Jeszcze kilka lat temu przewlekły ból karku, sztywność szyi czy drętwienie dłoni kojarzyły się przede wszystkim z osobami starszymi albo wykonującymi ciężką, fizyczną pracę. Dziś podobne objawy coraz częściej dotyczą trzydziesto- i czterdziestolatków, a także nastolatków. Lekarze zwracają uwagę, że jednym z powodów jest styl życia podporządkowany ekranom.
Telefon towarzyszy nam rano po przebudzeniu, w drodze do pracy, podczas przerw, a często również wieczorem. Do tego dochodzą wielogodzinne korzystanie z komputera, praca zdalna, nauka online, media społecznościowe i gry. W efekcie kręgosłup szyjny przez dużą część dnia pozostaje w nienaturalnej pozycji, a mięśnie karku są niemal nieustannie napięte.
Lekarze coraz częściej mówią o tak zwanym „smartfonowym karku”. Nie chodzi wyłącznie o samo korzystanie z telefonu, ale przede wszystkim o czas spędzany przed ekranem oraz sposób, w jaki trzymamy urządzenie. Większość osób pochyla głowę i przez długi czas pozostaje w tej samej pozycji.
– Jeszcze kilkanaście lat temu większość pacjentów z przewlekłymi zmianami w odcinku szyjnym kręgosłupa miała ponad pięćdziesiąt lat. Dzisiaj coraz częściej są to osoby po trzydziestce, a nawet młodsi pacjenci. Widzimy wyraźnie, że zmienia się styl życia, a wraz z nim zmieniają się również problemy zdrowotne – mówi lek. Artur Kusak, szef zespołu radiologów Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi.

fot.: Centra Medyczne Medyceusz
Kilka godzin w jednej pozycji
Głowa dorosłego człowieka waży średnio od czterech do sześciu kilogramów. W prawidłowej, wyprostowanej pozycji kręgosłup radzi sobie z takim obciążeniem. Kiedy jednak głowa przez wiele godzin jest pochylona nad telefonem, nacisk na odcinek szyjny wyraźnie rośnie.
Problem pogłębia fakt, że wiele osób korzysta ze smartfona niemal bez przerwy. Pochylona głowa, uniesione ramiona i napięte mięśnie stają się codziennym, często niezauważanym nawykiem. Organizm początkowo może sobie z tym radzić, ale z czasem pojawia się ból, sztywność i ograniczenie ruchomości.
– Nasz kręgosłup został zaprojektowany do ruchu, a nie do wielogodzinnego pozostawania w jednej pozycji. Problemem nie jest samo korzystanie ze smartfona, ale czas, jaki z nim spędzamy, oraz sposób, w jaki to robimy. Kilka godzin dziennie z głową pochyloną nad ekranem powoduje przewlekłe przeciążenie mięśni, więzadeł i stawów szyi – wyjaśnia lek. Artur Kusak.
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest zazwyczaj napięcie mięśni karku. Początkowo ból może pojawiać się dopiero po całym dniu pracy lub korzystania z telefonu. Z czasem dolegliwości mogą występować coraz wcześniej i utrzymywać się również po odpoczynku.
Mogą pojawić się także:
- bóle promieniujące do barków,
- ograniczenie ruchomości szyi,
- nawracające bóle głowy,
- mrowienie i drętwienie palców,
- osłabienie siły w rękach,
- zawroty głowy.
– Pacjenci często mówią, że rano wszystko jest w porządku, ale po całym dniu pracy przy komputerze lub korzystania z telefonu zaczyna boleć kark, pojawia się uczucie sztywności, a czasami także drętwienie dłoni. To sygnał, którego nie warto ignorować – podkreśla specjalista.

fot.: Knews.pl
Problem dotyczy również dzieci
Niepokojące jest również to, że podobne problemy coraz częściej obserwowane są u dzieci i młodzieży. Po wakacjach wracają one do nauki, ale jednocześnie nadal spędzają wiele godzin przed ekranami. Komputer służy do odrabiania lekcji, telefon do kontaktu i rozrywki, a dodatkowo dochodzi czas spędzany przy grach.
Organizm dziecka dopiero się rozwija, dlatego utrwalanie nieprawidłowej postawy może mieć długofalowe konsekwencje. Dzieci często nie zwracają uwagi na napięcie karku ani pierwsze sygnały przeciążenia. Dla rodziców ostrzeżeniem powinno być między innymi częste pocieranie szyi, garbienie się, skargi na ból głowy albo niechęć do poruszania głową.
– Organizm dziecka jest w fazie intensywnego rozwoju. Długotrwałe utrzymywanie nieprawidłowej postawy może prowadzić do przeciążeń, które z czasem utrwalają się i wpływają na funkcjonowanie całego układu ruchu. Dlatego tak ważne jest wyrabianie prawidłowych nawyków już od najmłodszych lat – mówi lek. Artur Kusak.

fot.: Centra Medyczne Medyceusz
Kiedy nie wystarczy odpoczynek?
W wielu przypadkach dolegliwości mają charakter przeciążeniowy i mogą zmniejszyć się po zmianie codziennych nawyków, odpoczynku, ćwiczeniach lub fizjoterapii. Nie każdy ból karku oznacza poważną chorobę. Nie należy jednak zakładać, że każda dolegliwość sama minie.
Konsultacja lekarska jest szczególnie ważna wtedy, gdy ból utrzymuje się przez wiele tygodni, nasila się mimo odpoczynku albo towarzyszą mu drętwienie kończyn, zaburzenia czucia lub osłabienie siły mięśniowej.
W takich sytuacjach lekarz może zdecydować o wykonaniu dodatkowych badań, w tym rezonansu magnetycznego odcinka szyjnego kręgosłupa. Rezonans pozwala ocenić nie tylko kości, ale również krążki międzykręgowe, rdzeń kręgowy i struktury nerwowe. Może być pomocny między innymi przy podejrzeniu przepukliny krążka międzykręgowego, ucisku na korzenie nerwowe lub zmian zwyrodnieniowych.
– O wykonaniu badania zawsze decyduje lekarz prowadzący na podstawie objawów pacjenta – zaznacza lek. Artur Kusak.

fot.: Centra Medyczne Medyceusz — Artur Kusak, lekarz radiolog
Najważniejsza jest codzienna profilaktyka
Specjaliści podkreślają, że wiele problemów można ograniczyć dzięki prostym zmianom. Telefon warto trzymać wyżej, najlepiej na wysokości oczu, zamiast pochylać głowę. Podczas pracy przy komputerze należy regularnie zmieniać pozycję i robić krótkie przerwy. Pomocne może być również rozciąganie szyi i barków oraz codzienna aktywność fizyczna.
– Najważniejsze jest regularne zmienianie pozycji ciała. Warto robić krótkie przerwy podczas pracy przy komputerze, unosić telefon na wysokość wzroku zamiast pochylać głowę oraz zadbać o codzienną aktywność fizyczną. Kręgosłup bardzo lubi ruch – zdecydowanie bardziej niż wielogodzinne siedzenie – podkreśla lekarz.
„Smartfonowy kark” nie musi oznaczać poważnych problemów zdrowotnych, ale jest sygnałem, że codzienne nawyki zaczynają przeciążać organizm. Przewlekłego bólu szyi, nawracających bólów głowy czy drętwienia rąk nie należy traktować jako normalnej ceny za pracę przy komputerze i korzystanie z telefonu.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.