
CloudFerro uruchomiło nowy region chmurowy w Łodzi. Polska firma, która obsługuje m.in. Europejską Agencję Kosmiczną i EUMETSAT, rozwija w regionie infrastrukturę dla usług związanych z przetwarzaniem danych, sztuczną inteligencją oraz tzw. suwerenną chmurą obliczeniową.
Nowe centrum danych ma być jednym z kluczowych elementów infrastruktury CloudFerro w Polsce. Firma podkreśla znaczenie lokalizacji pod względem energetycznym, sieciowym i bezpieczeństwa infrastruktury. W obiekcie przewidziano miejsce dla ponad 300 szaf serwerowych, a inwestycja została przygotowana zgodnie ze standardem TIER III.
Rozwój infrastruktury tego typu wpisuje się w szerszy trend budowy europejskiej niezależności technologicznej oraz rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową wykorzystywaną przez systemy AI i usługi przetwarzania danych.
Rozmowa Błażej Kronic (knews.pl) – Stanisław Krzyżanowski, dyrektor ds. strategii i rozwoju biznesu w CloudFerro.
Błażej Kronic: Czym zajmuje się wasza firma i jaka jest jej rola w sektorze kosmicznym?
Stanisław Krzyżanowski: Nasza firma jest polskim dostawcą usług chmurowych, wyspecjalizowanym w świadczeniu usług dla branż intensywnie wykorzystujących dane. Naszym najważniejszym sektorem działalności jest europejska branża kosmiczna. Dostarczamy suwerenną chmurę obliczeniową i cyfrowe usługi danych, obejmujące cały cykl życia danych satelitarnych z obserwacji Ziemi – od odbioru z satelity, przez ich przechowywanie, przetwarzanie i katalogowanie, aż po archiwizację, usługi AI oraz udostępnianie użytkownikom końcowym do dalszych analiz i generowania wartościowych wniosków. Przypomnijmy, że chmura obliczeniowa to sposób korzystania z mocy obliczeniowej i przechowywania danych przez internet, bez potrzeby budowania własnej infrastruktury IT, co pozwala obniżyć koszty, zwiększyć skalowalność oraz szybciej wdrażać nowe rozwiązania.
Wśród naszych klientów znajdują się Europejska Agencja Kosmiczna, EUMETSAT, czyli europejska organizacja zajmująca się satelitami meteorologicznymi, Niemiecka Agencja Kosmiczna, Polska Agencja Kosmiczna, a także duzi integratorzy technologiczni, tacy jak Airbus czy Thales Alenia Space, oraz szereg innych podmiotów z tego sektora.
B.K.: Te kompetencje zaczęliście przenosić także do innych sektorów?
S.K.: Tak. Od około półtora roku wychodzimy z naszą ofertą poza sektor kosmiczny. Widzimy, że nasze doświadczenia i referencje są bardzo wartościowe w innych obszarach – szczególnie tam, gdzie pojawiają się duże ilości danych i gdzie dostęp do nich jest regulowany.
To są branże, w których kluczowe są suwerenność, kontrola i bezpieczeństwo, takie jak obronność czy sektor meteorologiczny. Oferujemy tam zarówno rozwiązania chmury publicznej, jak i prywatnej. Chmura publiczna to infrastruktura dostępna dla wielu użytkowników, ale ich dane są od siebie odseparowane. Chmura prywatna jest dedykowana jednej organizacji.
B.K.: W tym kontekście pojawia się Łódź. Dlaczego właśnie tutaj?
S.K.: Jeszcze w zeszłym roku mieliśmy pięć regionów chmury publicznej – cztery w Polsce, jeden w Niemczech. Wraz ze wzrostem skali działalności potrzebowaliśmy nowej lokalizacji.
Zależało nam, aby była w Polsce, podlegała lokalnemu reżimowi prawnemu i zapewniała wysoki poziom kontroli nad danymi. Szukaliśmy też miejsca oddalonego od istniejących centrów danych – dystans rzędu 100 kilometrów zwiększa odporność systemu w przypadku poważnych awarii czy kryzysów.
Łódź spełniła te warunki. Znaleźliśmy istniejący budynek, który mogliśmy szybko dostosować do naszych potrzeb. To znacząco skraca czas realizacji inwestycji w porównaniu do budowy od zera.
Dodatkowo centralne położenie miasta ułatwia zapewnienie odpowiednich parametrów sieci – zarówno pod względem przepustowości, jak i opóźnień.
B.K.: Mówimy o infrastrukturze IT czy szerzej – także energetycznej i fizycznej?
S.K.: To całość – infrastruktura informatyczna, energetyczna, fizyczne budynki i ich lokalizacja. To inwestycja długoterminowa i pierwszy region w tej lokalizacji i pierwsza strefa dostępności.
To dopiero początek. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania będziemy tę infrastrukturę rozwijać. Łódzki region ma być rdzeniem usług świadczonych w Polsce – zarówno dla sektora kosmicznego, jak i dla innych branż, takich jak obronność, projekty dual-use, sektor publiczny czy firmy operujące na danych regulowanych.
B.K.: Czy możemy powiedzieć coś o skali tej inwestycji?
S.K.: Mogę podać część danych technicznych. W obiekcie mamy miejsce na ponad 300 szaf serwerowych. Zarezerwowaliśmy przyłącze mocy na poziomie około 2,6–3 MW, z możliwością dalszego zwiększenia.
Całość została zaprojektowana zgodnie ze standardem TIER III – to wymagający, ale powszechnie stosowany standard dla centrów danych, zapewniający wysoką dostępność i redundancję.
Zastosowaliśmy też nowoczesne rozwiązania w zakresie zasilania i chłodzenia. Dzięki temu możemy instalować infrastrukturę o wysokiej gęstości energetycznej – na przykład najnowsze systemy GPU wykorzystywane do przetwarzania danych i modeli sztucznej inteligencji.
B.K.: Czy to oznacza wejście w AI na większą skalę?
S.K.: Mamy takie możliwości i częściowo już z nich korzystamy. Nie budujemy w tym momencie „fabryki AI”, ale infrastruktura w Łodzi pozwala nam świadczyć tego typu usługi w zależności od zapotrzebowania klientów.
To naturalny kierunek rozwoju – szczególnie przy pracy na dużych, wrażliwych zbiorach danych.
B.K.: Wspomniał Pan o znaczeniu tej inwestycji w szerszym kontekście. Jak ją definiujecie strategicznie?
S.K.: Uruchomienie tego regionu chmurowego jest w pewnym sensie kamieniem milowym naszego wyjścia na rynek polski z szerszą ofertą. Uważamy również, że to, co robimy dla europejskiej branży kosmicznej, ma zastosowanie i jest atrakcyjne także w innych sektorach.
Zwłaszcza dziś, kiedy tak dużo mówi się o suwerenności technologicznej, czyli zdolności do utrzymania działania kluczowych systemów cyfrowych i dostępu do danych, bez ryzyka utraty kontroli. My mamy na te wyzwania konkretną odpowiedź.
Jesteśmy technologicznie i operacyjnie firmą polską, działającą w Polsce, z pełną kontrolą nad własną infrastrukturą, bez zależności od poza unijnych jurysdykcji. Nasz biznes rozwijamy w oparciu o kompetencje, które powstały tutaj – dzięki ludziom, współpracy z lokalnymi partnerami i zapleczu, jakie oferuje Polska.
B.K.: Na ile przy wyborze lokalizacji znaczenie miało zaplecze naukowe, na przykład Politechnika Łódzka?
S.K.: Pracujemy z ludźmi z całego kraju – zwłaszcza dziś, gdy praca zdalna jest standardem. Natomiast miasta z dużymi uczelniami technicznymi są dla nas naturalnym zapleczem kadrowym.
Relacje z Politechniką Łódzką mamy, choć nie są jeszcze formalnie ustrukturyzowane. Nie był to czynnik decydujący o wyborze lokalizacji, ale zdecydowanie jest to wartość dodana.
B.K.: A jak wygląda dalsza rozbudowa? Te 300 szaf to docelowa skala?
S.K.: Planujemy możliwość dalszej rozbudowy, także powyżej tego poziomu.
Wymagałoby to kolejnego etapu inwestycji, czyli tzw. fit-outu następnych części budynku. Mamy na to przestrzeń i planujemy rozwój wraz z rosnącym zapotrzebowaniem.
B.K.: Jaką rolę ma pełnić Łódź w rozwoju waszych usług i całej infrastruktury? Co powinno zostać zapamiętane z tej inwestycji z perspektywy rynku?
S.K.: Łódzki region jest dla nas fundamentem do świadczenia suwerennych usług chmurowych w Polsce – dla polskich klientów.
Jego znaczenie wynika z trzech elementów: bezpieczeństwa infrastruktury, lokalizacji geograficznej oraz skali i elastyczności działania.
Bliskość Warszawy nie jest tu kluczowa. W świecie infrastruktury cyfrowej znaczenie ma jakość połączeń i architektura systemu, a nie fizyczna odległość między miastami.
B.K.: W kontekście takich inwestycji często pojawia się temat energetyki. Jak patrzycie na region łódzki pod tym kątem?
S.K.: To jeden z kluczowych czynników. Dostęp do stabilnych i skalowalnych źródeł energii jest absolutnie fundamentalny dla rozwoju tego typu infrastruktury.
Region łódzki, z uwagi na swoje położenie i zaplecze energetyczne, jest pod tym względem bardzo konkurencyjny. Dyskusje dotyczące przyszłych inwestycji energetycznych – w tym potencjalnej lokalizacji elektrowni jądrowej w Bełchatowie – tylko wzmacniają ten potencjał.
Dla nas oznacza to możliwość długoterminowego planowania i dalszej rozbudowy infrastruktury w tym regionie.
B.K.: Czy Łódź dobrze wypada pod względem dostępności energii? Dla takich inwestycji to przecież kluczowy czynnik.
S.K.: To jest bardzo istotne. Trzeba rozróżnić dwie rzeczy – dostępność mocy dzisiaj i to, co wydarzy się w perspektywie pięciu–dziesięciu lat.
Możemy zarezerwować określoną moc teraz i to zabezpiecza działanie infrastruktury przez rok czy dwa lata. Natomiast przy wzroście skali działalności ta dostępna moc szybko się wyczerpuje i trzeba ubiegać się o kolejne przyłącza. To bywa problematyczne – zarówno ze względu na przepustowość sieci, jak i możliwości operatorów.
Pod tym względem Łódź była i jest dla nas relatywnie silną lokalizacją. Oczywiście wyzwania związane z dostępnością energii dotyczą dziś całego kraju, ale w tym przypadku region łódzki wypada korzystnie.
B.K.: Jak widzicie perspektywy rozwoju regionu?
S.K.: Spodziewamy się, że wraz ze wzrostem zapotrzebowania na dane – przede wszystkim generowanego przez rozwój sztucznej inteligencji – rola infrastruktury do ich przechowywania i przetwarzania będzie bardzo szybko rosła.
Kluczowe będzie zapewnienie bezpiecznego, kontrolowanego dostępu do danych, zwłaszcza w przypadku danych wrażliwych.
Region łódzki chmury CloudFerro, ze względu na swoją skalę i możliwości dalszej rozbudowy, zaczyna pełnić rolę europejskiego hubu przechowywania danych, zapewniającego użytkownikom z Europy i świata bezpieczne, suwerenne i skalowalne środowisko przetwarzania danych. Jest to infrastruktura, która zapewnia pełną kontrolę dostępu oraz umożliwia wykorzystanie danych w zaawansowanych procesach sztucznej inteligencji.
B.K.: Dziękuję za rozmowę.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.