Chińskie firmy e-commerce coraz mocniej wchodzą na polski rynek logistyczny. Dolny Śląsk i Polska centralna stały się głównymi punktami ich zainteresowania. W centralnej Polsce wynajęły już ponad 150 tys. mkw. magazynów, a skala popytu może wkrótce przekroczyć 200 tys. mkw. Branża logistyczna nie zakładała, że chińska ekspansja nastąpi tak szybko i w takiej skali.

fot.: Strykow.pl
Chińska fala zalewa polską logistykę
Informacje o chińskiej ekspansji KNews.pl uzyskał od dwóch informatorów związanych z rynkiem logistycznym. Nie chcą oni ujawniać swoich nazwisk ze względu na poufność rozmów prowadzonych z chińskimi inwestorami.
Według ich wiedzy od czerwca chińskie firmy wynajęły w Polsce centralnej kilka dużych magazynów o łącznej powierzchni przekraczającej 150 tys. mkw. Część umów została już podpisana, inne są jeszcze w trakcie finalizacji. Z tego powodu całkowita powierzchnia może w najbliższych tygodniach przekroczyć 200 tys. mkw.
Nie chodzi przy tym o pojedyncze, niewielkie transakcje. Chińskie firmy szukają obiektów o powierzchni co najmniej 15–20 tys. mkw. Magazyny liczące około 5 tys. mkw. są dla nich zbyt małe.
Jeden z informatorów uczestniczył w transakcjach odpowiadających za ponad połowę powierzchni wynajętej przez chińskie firmy e-commerce w Polsce centralnej.

fot.: Materiały prasowe — Wrocław Logistics South Hub – Panattoni
Dolny Śląsk był pierwszy. Teraz rośnie znaczenie Polski centralnej
Pierwszym regionem w Polsce, który przyciągnął chińskie firmy e-commerce, był Dolny Śląsk. Znaczenie miała przede wszystkim bliskość Niemiec, Czech i zachodnioeuropejskich rynków.
Według informacji z rynku chińskie firmy wynajęły już na Dolnym Śląsku około miliona metrów kwadratowych powierzchni magazynowej. Proces ten trwał kilka lat. Teraz region jest już w dużej mierze nasycony, dlatego inwestorzy zaczęli szukać kolejnych lokalizacji.
Na ich celowniku znalazły się przede wszystkim Polska centralna oraz Górny Śląsk. Dla Polski centralnej oznacza to wejście dużego najemcy, którego wcześniej branża nie uwzględniała w swoich podstawowych prognozach.
Branża nie oczekiwała tak szybkiej ekspansji
Rynek zakładał, że pustostany w Polsce centralnej będą stopniowo znikać wraz z poprawą koniunktury. Oczekiwano raczej spokojnego, rozłożonego w czasie powrotu najemców i stopniowego odbudowywania popytu.
Chińska ekspansja zmieniła te założenia.
Zamiast wielu mniejszych najemców pojawiły się firmy, które jednorazowo potrzebują dziesiątek tysięcy metrów kwadratowych. W praktyce oznacza to, że powierzchnie, które dla części rynku były dużymi obiektami, dla chińskich przedsiębiorstw stają się jedynie punktem wyjścia.
To nie jest klasyczne ożywienie całego rynku. Popyt pochodzi przede wszystkim z jednego, bardzo specyficznego sektora. Jednak jego skala sprawia, że wpływa na cały rynek magazynowy.

fot.: Strkow.pl — Skrzyżowanie A1 i A2
Polska centralna miała to, czego szukali chińscy inwestorzy
Jednym z powodów zainteresowania Polską centralną była dostępność dużych powierzchni. Region notował w ostatnim czasie bardzo wysoki poziom pustostanów. Dzięki temu najemcy mogli wybierać spośród obiektów liczących nawet 50 tys. mkw. w jednym kawałku.
Dla chińskich firm była to okazja do szybkiego wejścia na rynek bez konieczności oczekiwania na budowę nowych magazynów. Znaczenie miały również konkurencyjne stawki i położenie w centrum kraju, pozwalające na obsługę wielu kierunków dystrybucji.
W efekcie proces, który w normalnych warunkach mógłby potrwać jeszcze od sześciu do dwunastu miesięcy, wyraźnie przyspieszył.

fot.: Strkow.pl
Cła mogą być ważnym tłem, ale firmy tego nie potwierdzają
Nikt oficjalnie nie chce potwierdzić tego, że obecna ekspansja jest bezpośrednim skutkiem zmian dotyczących ceł i importu towarów z Chin do Unii Europejskiej. Twierdzą nasi informatorzy.
Chińscy inwestorzy znani są z tego, że nie chętnie mówią o swoich intencjach. Raczej są skryci - mówi nasz rozmownica - jednak wszyscy się domyślają z czego wynika ich zaskakująca aktywność. Z punktu widzenia rynku taki związek wydaje się jednak prawdopodobny. Magazyny w Europie mogą ułatwiać organizację dostaw, obsługę zamówień i dostosowanie działalności do nowych warunków handlowych. Okolice Wrocławia są naturalnym rynkiem ich zainteresowania. Oczywistym jest bliskość Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii. Podobnie region centralny. Ma dobre położenie względem Niemiec - twierdzą rozmówcy. Informatorzy podkreślają jednak, że jest to rynkowa interpretacja, a nie oficjalne stanowisko chińskich przedsiębiorstw.
Czynsze mogą się umocnić. Deweloperzy nadal obserwują rynek
Tak duży popyt może doprowadzić do umocnienia stawek najmu, a w przypadku najbardziej atrakcyjnych obiektów również do ich wzrostu.
Deweloperzy nie rozpoczęli jednak jeszcze masowo nowych inwestycji. Powodem jest ostrożność. Rynek obserwuje, czy chińskie firmy będą kontynuować ekspansję oraz czy ich obecność w Polsce centralnej będzie długoterminowa.
W normalnych warunkach wyraźne zmniejszenie pustostanów często prowadzi do uruchamiania nowych projektów, także bez podpisanych umów najmu. Tym razem sytuacja jest bardziej złożona. Popyt jest skoncentrowany w jednym sektorze, a inwestorzy chcą najpierw sprawdzić, czy obecna fala będzie trwała.
Jeżeli chińskie firmy utrzymają zainteresowanie Polską centralną, może to otworzyć drogę do kolejnych inwestycji magazynowych.

fot.: Strykow.pl
Chińska logistyka może przyciągnąć także produkcję
Obecna ekspansja dotyczy przede wszystkim handlu i logistyki. Jeżeli jednak za magazynami pojawią się inwestycje produkcyjne, ich wpływ na region będzie znacznie większy.
Nowe zakłady oznaczałyby zapotrzebowanie na dostawców, firmy transportowe, serwis techniczny, opakowania i dodatkowe usługi. Wokół dużych inwestycji mogłaby powstać szersza sieć lokalnych przedsiębiorstw.
Na razie trudno przesądzić, czy taki scenariusz się zrealizuje. Wiadomo jednak, że chińskie firmy zmieniły układ sił na polskim rynku magazynowym.
Dolny Śląsk pozostaje największym skupiskiem chińskiej logistyki w Polsce. Polska centralna staje się natomiast nowym obszarem intensywnej ekspansji. Branża, która spodziewała się powolnego schodzenia pustostanów, musi dziś uwzględnić popyt o skali wcześniej niewystępującej na tym rynku.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.