Poznańska kamienica przy ul. Piekary 13b miała być atrakcyjną inwestycją w odrestaurowanym budynku w centrum miasta. Po decyzji nadzoru budowlanego, który nakazał przywrócenie pierwotnego układu lokali, stała się jednak jednym z najgłośniejszych przykładów sporu o granice dzielenia mieszkań. Instytut Monitorowania Mediów przekazał redakcji KNews analizę, z której wynika, że internauci niemal jednogłośnie poparli działania urzędników.
W kamienicy, w której wcześniej znajdowały się 22 lokale mieszkalne, powstało 56 mikrokawalerek. Część z nich miała powierzchnię około 10–14 mkw. Po przeprowadzonym postępowaniu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego uznał, że doszło do samowoli budowlanej, i nakazał przywrócenie wcześniejszego układu budynku.
Decyzja oznacza konieczność połączenia lokali. Sprawa jest jednak skomplikowana, ponieważ większość mikrokawalerek miała już znaleźć nabywców. Ostateczne wykonanie nakazu może więc oznaczać poważne konsekwencje dla inwestora, właścicieli mieszkań oraz wspólnoty mieszkaniowej.

fot.: Knews.pl — ul. Piekary 13b w Poznaniu
Spór trwa od 2023 roku
Postępowanie rozpoczęło się w 2023 roku, kiedy poznański nadzór budowlany zainteresował się remontem kamienicy po interwencji Rady Osiedla Stare Miasto. Urzędnicy uznali, że prowadzone prace zmierzały do wydzielenia nowych lokali, innych niż te, które wcześniej znajdowały się w budynku.
PINB nakazał wstrzymanie robót i zobowiązał inwestora do przedstawienia ekspertyzy określającej zakres prac koniecznych do przywrócenia budynku do stanu zgodnego z prawem.
Inwestor, firma FID Group, od początku kwestionował stanowisko nadzoru. Przedstawiciele spółki przekonywali, że 56 lokali istniało już wcześniej, a firma kupiła budynek w takim stanie, w jakim znajdowała się obecna liczba mieszkań. Wskazywali również, że w starszych kamienicach występowały lokale o powierzchni mniejszej niż 25 mkw.
Początkowo Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego uznał, że nie ma wystarczających dowodów na to, iż inwestor dokonał bezprawnego podziału budynku. Przełomem okazał się dokument odnaleziony w miejskim archiwum.
Dokument z 2011 roku zmienił sytuację
Odnaleziona decyzja prezydenta Poznania z 2011 roku dotyczyła wcześniejszych prac prowadzonych w kamienicy. Wynikało z niej, że w budynku znajdowały się wówczas 22 lokale mieszkalne, a każdy z nich miał powierzchnię co najmniej 25 mkw.
Dokument podważył argumentację inwestora, zgodnie z którą 56 lokali istniało w kamienicy już wcześniej. Na tej podstawie nadzór budowlany ponownie nakazał przywrócenie pierwotnego układu budynku i jego funkcji mieszkalnej wielorodzinnej.
Sprawa może mieć dalszy ciąg. Inwestor zapowiadał odwołanie, a wspólnota mieszkaniowa miała skonsultować sytuację z prawnikiem. Problem polega na tym, że lokale zostały wyodrębnione, mają własne księgi wieczyste, a część z nich została już sprzedana. W praktyce wykonanie decyzji może okazać się trudne i kosztowne.

fot.: Materiały prasowe — Mikrokawalerka
Internauci poparli decyzję urzędników
Właśnie tej sprawy dotyczy analiza Instytutu Monitorowania Mediów przekazana redakcji KNews. IMM zbadał 76 publikacji prasowych, internetowych, radiowych i telewizyjnych oraz około 2,6 tys. wpisów i komentarzy w mediach społecznościowych.
Materiały dotyczące poznańskiej kamienicy uzyskały 6,5 tys. udostępnień i 105 tys. reakcji. Po wyłączeniu wpisów neutralnych i czysto informacyjnych okazało się, że 98 proc. internautów wyrażających jednoznaczną opinię poparło decyzję nadzoru budowlanego.
Krytyczne stanowiska stanowiły 2 proc. analizowanych wypowiedzi. Ich autorzy powoływali się przede wszystkim na wolność rynku, swobodę zawierania umów i prawo właścicieli do decydowania o tym, jakiej powierzchni lokal wybierają.
W większości komentarzy dominowało jednak przekonanie, że sprawa przy ul. Piekary 13b może stać się ważnym sygnałem dla całego rynku nieruchomości. Internauci chwalili urzędników za konsekwencję i wskazywali, że podobne decyzje powinny zapadać również w innych miastach.
– Bardzo rzadko zdarza się, aby decyzja administracyjna wydana przez urząd lub konkretnego urzędnika spotkała się z tak entuzjastycznym i niemal jednomyślnym przyjęciem w sieci – komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik Działu Raportów Medialnych IMM.
W dyskusji pojawiały się również pytania o odpowiedzialność za skutki inwestycji. Jeżeli nakaz zostanie utrzymany, właściciele mikrolokali mogą stanąć przed koniecznością uczestniczenia w przebudowie budynku, mimo że kupowali lokale posiadające własne księgi wieczyste.
Sprawa pokazuje, że podział istniejącego budynku na większą liczbę mniejszych lokali może mieć konsekwencje wykraczające poza samą decyzję administracyjną. Dotykają one nie tylko inwestora, lecz także nabywców, wspólnoty mieszkaniowej i całego rynku, który coraz częściej poszukuje niewielkich lokali pod wynajem.
Analiza IMM obejmowała publikacje i komentarze zamieszczone od 1 do 3 września 2026 roku. Wynik 98 proc. dotyczy wyłącznie osób, które wyraziły jednoznaczną opinię w analizowanych materiałach, a nie wszystkich mieszkańców Poznania ani wszystkich użytkowników internetu.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.