Ogromne zbiory danych, sztuczna inteligencja i technologie wykorzystywane przy analizie zdjęć satelitarnych – to obszary, które w najbliższych latach będą rosły szybciej niż jakakolwiek inna gałąź cyfrowej gospodarki. Aby mogły działać, potrzebują jednak infrastruktury, której na co dzień nie widać: centrów danych zdolnych przetwarzać i przechowywać informacje w skali, którą trudno sobie wyobrazić.
Jedno z takich miejsc działa już w Łodzi. Za projektem stoi polska firma CloudFerro – operator infrastruktury, która obsługuje jedne z największych repozytoriów danych satelitarnych w Europie.
Skala, która wymyka się wyobraźni
Łódzki region chmurowy ma obsługiwać zasoby sięgające nawet 1 eksabajta. To liczba abstrakcyjna, dopóki nie spróbujemy jej przełożyć na coś bardziej namacalnego. Eksabajt to około 1 bilion płyt CD – ułożone jedna na drugiej stworzyłyby wieżę ponad trzykrotnie wyższą niż odległość z Ziemi na Księżyc.
Dziś takie wolumeny są standardem w projektach związanych z obserwacją Ziemi, modelowaniem klimatu, rozwojem sztucznej inteligencji czy analizą obrazów medycznych. I to właśnie dla takich zastosowań rozwijana jest infrastruktura w Łodzi.
Po co komu eksabajt?
Centra danych tej klasy działają jak zaplecze dla projektów, które wymagają ogromnej mocy obliczeniowej i pracy na wielkich zbiorach danych. To użytkownicy decydują, do czego je wykorzystają, ale przykłady pokazują skalę możliwości.
Analiza zdjęć satelitarnych, modele zmian klimatycznych, prognozowanie pogody czy rozwój AI w medycynie i przemyśle – to tylko część zastosowań. Tego typu infrastruktura wykorzystywana jest także przez instytucje publiczne i naukowe oraz w systemach reagowania kryzysowego.
CloudFerro współpracuje m.in. z Europejską Agencją Kosmiczną oraz instytucjami publicznymi w Europie. Systemy firmy obsługują duże zbiory danych satelitarnych wykorzystywane przez naukowców, firmy i administrację.
Dane pod kontrolą. I pod europejskim prawem
Infrastruktura działa w oparciu o europejskie przepisy dotyczące przetwarzania danych. To istotne dla instytucji, które wymagają, by dane pozostawały na terenie Unii Europejskiej – zarówno ze względów prawnych, jak i bezpieczeństwa.
W praktyce oznacza to, że Łódź staje się jednym z punktów budowy europejskiej infrastruktury danych, która ma ograniczać zależność od dostawców spoza UE.
Energia jako fundament
Region chmurowy pracuje z mocą do 2,4 MW. To poziom odpowiadający zużyciu około 2,5 tysiąca gospodarstw domowych.
Tego typu infrastruktura wymaga stabilnego zasilania i systemów zabezpieczających ciągłość pracy. Standardem są redundantne przyłącza oraz rozwiązania pozwalające utrzymać działanie nawet w przypadku awarii.
Firma zapowiada wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych oraz możliwość odzysku ciepła generowanego przez serwery i przekazywania go do miejskiej sieci ciepłowniczej.
Łódź na mapie infrastruktury danych
Uruchomienie regionu chmurowego oznacza, że Łódź trafia do grona miejsc, w których rozwijana jest infrastruktura dla sztucznej inteligencji i analizy danych na dużą skalę. W Polsce największym ośrodkiem infrastruktury danych pozostaje Warszawa. Projekty tej skali dopiero zaczynają pojawiać się w innych miastach. Wśród rozwijających się ośrodków wymienia się m.in. Kraków (centra kolokacyjne i operatorzy telekomunikacyjni), Poznań (infrastruktura hostingowa i data center średniej skali), Wrocław (rosnący rynek usług kolokacyjnych) oraz Katowice i Górny Śląsk (zaplecze dla przemysłu i logistyki). Na tym tle Łódź dopiero wchodzi do tej ligi.
To zaplecze, którego nie widać na co dzień, ale bez niego nie działają współczesne systemy – od analityki pogodowej, przez usługi cyfrowe, po narzędzia oparte na AI.
Jednocześnie wciąż otwarte pozostaje kluczowe pytanie: co przesądziło o wyborze Łodzi jako lokalizacji tej inwestycji. Firma nie wskazuje tego wprost, a decyzje tego typu zwykle wynikają z połączenia czynników infrastrukturalnych, energetycznych i kadrowych.
Efektywność energetyczna i standard
Łódzki region chmurowy działa w centrum danych klasy Tier III. Obiekt wyróżnia się wysoką efektywnością energetyczną — wskaźnik PUE (Power Usage Effectiveness) wynosi poniżej 1,25, czyli wyraźnie mniej niż średnie wartości spotykane w Europie. To poziom zbliżony do kierunku, w którym zmierzają nowe wymagania regulacyjne w UE.
Centrum jest zasilane energią ze źródeł odnawialnych, a infrastruktura została przygotowana do oddawania ciepła do miejskiej sieci ciepłowniczej. W praktyce oznacza to, że część energii zużywanej przez serwery może wracać do systemu jako ciepło użytkowe.
Nowy region CloudFerro w Łodzi rozszerza dostępność infrastruktury dla administracji publicznej, firm technologicznych i sektora badawczego. To rozwiązanie, które ma zwiększać bezpieczeństwo przetwarzania danych i wzmacniać krajowe zaplecze technologiczne w obszarze usług chmurowych i analizy danych.
Komentarze