Nowa trasa rowerowa ma służyć nie tylko weekendowym wycieczkom. Poprowadzona w większości wzdłuż torów, pozwoli mieszkańcom mniejszych miejscowości bezpiecznie dojechać do stacji kolejowych, pracy oraz Łodzi. Wojewódzki szlak ma stać się szkieletem, do którego powiat łódzki wschodni będzie dołączał kolejne lokalne drogi.

fot.: Knews.pl — Wizualizacja
Większa część drogi ma powstać wzdłuż linii kolejowej. Jeden z analizowanych wariantów przewiduje również poprowadzenie jej drogami powiatowymi przez Janówkę i Gałków Duży. Powiat łódzki wschodni uczestniczy w przygotowaniach do inwestycji i deklaruje gotowość do realizacji tych fragmentów trasy, które znajdą się na drogach pozostających w jego zarządzie.
Postępowanie zostało ogłoszone 27 sierpnia 2026 roku i obejmuje trzy części: Velo Wartę, Velo Pilicę oraz trasę rowerową nr 8 na odcinku od Łodzi do granicy województwa mazowieckiego. Firmy mogą składać oferty do 5 października 2026 roku, do godziny 10.00.
Program Funkcjonalno-Użytkowy ma określić szczegółowy przebieg drogi, zakres inwestycji, rozwiązania techniczne oraz przewidywane koszty. Dopiero po przygotowaniu dokumentu będzie wiadomo, którędy dokładnie zostanie poprowadzona trasa i które instytucje będą odpowiadać za realizację poszczególnych odcinków.
Nie ma to być jednak wyłącznie długa trasa łącząca największe miejscowości. Szlak przygotowywany przez samorząd województwa ma stać się szkieletem przyszłej sieci rowerowej. Powiat łódzki wschodni chce dołączać do niego lokalne drogi prowadzące w głąb swojego obszaru – do mniejszych miejscowości, stacji kolejowych i terenów rekreacyjnych.
O znaczeniu inwestycji dla codziennego życia mieszkańców, lokalnego transportu i turystyki rozmawiamy z Mateuszem Karwowskim, starostą łódzkim wschodnim.

KNews.pl: Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosił przetarg dotyczący trasy rowerowej Łódź–Andrespol–Koluszki–Skierniewice. Co to będzie za droga i którędy może zostać poprowadzona?
Mateusz Karwowski: Droga rowerowa Łódź–Andrespol–Koluszki–Skierniewice i dalej w kierunku Warszawy będzie elementem sieci tras województwa łódzkiego, ale także częścią sieci tras krajowych. Zostanie poprowadzona w zdecydowanej większości wzdłuż linii kolejowej. Jeden z wariantów zakłada również wykorzystanie dróg powiatowych w Janówce oraz Gałkowie Dużym.
Jesteśmy czynnie zaangażowani w projektowanie tej drogi, natomiast za jej zasadnicze założenia odpowiada Zarząd Dróg Wojewódzkich. Obecnie ogłosił przetarg na opracowanie Programu Funkcjonalno-Użytkowego. Dopiero przygotowanie tego dokumentu pozwoli dokładnie wytyczyć drogę i wskazać, którędy będzie przebiegała.
Jeśli Program Funkcjonalno-Użytkowy wskaże odcinki prowadzące drogami powiatowymi, będziemy gotowi podjąć się realizacji tej części inwestycji. Za pozostały przebieg będzie odpowiadał samorząd województwa.
Dlaczego ta inwestycja jest tak ważna dla mieszkańców powiatu łódzkiego wschodniego?
Dla nas jest to ogromna szansa zarówno, jeśli chodzi o codzienny ruch lokalny i przejazdy rowerowe pomiędzy miejscowościami, jak i dojazdy do Łodzi. W linii prostej tych kilometrów wcale nie ma dużo, na przykład z gminy Andrespol. Dobrze przygotowana, bezpieczna trasa może sprawić, że część mieszkańców zacznie traktować rower jako rzeczywisty środek transportu, a nie tylko sposób spędzania wolnego czasu.
Doświadczenia europejskie wskazują, że dobrze poprowadzona droga rowerowa, o odpowiednio oznakowanym przebiegu i dobrej nawierzchni, zachęca do tego, aby z niej korzystać. Jeśli człowiek ma do dyspozycji trasę bezpieczną, prostą i oddzieloną od ruchu samochodowego, zupełnie inaczej patrzy na możliwość codziennego przejazdu rowerem.
Czyli mówimy nie tylko o turystyce, ale także o dojazdach do pracy?
Tak. Dzisiaj rower staje się normalnym środkiem codziennego transportu. Korzystamy już nie tylko z tradycyjnych rowerów napędzanych siłą naszych nóg, ale również z rowerów elektrycznych, które pozwalają spokojnie poruszać się z prędkością 20–30 kilometrów na godzinę. Pojawiają się też hulajnogi elektryczne i inne pojazdy, które mogą korzystać z tego rodzaju infrastruktury zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Odległość z Bedonia do Łodzi wynosi w linii prostej około 10 kilometrów, natomiast z Koluszek do Łodzi – około 24 kilometrów. Przy dobrze poprowadzonej, bezkolizyjnej drodze rowerowej takie dystanse przestają być barierą. Można je pokonywać również w ramach codziennych dojazdów do pracy, szczególnie na rowerze elektrycznym.
Mówimy o bezkolizyjnej drodze rowerowej prowadzonej możliwie prosto wzdłuż torów. To jest jedno z lepszych rozwiązań. O ile trasy prowadzone wzdłuż rzek kojarzymy przede wszystkim z turystyką, o tyle droga biegnąca wzdłuż linii kolejowej będzie miała również ogromne znaczenie komunikacyjne.

fot.: Michał Rejczak/rowery.lodzkie.pl — Tunel dla pieszych i rowerów przez nasyp drogowy. Radom.
Dużym atutem będzie więc możliwość połączenia podróży rowerem z przejazdem koleją?
Lokalizacja trasy wzdłuż przystanków Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej pozwoli połączyć zalety transportu kolejowego i rowerowego. Możemy spojrzeć na to lokalnie. Mieszkaniec jednej z mniejszych miejscowości wokół Koluszek będzie mógł bezpiecznie i dość szybko dojechać rowerem do dworca. Tam będzie czekał na niego parking rowerowy. Zostawi rower, wsiądzie do pociągu i pojedzie dalej do pracy.
Położenie drogi wzdłuż torów sprawi, że dojazd do dworca stanie się prostszy – bez zbędnych zakrętów, skrzyżowań i kolizji z ruchem samochodowym. Taka trasa może ułatwić życie mieszkańcom miejscowości, z których dzisiaj dotarcie do stacji bez samochodu jest trudniejsze.
Możliwy jest również odwrotny wariant. Można zabrać rower do pociągu, dojechać Łódzką Koleją Aglomeracyjną z Łodzi do Koluszek, a następnie pojechać rowerem do Rogowa, odwiedzić arboretum i z Rogowa wrócić pociągiem. Jeżeli kogoś interesuje tylko taki fragment trasy, nie musi całej podróży odbywać rowerem. Takich możliwości będzie znacznie więcej.
Błażej Kronic: Widać już po Łodzi, że gdy przychodzi sezon i robi się cieplej, drogi rowerowe wypełniają się ludźmi, którzy jeżdżą do pracy. Często mówimy przecież o dystansach sześciu, siedmiu czy ośmiu kilometrów.
Mateusz Karwowski: Tutaj mówimy tak naprawdę o rowerowej autostradzie, czyli drodze zaplanowanej w linii prostej, która prowadzi konsekwentnie i bezpiecznie. Bez skrzyżowań, świateł i ruchu samochodowego kolidującego z rowerzystami. Taką trasą jedzie się zupełnie inaczej niż drogą rowerową poprowadzoną wzdłuż miejskiej ulicy.
Jeżeli zapewnimy mieszkańcom możliwość bezpiecznego i sprawnego przejazdu pomiędzy miejscowościami oraz dojazdu do dworca, ta infrastruktura może być wykorzystywana każdego dnia. Nie tylko w sobotę lub niedzielę podczas rodzinnej wycieczki, ale także od poniedziałku do piątku – w drodze do pracy, szkoły czy na pociąg.

fot.: Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego — Przykładowe Miejsce Odpoczynku Rowerzystów. Harklowa.
Główna trasa będzie przygotowywana przez województwo. Jaką rolę w rozwijaniu tej sieci ma odegrać powiat?
Województwo jest liderem projektu, a my od samego początku deklarujemy pełny udział. Główna droga będzie takim szkieletem, za który w dużej części odpowiada Urząd Marszałkowski. My jesteśmy natomiast przygotowani na to, żeby od tej trasy odchodziły boczne drogi prowadzące dalej, w kierunku mniejszych miejscowości.
Nie chcemy, aby powstała tylko jedna główna trasa, która przejdzie przez teren powiatu. Chodzi o włączanie do tego systemu naszych lokalnych inwestycji. Dzięki temu w przyszłości może powstać cała pajęczyna dróg rowerowych, która połączy główny szlak z kolejnymi miejscowościami.
Jeden z wariantów głównej trasy prowadzi drogami powiatowymi w Janówce i dalej w Gałkowie Dużym. W Gałkowie fragment drogi rowerowej biegnącej przez miejscowość jest już wybudowany. Jesteśmy więc gotowi, żeby część planowanego przebiegu została poprowadzona nie tylko wzdłuż torów, ale również z wykorzystaniem dróg powiatowych.
Czy są już przykłady lokalnych inwestycji, które w przyszłości mogą zostać połączone z tym szkieletem?
Odbyło się między innymi spotkanie dotyczące projektowania drogi od Andrespola do Kurowic, prowadzącej wzdłuż drogi wojewódzkiej. Dalej droga jest już wybudowana do Woli Rakowej, natomiast powiat będzie budował odcinek od Woli Rakowej do Rzgowa.
To właśnie przykład pokazujący, w jaki sposób chcemy działać. Główne trasy przygotowywane przez województwo mają tworzyć szkielet, a nasze lokalne inwestycje będą się do niego włączać. Dzięki temu mieszkańcy mniejszych miejscowości otrzymają możliwość dotarcia do głównych szlaków i dalszej podróży w kierunku Łodzi, Koluszek czy innych części regionu.
Takie boczne drogi są bardzo ważne. Sama główna trasa nie wystarczy, jeśli mieszkaniec nie będzie mógł do niej bezpiecznie dojechać ze swojej miejscowości. Dopiero połączenie szkieletu wojewódzkiego z siecią lokalną stworzy system, z którego będzie można rzeczywiście korzystać w codziennym życiu.
Ta droga ma jednak służyć również turystom. Jakie możliwości może otworzyć przed powiatem?
Jeżeli w ciągu najbliższych dziesięciu lat droga powstałaby na całym odcinku od Łodzi do Warszawy, byłoby to świetne połączenie dwóch aglomeracji. Pamiętajmy, że w zasięgu oddziaływania tej trasy mieszkają około cztery miliony ludzi. To ogromny potencjał, szczególnie w kontekście turystyki weekendowej.
Nie zakładamy oczywiście, że wszyscy będą przejeżdżali rowerem całą trasę z Łodzi do Warszawy. Być może zrobi to kilkadziesiąt osób rocznie. Znacznie ważniejszy będzie ruch na krótszych odcinkach: między sąsiednimi miejscowościami, do dworców, terenów rekreacyjnych i lokalnych atrakcji.
Dobrze poprowadzona trasa może przełożyć się na zwiększenie ruchu turystycznego, a następnie na rozwój punktów obsługi rowerzystów, restauracji i innych usług. Może pomóc także miejscom, które już dzisiaj funkcjonują, ale potrzebują lepszego połączenia i większej liczby odwiedzających.
W pobliżu planowanej drogi znajdują się między innymi Muzeum Koluszek, muzeum w Gałkowie, Stawy w Marysinku i Lisowice. Nieco dalej, już na terenie powiatu brzezińskiego, znajduje się Rogów ze wszystkimi swoimi atrakcjami, w tym arboretum. Oddziaływanie tej drogi może więc być bardzo duże.

fot.: Knews.pl — Wizualizacja
Koluszki mają już trasę pokazującą, jak taka inwestycja może funkcjonować w praktyce.
W Koluszkach mamy ponad siedmiokilometrową drogę rowerową wybudowaną na przebiegu dawnych torów kolejowych. Powstała kilka lat temu, kiedy pracowałem jeszcze w gminie. Prowadzi przez pola i lasy, jest bezkolizyjna. Korzystają z niej dzieci i całe rodziny.
To miejsce żyje również zimą. Kiedy spadnie śnieg, droga naturalnie zmienia się w trasę dla narciarzy biegowych. Każdy, kto ma narty biegowe, może z niej korzystać. Ten przykład pokazuje, że dobrze przygotowana droga może służyć mieszkańcom przez cały rok i pełnić kilka funkcji jednocześnie.
Może być wykorzystywana do codziennych przejazdów, rodzinnej rekreacji, turystyki i aktywnego wypoczynku. Właśnie taki potencjał widzimy również w planowanej trasie prowadzącej z Łodzi przez Andrespol, Koluszki i Skierniewice.
Kiedy możemy spodziewać się realizacji tej inwestycji?
Obecnie Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosił przetarg na przygotowanie Programu Funkcjonalno-Użytkowego. Na tym etapie zostanie dokładnie określony przebieg drogi. Kiedy PFU będzie gotowy, będziemy wiedzieli, które odcinki dotyczą dróg powiatowych i za które fragmenty mogą odpowiadać poszczególne samorządy.
Trwają także rozmowy dotyczące finansowania inwestycji z funduszy europejskich. Nie wyprzedzając faktów, pani marszałek przygotowała dużą kwotę – kilkadziesiąt milionów złotych z funduszy europejskich – na konkurs dotyczący budowy takich dróg.
To część znacznie większego projektu rozwoju infrastruktury rowerowej w województwie. Słyszymy między innymi o Velo Warcie. Połączenie Łodzi z Warszawą będzie kolejnym ważnym elementem tego systemu. My trzymamy kciuki za województwo jako lidera projektu i deklarujemy pełny udział w jego realizacji.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.