Centralny Port Komunikacyjny wysłał zaproszenia do złożenia ofert na budowę terminala pasażerskiego nowego lotniska krajowego. To moment, który przesuwa inwestycję z etapu planowania do realnego wyboru wykonawcy — a więc do fazy, w której decydować będą kompetencje, technologia, organizacja robót i tempo prac na najważniejszym obiekcie całego programu Port Polska.
W postępowaniu bierze udział pięć konsorcjów, łącznie szesnaście firm, z czego czternaście to największe polskie przedsiębiorstwa budowlane. Ten krajowy akcent nie jest przypadkowy. CPK od początku sygnalizuje, że chce oprzeć budowę na wykonawcach z doświadczeniem w dużych inwestycjach infrastrukturalnych realizowanych w Polsce.
Dialog konkurencyjny: rok rozmów, które ukształtowały dokumentację
Zanim spółka wysłała zaproszenia, przez ponad rok trwał dialog konkurencyjny. Był to proces, w którym wykonawcy mogli zgłaszać uwagi, proponować rozwiązania i wskazywać ryzyka związane z realizacją tak dużego kontraktu. CPK podkreśla, że rozmowy odbywały się w atmosferze partnerstwa i wymiany wiedzy, ale istotniejszy jest ich efekt: dokumentacja przetargowa została ukształtowana przy udziale rynku, a nie wyłącznie przy biurku inwestora.
W przypadku terminala CPK wcześniejsze rozmowy z wykonawcami miały ograniczyć ryzyka, które przy tej skali inwestycji mogą pojawić się dopiero na etapie budowy. Chodzi nie tylko o samą konstrukcję obiektu, ale też o systemy bezpieczeństwa, logistykę bagażową, infrastrukturę IT i powiązanie terminala z pozostałymi elementami lotniska.
Cena to tylko część układanki
Wykonawcy mają 60 dni na przygotowanie ofert. CPK zapowiada, że cena nie będzie jedynym kryterium wyboru. Przy ocenie ofert znaczenie będą miały także metodyka technologii i organizacji robót oraz warunki gwarancji. Kontrakt trafi do konsorcjum, które złoży ważną ofertę i uzyska najwyższą liczbę punktów we wszystkich kryteriach.
To podejście jest szczególnie istotne przy projekcie, który ma działać przez dekady i od pierwszego dnia obsługiwać ruch liczony w dziesiątkach milionów pasażerów rocznie. Wykonawca terminala będzie musiał pokazać nie tylko zdolność do zbudowania obiektu, lecz także do poprowadzenia jednej z najbardziej złożonych inwestycji infrastrukturalnych w kraju.
Kto jest w grze o terminal CPK
Na wcześniejszym etapie postępowania CPK podał listę konsorcjów, które złożyły wnioski o udział w dialogu konkurencyjnym. Liderami są: Mirbud, Polimex Mostostal, Budimex, NDI oraz PORR. W skład konsorcjów wchodzą również m.in. Adamietz, Opex, Formopex, Kobylarnia, Budpol, Hochtief Polska, Hochtief Infrastructure, Strabag, NDI Sopot, belgijski BESIX oraz Korporacja Budowlana Doraco.
To zestawienie pokazuje, że o kontrakt ubiegają się największe podmioty polskiego rynku budowlanego, wspierane przez partnerów z doświadczeniem międzynarodowym. Wartość przetargu już na wcześniejszym etapie określano jako znacznie przekraczającą 5 mld zł.
Harmonogram: fundamenty jesienią, budowa do 2031 roku, certyfikacja w 2032
Podpisanie umowy z wykonawcą terminala planowane jest na przełomie 2026 i 2027 roku. Jesienią mają ruszyć prace związane z fundamentowaniem terenu pod terminal, czyli tzw. palowanie. Będzie to pierwszy fizyczny etap przygotowania gruntu pod właściwą konstrukcję obiektu.
Zasadnicze prace budowlane mają zakończyć się w 2031 roku. Kolejny etap to odbiory, testy i certyfikacja lotniska, zaplanowane na 2032 rok. W przypadku portu tej skali nie jest to formalność, lecz osobny, wymagający proces obejmujący testy operacyjne, bezpieczeństwa, integracji systemów, przepustowości, logistyki pasażerskiej i procedur lotniskowych.
Terminal: 450 tys. mkw., 170 stanowisk check-in i 11 km taśm bagażowych
Projektowany terminal pasażerski ma mieć ok. 450 tys. mkw. powierzchni. W dniu otwarcia lotniska wewnątrz znajdzie się do 170 stanowisk odprawy biletowo-bagażowej check-in. System bagażowy ma mieć łącznie 11 km taśmociągów.
W pierwszej fazie przewidziano 26 kontaktowych stanowisk postojowych dla samolotów wąskokadłubowych oraz 23 stanowiska dla samolotów szerokokadłubowych. W tej liczbie ma znaleźć się 18 elastycznych stanowisk typu MARS, które pozwalają na zamienne ustawienie dwóch maszyn wąskokadłubowych w miejscu jednego samolotu szerokokadłubowego.
Takie rozwiązanie zwiększa elastyczność operacyjną portu. W zależności od siatki połączeń, struktury ruchu i potrzeb przewoźników lotnisko będzie mogło inaczej zarządzać stanowiskami dla samolotów regionalnych, europejskich i dalekodystansowych.
Rynek pracy: ponad 35 tys. osób w części lotniskowej
Według szacunków CPK, w dniu otwarcia nowego lotniska krajowego w samej części lotniskowej pracę znajdzie ponad 35 tys. osób. To skala, która oznacza powstanie jednego z największych nowych centrów zatrudnienia między Warszawą a Łodzią.
Nie chodzi wyłącznie o obsługę pasażerów. Lotnisko tej wielkości tworzy zapotrzebowanie na pracowników technicznych, służby utrzymania, ochronę, logistykę, administrację, serwis, obsługę cargo, gastronomię, handel, IT, automatykę, zarządzanie ruchem i wyspecjalizowane usługi okołolotniskowe. W praktyce oznacza to nowy rynek pracy, który będzie oddziaływał zarówno na Mazowsze, jak i województwo łódzkie.
Kontekst strategiczny: lotnisko dla 34–44 mln pasażerów rocznie
Nowe lotnisko ma być przygotowane do obsługi 34 mln pasażerów rocznie w pierwszym etapie, z możliwością rozbudowy do 44 mln pasażerów w kolejnym etapie. To oznacza, że CPK nie jest projektowany jako następca jednego istniejącego portu, lecz jako centralny węzeł lotniczy i transportowy, który ma przejąć część rosnącego ruchu w Europie Środkowo-Wschodniej.
W tym sensie terminal pasażerski będzie najważniejszym sprawdzianem całego programu Port Polska. To właśnie ten obiekt zdecyduje o pierwszym wrażeniu pasażerów, efektywności operacyjnej lotniska i możliwości realnej konkurencji o ruch transferowy. Bez sprawnego terminala nie ma hubu. Bez dobrze zaprojektowanej infrastruktury naziemnej nie ma skali. Bez integracji z koleją i drogami — nie ma przewagi, którą CPK zapowiada od początku projektu.
Przetarg na terminal w kluczowej fazie
Wysłanie zaproszeń do składania ofert nie oznacza jeszcze rozpoczęcia zasadniczej budowy terminala, ale jest jednym z najważniejszych momentów w całym procesie inwestycyjnym. Od tego etapu zależy, kto weźmie odpowiedzialność za główny obiekt przyszłego lotniska i na jakich warunkach będzie prowadzony kontrakt.
Dla polskiego rynku budowlanego to również test zdolności do udziału w największych projektach infrastrukturalnych. Udział czternastu polskich firm pokazuje, że inwestycja może stać się impulsem dla krajowego sektora budowlanego.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.