Pierwsze nowe autobusy elektryczne MPK-Łódź rozpoczęły kursowanie po ulicach miasta. To część większej dostawy 36 pojazdów marki Solaris, które jeszcze w tym roku mają zasilić flotę łódzkiego przewoźnika. Do zajezdni przy ul. Limanowskiego dotarło już 14 autobusów, a pierwsze z nich wyjechały na regularne trasy.
Nowe elektryki będą obsługiwać m.in. linie 55, 65A i 65B, 80, 83, 86 oraz 99. Pojazdy są niskopodłogowe, klimatyzowane i wyposażone w system informacji pasażerskiej, monitoring, ekrany LCD oraz biletomaty. Autobusy powstały w fabryce Solarisa w Bolechowie, a po dostarczeniu do Łodzi przechodzą odbiory techniczne i przygotowanie do regularnej pracy.
– Konsekwentnie inwestujemy w nowoczesny i ekologiczny transport publiczny. Chcemy, żeby Łodzianie podróżowali wygodnie, bezpiecznie i komfortowo, a jednocześnie żeby nasze miasto było coraz bardziej przyjazne środowisku. Nowe elektryki to kolejny krok w stronę nowoczesnej Łodzi – mówi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

fot.: UMŁ
Ładowarki to część tej samej inwestycji
Elektryczny autobus nie wymaga tankowania paliwa, ale potrzebuje własnego zaplecza energetycznego. Dlatego wraz z pojazdami MPK-Łódź przygotowało infrastrukturę w zajezdni przy ul. Limanowskiego. Zamontowano tam 18 podwójnych ładowarek wyprodukowanych przez łódzką firmę ENIKA.
Na zdjęciach z zajezdni widać jeden z najbardziej charakterystycznych sposobów ładowania autobusów elektrycznych. Pojazd podjeżdża pod specjalną stację, a element kontaktowy opuszcza się z góry i łączy z dachem autobusu. Wtedy rozpoczyna się ładowanie baterii. Kierowca nie podłącza w tym przypadku przewodu tak jak w samochodzie elektrycznym — autobus musi zostać odpowiednio ustawiony pod ładowarką, a połączenie odbywa się od góry.
Takie rozwiązanie przypomina trochę bramkę nad pojazdem. Dla pasażera może wyglądać nietypowo, ale dla przewoźnika oznacza możliwość uzupełniania energii podczas postoju, bez klasycznego tankowania i bez ręcznego przeciągania ciężkich kabli. W zależności od konfiguracji miasta i zajezdni autobusy elektryczne mogą być ładowane właśnie przez stacje pantografowe albo przez ładowarki przewodowe typu plug-in. W obu przypadkach nie wystarczy kupić samych pojazdów — potrzebne są także ładowarki, przyłącza energetyczne i organizacja pracy zajezdni.
W przypadku łódzkiej inwestycji ładowarki mają umożliwiać uzupełnianie energii po zakończeniu kursów, tak aby autobusy każdego dnia rano mogły wyjeżdżać na trasy w pełnej gotowości.

fot.: UMŁ
Kontrakt za 116,7 mln zł
Umowa podpisana w ubiegłym roku obejmuje dostawę 14 autobusów 12-metrowych Solaris Urbino 12E oraz 22 autobusów przegubowych Solaris Urbino 18E. Wartość całego kontraktu wynosi 116,7 mln zł. Z tej kwoty 112,6 mln zł przypada na zakup autobusów, a 4,1 mln zł na infrastrukturę ładowania.
– To jedna z najważniejszych inwestycji taborowych ostatnich lat. Dzięki ogromnemu dofinansowaniu możemy rozwijać nowoczesny transport publiczny praktycznie bez obciążania budżetu spółki. Łódź zyskuje nowoczesne autobusy, a pasażerowie – wyższy komfort codziennych podróży – podkreśla Zbigniew Papierski, prezes MPK-Łódź.
Zakup autobusów został dofinansowany w 100 procentach, a infrastruktura towarzysząca, w tym ładowarki, w 50 procentach. Według MPK-Łódź po uwzględnieniu wsparcia inwestycja będzie kosztowała spółkę niewiele ponad 2 mln zł. Projekt jest współfinansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy w ramach programu wspierającego zeroemisyjny transport zbiorowy.

fot.: UMŁ
Kolejne autobusy jeszcze w tym roku
Na tym wymiana taboru się nie kończy. MPK-Łódź czeka także na dostawę kolejnych 64 autobusów wyposażonych w system mild hybrid. Oznacza to, że jeszcze w tym roku do Łodzi ma trafić łącznie 100 nowych pojazdów.
Dla pasażerów najważniejsze będą codzienne różnice: cichsza jazda, klimatyzacja, niska podłoga i nowoczesne wyposażenie. Dla MPK równie istotne jest jednak to, czego na pierwszy rzut oka nie widać — zaplecze techniczne, które pozwala takim pojazdom regularnie kursować po mieście. mieście. mieście. mieście.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.