Biznes i gospodarka w regionie łódzkim
Rafał Brzoska, twórca InPostu, zapowiada innowacyjny krok na rynku magazynowania energii, inwestując w dwa nowoczesne obiekty, które posiadają ponad połowę krajowej pojemności. Zdjęcie ilustruje dynamiczny rozwój sektora energetycznego w Polsce.
fot.: www.statkraft.pl

Rafał Brzoska wchodzi na rynek magazynowania energii. Dwie inwestycje mają ponad połowę krajowej pojemności

Rafał Brzoska, twórca InPostu, pojawia się w jednej z największych transakcji na polskim rynku magazynowania energii. Powiązana z nim spółka inwestycyjna uzgodniła zakup dwóch ogromnych instalacji, które już teraz mają zapewnione wieloletnie kontrakty. W przedsięwzięciu uczestniczą także amerykański fundusz KKR i norweski państwowy koncern Statkraft. Najnowsze dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych pokazują, jak znaczącą część rozwijającego się rynku obejmuje ta transakcja.

Spółka A&R Investments Limited, powiązana z Rafałem Brzoską, założycielem InPostu, podpisała umowę zakupu dwóch wielkoskalowych magazynów energii elektrycznej w Polsce. Chodzi o instalacje zlokalizowane w Turośni Kościelnej w województwie podlaskim oraz w Nowej Wsi Ełckiej w województwie warmińsko-mazurskim. Sprzedającym jest Greenvolt Power, należący do portugalskiej grupy Greenvolt, kontrolowanej przez amerykański fundusz inwestycyjny KKR.

O zawarciu umowy poinformowano 23 października 2026 roku. Finalizacja transakcji planowana jest do końca roku, po spełnieniu wymaganych warunków. Oznacza to, że na obecnym etapie potwierdzono porozumienie dotyczące zakupu, ale nie zakończenie przenoszenia własności.

Obie instalacje należą do największych magazynów bateryjnych w Polsce. Każda dysponuje mocą 200 MW i pojemnością 800 MWh, pozwalającą na oddawanie energii z pełną mocą przez około cztery godziny. Łącznie daje to 400 MW mocy i 1,6 GWh pojemności.

Inwestycje zostały ukończone w trzecim kwartale 2026 roku i uzyskały pozwolenia na użytkowanie. W odróżnieniu od wielu projektów energetycznych znajdujących się dopiero na etapie przygotowań przedmiotem transakcji są więc gotowe obiekty, wyposażone w infrastrukturę techniczną i posiadające wieloletnie kontrakty zapewniające podstawy przyszłych przychodów.

To właśnie ten element może być jednym z najważniejszych powodów ich atrakcyjności inwestycyjnej.

fot.: www.statkraft.pl

Ponad połowa krajowej pojemności magazynów w jednej transakcji

Znaczenie przedsięwzięcia najlepiej pokazują pierwsze zbiorcze dane dotyczące bateryjnych magazynów energii, opublikowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Według stanu na 1 października 2026 roku ich łączna moc w krajowym systemie elektroenergetycznym wynosiła 1,3 GW, a pojemność 3 GWh.

Dwa magazyny, które zamierza kupić A&R Investments, odpowiadają zatem za około 31 proc. wykazanej mocy i ponad 53 proc. pojemności. Oznacza to, że w ramach jednej transakcji zmienić właściciela może infrastruktura skupiająca ponad połowę obecnych możliwości bateryjnego magazynowania energii wskazanych przez operatora.

Nie oznacza to jednak, że Polska dysponuje wyłącznie taką możliwością przechowywania prądu. W krajowym systemie od lat funkcjonują również elektrownie szczytowo-pompowe, takie jak Żarnowiec. Dane PSE dotyczą magazynów bateryjnych, a więc segmentu rynku, którego znaczenie rośnie wraz z rozwojem odnawialnych źródeł energii.

Polska posiada już dziesiątki gigawatów mocy zainstalowanej w elektrowniach słonecznych i wiatrowych. Tymczasem infrastruktura służąca przechowywaniu produkowanej przez nie energii w bateriach pozostaje na znacznie wcześniejszym etapie rozwoju.

Ta dysproporcja tworzy przestrzeń dla kolejnych inwestycji. Wraz ze wzrostem udziału odnawialnych źródeł energii coraz większego znaczenia nabierają możliwości przechowywania nadwyżek prądu i wykorzystywania go wtedy, gdy produkcja spada, a zapotrzebowanie pozostaje wysokie.

Z perspektywy inwestorów powstaje w ten sposób nowy segment infrastruktury energetycznej, którego rozwój może przyciągać znaczący kapitał przez kolejne lata.

Rafał Brzoska i inwestycyjna spółka z Malty

A&R Investments Limited, która ma kupić oba magazyny, jest zarejestrowana na Malcie. Nie oznacza to jednak, że za przedsięwzięciem stoi nieznany inwestor zagraniczny.

Jak ustalił 26 października portal „Rynek Prawniczy”, A&R Investments jest wehikułem inwestycyjnym Rafała Brzoski, wykorzystywanym do zarządzania majątkiem i udziałami w przedsiębiorstwach.

Powiązanie spółki z twórcą InPostu znajduje również potwierdzenie w dokumentach korporacyjnych firmy kurierskiej. A&R Investments występuje w nich jako podmiot związany z Rafałem Brzoską, uczestniczący między innymi w transakcjach dotyczących akcji InPostu.

A&R nie została powołana specjalnie do zakupu magazynów energii. Spółka funkcjonuje od ponad dwóch dekad i jest wykorzystywana do prowadzenia działalności inwestycyjnej.

Dokładna struktura finansowania zakupu magazynów nie została publicznie przedstawiona. Nie ma także podstaw do wyciągania wniosków dotyczących rozliczeń podatkowych transakcji wyłącznie na podstawie maltańskiej rejestracji nabywcy.

Znaczenie tej inwestycji wykracza natomiast poza sam fakt wejścia przedsiębiorcy związanego dotychczas przede wszystkim z logistyką i usługami kurierskimi do nowej branży.

A&R Investments zamierza nabyć infrastrukturę energetyczną, której działalność opiera się na długoterminowych kontraktach i współpracy z dużymi uczestnikami europejskiego rynku energii. To model biznesowy istotnie różniący się od budowania przedsięwzięcia od podstaw.

Najważniejsze mogą być nie baterie, lecz kontrakty

Szczególną wartością obu instalacji są umowy zawarte jeszcze przed planowaną zmianą właściciela.

Magazyny w Turośni Kościelnej i Nowej Wsi Ełckiej mają zabezpieczone 17-letnie kontrakty na polskim rynku mocy, które zaczną obowiązywać w 2028 roku.

Rynek mocy jest mechanizmem służącym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Jego uczestnicy otrzymują wynagrodzenie za utrzymywanie określonej mocy w gotowości do wykorzystania przez system energetyczny. Kontrakty zawierane są w ramach regulowanych aukcji, których operatorem są Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

W przypadku obu magazynów umowy obejmują 85 proc. ich mocy znamionowej, czyli łącznie 340 MW.

Dla inwestora oznacza to, że istotna część przyszłego modelu przychodowego została określona jeszcze przed zakupem infrastruktury. Wynagrodzenie z rynku mocy nie zależy bezpośrednio od codziennych wahań giełdowych cen energii, lecz od warunków zawartych kontraktów i realizacji określonych obowiązków.

Nie jest to jednak bezwarunkowa gwarancja zysku. Uczestnictwo w rynku mocy wiąże się z obowiązkiem zapewnienia dostępności mocy i możliwością ponoszenia konsekwencji finansowych w przypadku niewywiązywania się z zobowiązań.

Znaczenie wieloletnich kontraktów pozostaje mimo to istotne. W przypadku infrastruktury wymagającej dużych nakładów inwestycyjnych przewidywalność części przyszłych przychodów może ułatwiać finansowanie przedsięwzięcia i ograniczać jego ekspozycję na niektóre ryzyka rynkowe.

A to nie jest jedyne źródło przychodów przewidziane dla magazynów.

Norweski koncern państwowy podpisał umowę na dziesięć lat

29 września 2026 roku Greenvolt Power oraz norweski Statkraft ogłosiły podpisanie dziesięcioletniej umowy typu tolling, obejmującej oba magazyny o łącznej mocy 400 MW i pojemności 1,6 GWh.

Według informacji przedstawionych przez firmy jest to największa publicznie ogłoszona umowa tego rodzaju w Unii Europejskiej.

Statkraft należy w całości do państwa norweskiego i jest jednym z największych przedsiębiorstw energetycznych w Europie. Spółka zajmuje się między innymi produkcją energii odnawialnej, handlem energią oraz zarządzaniem ryzykiem na rynku elektroenergetycznym.

Umowa typu tolling polega na oddzieleniu własności magazynu od jego komercyjnego wykorzystania. Właściciel udostępnia możliwości infrastruktury wyspecjalizowanemu podmiotowi, który zajmuje się zarządzaniem jej pracą i wykorzystaniem dostępnych możliwości rynkowych.

W praktyce magazyn może pobierać energię w godzinach niskich cen i oddawać ją do sieci wtedy, kiedy ceny rosną. Może także uczestniczyć w świadczeniu usług pomagających utrzymać równowagę pomiędzy produkcją a zużyciem energii elektrycznej.

Statkraft będzie odpowiadać za handlowe wykorzystanie możliwości obu instalacji. Długoterminowy charakter umowy pozwala ograniczyć część niepewności związanej z przyszłymi przychodami właściciela magazynów.

Szczegółowe warunki finansowe kontraktu oraz podział ryzyka pomiędzy stronami nie zostały publicznie ujawnione.

Istotne jest jednak samo połączenie dwóch mechanizmów. Magazyny posiadają wieloletnie kontrakty na polskim rynku mocy, a ich komercyjne wykorzystanie zostało objęte osobną dziesięcioletnią umową z norweskim koncernem państwowym.

Dzięki temu nabywca nie będzie musiał dopiero poszukiwać partnera, który potrafi zarządzać tak dużą infrastrukturą i wykorzystywać jej potencjał na rynku energii.

Co ważne, kontrakt ze Statkraftem został zawarty przez Greenvolt przed ogłoszeniem sprzedaży magazynów. Nie jest więc bezpośrednią umową podpisaną przez Rafała Brzoskę z norweską spółką.

Amerykański KKR sprzedaje. Polski inwestor ma przejąć gotową infrastrukturę

Transakcja pokazuje również sposób funkcjonowania międzynarodowego kapitału na polskim rynku energetycznym.

Greenvolt wywodzi się z Portugalii, ale od 2024 roku znajduje się pod kontrolą amerykańskiego KKR, jednego z największych globalnych inwestorów zarządzających kapitałem prywatnym.

Greenvolt Power rozwija projekty odnawialnych źródeł energii i magazynowania w różnych krajach Europy. Jednym z elementów jego modelu biznesowego jest przygotowywanie i realizacja inwestycji, a następnie sprzedaż części aktywów w celu uwolnienia kapitału na kolejne przedsięwzięcia.

W przypadku magazynów w Turośni Kościelnej i Nowej Wsi Ełckiej ten proces obejmował nie tylko budowę obiektów, ale także przygotowanie ich modelu komercyjnego.

Greenvolt doprowadził obie inwestycje do zakończenia budowy, zapewnił kontrakty mocowe i zawarł umowę ze Statkraftem. Dopiero później ogłoszono porozumienie dotyczące ich sprzedaży A&R Investments.

Jest to istotna różnica w porównaniu z zakupem projektu na wczesnym etapie rozwoju. Nabywca nie przejmuje wyłącznie dokumentacji, pozwoleń i planów budowy, lecz gotową infrastrukturę z zakontraktowanymi elementami przyszłych przychodów.

Sam zakup nie oznacza jednak końca ryzyka inwestycyjnego. Magazyny wymagają utrzymania, odpowiedniego zarządzania technicznego i spełniania warunków kontraktów. Znaczenie mają także koszty finansowania oraz przyszłe zmiany zasad funkcjonowania rynku energii.

A&R Investments otrzymuje mimo to możliwość wejścia do sektora wielkoskalowego magazynowania bez konieczności samodzielnego przechodzenia przez wieloletni proces przygotowania i budowy obu obiektów.

Dlaczego magazynowanie energii staje się atrakcyjnym biznesem?

Wzrost znaczenia magazynów jest bezpośrednio związany ze zmianami zachodzącymi w polskiej energetyce.

Elektrownie słoneczne i wiatrowe dostarczają coraz więcej energii elektrycznej, ale ich produkcja zależy przede wszystkim od warunków pogodowych. W słoneczne i wietrzne dni dostępna podaż prądu może przekraczać możliwości jego bieżącego wykorzystania lub przesłania przez sieć.

W takich sytuacjach operator musi niekiedy ograniczać produkcję części instalacji odnawialnych.

Kilka godzin później sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Po zachodzie słońca produkcja fotowoltaiczna zanika, podczas gdy gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa nadal potrzebują energii.

Magazyny bateryjne mogą częściowo rozwiązywać ten problem. Przechowują energię w okresach nadwyżek, a następnie oddają ją wtedy, kiedy jest bardziej potrzebna.

Dla rynku oznacza to możliwość bardziej efektywnego wykorzystywania już istniejących elektrowni odnawialnych. Dla przedsiębiorstw posiadających własne instalacje fotowoltaiczne — szansę na zwiększenie autokonsumpcji i ograniczenie zakupów energii w niektórych godzinach.

Jednocześnie wielkoskalowe magazyny mogą świadczyć usługi systemowe i uczestniczyć w mechanizmach zapewniających bezpieczeństwo dostaw energii.

Ich opłacalność nie jest jednak przesądzona. Zależy od kosztów budowy, finansowania, zasad dostępu do sieci oraz możliwości uzyskiwania przychodów z różnych segmentów rynku.

Właśnie dlatego szczególne znaczenie mają projekty, które jeszcze przed zmianą właściciela dysponują wieloletnimi umowami.

Czy magazyny mogą obniżyć ceny energii?

Rozwój magazynowania może wpływać także na funkcjonowanie hurtowego rynku energii elektrycznej.

W godzinach dużej produkcji z fotowoltaiki ceny energii potrafią spadać do bardzo niskich poziomów, a niekiedy osiągać wartości ujemne. Z kolei wieczorem, gdy produkcja słoneczna ustaje, cena energii może być znacznie wyższa.

Magazyny pozwalają częściowo wykorzystać te różnice. Pobierają energię wtedy, kiedy jest relatywnie tania, a oddają ją w godzinach większego zapotrzebowania.

Przy odpowiednio dużej skali działania mogą ograniczać część wahań cen hurtowych i poprawiać wykorzystanie energii produkowanej przez odnawialne źródła.

Nie oznacza to jednak, że ich rozwój automatycznie doprowadzi do spadku rachunków gospodarstw domowych. Końcowa cena prądu zależy również od kosztów przesyłu i dystrybucji, opłat systemowych, podatków oraz obowiązujących regulacji.

Magazyny nie zastępują też wszystkich innych źródeł elastyczności systemu. Większość dużych instalacji bateryjnych projektowana jest z myślą o magazynowaniu energii przez kilka godzin, a nie przez wiele dni.

Mogą natomiast odgrywać coraz większą rolę w systemie, którego funkcjonowanie w coraz większym stopniu zależy od zmiennej produkcji odnawialnych źródeł energii.

Największa fala inwestycji może być dopiero przed nami

Dane PSE pokazują, że polski rynek magazynowania energii znajduje się nadal na stosunkowo wczesnym etapie rozwoju.

Według branżowego zestawienia serwisu Pierwsza Faza z końca października 2026 roku w budowie znajduje się co najmniej pięć dużych magazynów bateryjnych o łącznej mocy około 1,19 GW i pojemności 4,4 GWh.

Jeżeli wszystkie te instalacje zostaną ukończone i uruchomione, ich łączna pojemność będzie większa od pojemności magazynów bateryjnych wykazanej obecnie przez PSE.

Własne inwestycje rozwijają także polskie grupy energetyczne, w tym PGE, która realizuje duży magazyn energii w Żarnowcu o planowanej pojemności około 800 MWh.

Nie wszystkie zapowiadane projekty muszą jednak dojść do skutku. Istotnymi barierami pozostają możliwość przyłączenia instalacji do sieci elektroenergetycznej, koszty finansowania oraz niepewność przyszłych przychodów.

Dla inwestorów coraz większe znaczenie może mieć zatem nie tylko lokalizacja i wielkość magazynu, ale również etap przygotowania inwestycji oraz możliwość zabezpieczenia długoterminowych umów.

Transakcja dotycząca Turośni Kościelnej i Nowej Wsi Ełckiej dobrze ilustruje tę zmianę. Jej przedmiotem są ukończone instalacje, które dysponują kontraktami mocowymi oraz umową dotyczącą komercyjnego wykorzystania.

Brzoska wchodzi na rynek, na którym inwestycje dopiero nabierają tempa

Planowany zakup dwóch magazynów energii przez A&R Investments pokazuje, że wielkoskalowe magazynowanie zaczyna przyciągać także kapitał inwestorów kojarzonych dotychczas z innymi sektorami gospodarki.

Dla spółki powiązanej z Rafałem Brzoską oznacza to możliwość uczestnictwa w rynku infrastruktury energetycznej, którego znaczenie powinno rosnąć wraz ze zwiększaniem udziału odnawialnych źródeł energii.

Najważniejsze w tej transakcji nie są jednak wyłącznie parametry techniczne instalacji.

Dwa magazyny posiadają 17-letnie kontrakty na polskim rynku mocy oraz dziesięcioletnią umowę ze Statkraftem. To połączenie gotowej infrastruktury i wieloletnich podstaw przychodowych, które może być szczególnie atrakcyjne z punktu widzenia inwestora poszukującego aktywów o długim horyzoncie funkcjonowania.

Jednocześnie pierwsze dane PSE pokazują skalę przedsięwzięcia. Na początku października 2026 roku Polska dysponowała 3 GWh pojemności magazynów bateryjnych. Dwie instalacje będące przedmiotem umowy A&R Investments odpowiadają za ponad połowę tej wielkości.

W miarę oddawania do użytku kolejnych obiektów ich udział w krajowej pojemności będzie malał. Nie oznacza to jednak zmniejszenia znaczenia samej inwestycji. Przeciwnie — rozwój rynku może zwiększać zapotrzebowanie na profesjonalne zarządzanie magazynami, handel energią oraz usługi związane ze stabilizacją systemu. stabilizacją systemu.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę
Społeczność Knews

Weź udział w dyskusji!

Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.

Podoba Ci się ten artykuł?
0 osób polubiło