywiście przed sobą wielkie wyzwanie związane z tym, żeby tę budowę realizować w taki sposób, żeby była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców. To jest działalność w tkance miejskiej, mocno zurbanizowanej. Owszem, dzisiaj schodzimy z tarczą pod ziemię, ale jest wiele elementów takich, które są realizowane na powierzchni. To są te komory techniczne – wyjaśniał Piotr Borys – Będzie trochę kłopotów i trudności. No i cóż, ja mogę tylko prosić mieszkańców Łodzi o cierpliwość, o wyrozumiałość. Dołożymy wszelkich starań zarówno z wykonawcą, również my jako inwestor, ale także ze służbami miasta, żeby te niedogodności oczywiście starać się minimalizować.
Prace będą prowadzone w mieście, które już od lat zmaga się ze skutkami realizacji pierwszego tunelu kolejowego. W przypadku nowej inwestycji szczególnego znaczenia nabiorą zarówno kontrola bezpieczeństwa, jak i bieżące informowanie mieszkańców o robotach i ich konsekwencjach.

fot.: Knews.pl — Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak podczas konferencji na budowie tunelu Kolei Dużych Prędkości w Łodzi. W tle, od lewej: Piotr Borys, nowo powołany prezes zarządu Portu Polska, Zbigniew Szafrański, przewodniczący Rady Nadzorczej Portu Polska, Adam Pustelnik wiceprezydent Łodzi oraz przedstawiciele spółki i wykonawcy inwestycji
Co z „Katarzyną”? 18 listopada ma przynieść odpowiedź
Podczas konferencji nie zabrakło odniesień do drugiej podziemnej inwestycji kolejowej.
Tunel średnicowy PKP PLK, który ma połączyć Łódź Fabryczną z kierunkami Łodzi Kaliskiej i Żabieńca, pozostaje niedokończony. Po rozwiązaniu umowy z dotychczasowym wykonawcą trwa procedura wyłonienia firmy, która przejmie pozostałe prace.
Piotr Malepszak przypomniał, że 18 listopada planowane jest poznanie ofert w postępowaniu dotyczącym dokończenia tunelu średnicowego.
– I ten pierwszy tunel, o który też na pewno państwo będziecie pytać, który chcemy dokończyć i chcemy 18 listopada już poznać oferty, żeby to wszystko tworzyło ten organizm, o którym tak marzymy w centrum Łodzi – powiedział wiceminister.
Obie inwestycje są od siebie niezależne pod względem organizacyjnym, ale mają wspólny cel: stworzenie przelotowego układu kolejowego przez Łódź.
Tunel średnicowy będzie służył obsłudze ruchu regionalnego i dalekobieżnego, z dodatkowymi przystankami w mieście. Tunel Portu Polska powstaje z myślą o Kolejach Dużych Prędkości.
Prace przy obu przedsięwzięciach będą wymagały również koordynacji w rejonie dworca Łódź Fabryczna, gdzie ich infrastruktura spotka się w ramach jednego węzła kolejowego.

fot.: Knews.pl — Głowica tarczy TBM, która wydrąży tunel Kolei Dużych Prędkości pod Łodzią. Na jej powierzchni znajdują się specjalistyczne narzędzia skrawające, w tym noże i dyski tnące, przeznaczone do rozdrabniania gruntu. Maszyna wykorzystuje technologię Variable Density, pozwalającą dostosowywać parametry drążenia do zmiennych warunków geologicznych. Za głowicą znajduje się osłona maszyny, a kontrolowane ciśnienie w komorze roboczej pomaga utrzymywać stabilność gruntu i ograniczać ryzyko osiadania powierzchni oraz uszkodzeń budynków.
Łódzki Dom Kultury. Prezes zapowiada koniec prac
Wśród informacji przekazanych podczas konferencji znalazła się również zapowiedź dotycząca Łódzkiego Domu Kultury.
Budynek jest związany z realizacją infrastruktury przy komorze odbiorczej tunelu KDP w rejonie dworca Łódź Fabryczna. Prowadzone tam roboty wymagały szczególnych przygotowań i zabezpieczeń.
Piotr Borys poinformował, że prace dotyczące tego obiektu weszły w końcową fazę.
– Mamy intensywne prace jeszcze w części samej Łodzi Fabrycznej i tej komory odbiorowej. Bardzo nietypową realizację, która związana była z Łódzkim Domem Kultury, i tu już jesteśmy w fazie odbiorów końcowych, więc będziemy mieli przyjemność niedługo już oddać w użytkowanie ten obiekt z powrotem – powiedział prezes Portu Polska.
Nie wskazano konkretnej daty ponownego udostępnienia budynku. Sama informacja o rozpoczęciu odbiorów końcowych oznacza jednak istotny postęp w tej części inwestycji.
Prace przy dworcu Łódź Fabryczna mają szczególne znaczenie dla całego przedsięwzięcia. To właśnie tam dotrze maszyna TBM po zakończeniu drążenia z Retkini.

fot.: Knews.pl — Prace przy budowie komory szlakowej tunelu Kolei Dużych Prędkości na łódzkiej Retkini. Podobne obiekty zaplanowano w czterech innych punktach miasta, m.in. w pobliżu dworca Łódź Kaliska oraz przy ulicach Żeligowskiego i Gdańskiej. Będą pełnić ważną funkcję w systemie bezpieczeństwa podziemnej trasy, umożliwiając ewakuację pasażerów w sytuacjach awaryjnych.
Dwa tory pod Łodzią. Pociągi pojadą 160 km/h
Tunel KDP będzie miał około 4,6 kilometra długości i około 14 metrów średnicy. Zostanie wydrążony na jednym odcinku, bez dzielenia trasy na krótsze fragmenty realizowane przez oddzielne maszyny.
W jego wnętrzu znajdą się dwa tory umożliwiające prowadzenie ruchu w obu kierunkach. Pociągi będą mogły poruszać się pod Łodzią z prędkością do 160 km/h.
Na pozostałych odcinkach projektowanej linii Kolei Dużych Prędkości przewidywana jest maksymalna prędkość 320 km/h.
Wzdłuż tunelu powstanie pięć komór szlakowych, które będą związane przede wszystkim z zapewnieniem bezpieczeństwa i możliwości ewakuacji.
Tunel stanowi część linii kolejowej nr 85, będącej elementem projektowanego kolejowego „Y”. W pierwszej kolejności nowe połączenie ma umożliwić podróżowanie między Łodzią, przyszłym lotniskiem Port Polska i Warszawą. Następnie sieć zostanie rozwinięta w kierunku Sieradza, Wrocławia i Poznania.
Wiceminister Piotr Malepszak zwrócił uwagę, że najważniejszą konsekwencją realizacji obu łódzkich tuneli będzie zmiana funkcjonowania dworca Łódź Fabryczna.
– To jest coś, co powoduje pełną przelotowość, przepustowość pod Łodzią, w takim wydaniu, jakie mają inne miasta, nie w wersji podziemnej, ale w wersji naziemnej – mówił wiceminister.
Dzisiaj Łódź Fabryczna jest dworcem czołowym. Pociągi kończą na nim bieg lub muszą zmieniać kierunek jazdy. Po zbudowaniu tuneli dworzec zyska połączenia prowadzące dalej na zachód, co zasadniczo zmieni sposób organizacji ruchu kolejowego w mieście.

fot.: Materiały prasowe - UMŁ
Wiosną 2027 roku ruszy drążenie. Tunel ma być gotowy w 2029 roku
Maszyna TBM musi zostać w pełni zmontowana i przygotowana do pracy. Wykonawca będzie musiał sprawdzić wszystkie najważniejsze systemy, w tym hydraulikę, napęd główny, urządzenia odpowiedzialne za transport urobku oraz montaż betonowych segmentów obudowy tunelu.
Krzysztof Laskowski z PORR wskazał na wczesną wiosnę 2027 roku jako termin rozpoczęcia drążenia. Według przedstawianego harmonogramu prace mają ruszyć na przełomie marca i kwietnia.
Zakończenie zasadniczych robót przy tunelu przewidywane jest na 2029 rok.
– Jeśli chodzi o harmonogram prac, to mamy to zadanie do wykonania do roku 2029. Jeśli chodzi o budowę tunelu, w roku 2029 przewidujemy odbiory tegoż zadania – poinformował Piotr Borys.
Na zakończenie całego przedsięwzięcia kolejowego trzeba będzie poczekać dłużej.
Zgodnie z aktualnym harmonogramem połączenie Warszawa–Łódź przez nowe lotnisko ma zostać uruchomione w 2032 roku. Podróż między oboma miastami ma zajmować około 40 minut. Odcinki prowadzące w kierunku Wrocławia i Poznania planowane są do uruchomienia w 2035 roku.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.