"Prezydent Łodzi, Hanna Zdanowska, podczas Kongresu KDP zapowiada, że Port Polska stanie się lotniskiem Łodzi. W tle zdjęcia widoczna wizualizacja budowy portu, symbolizującego rozwój regionalnej infrastruktury lotniczej."
"Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska na Kongresie KDP, ogłaszająca, że 'Port Polska będzie lotniskiem Łodzi'. W tle widać symboliczne oznaki rozwoju transportu lotniczego w regionie."

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska: „Port Polska będzie lotniskiem Łodzi”

„Port Polska będzie lotniskiem Łodzi” – powiedziała podczas Kongresu KDP prezydent miasta Hanna Zdanowska. Jej zdaniem to właśnie budowany między Łodzią a Warszawą hub lotniczy będzie w przyszłości głównym portem wylotowym dla mieszkańców regionu. Wypowiedź ta wywołuje naturalne pytania o przyszłość Łódzkiego Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta oraz o rolę, jaką lokalny port ma pełnić w nowym układzie transportowym.

W rozmowie z naszą redakcją wiceprezydent Łodzi Adam Pustelnik zapewnia jednak, że miejsce dla łódzkiego lotniska w regionalnym systemie transportowym pozostaje niezagrożone.





„Nie widzę sytuacji, która przekreślałaby strategiczną rolę Łódzkiego Portu Lotniczego czy możliwość znalezienia przez niego własnej niszy.”

Jak podkreślił, pojawienie się dużego portu lotniczego w pobliżu miasta z pewnością wpłynie na funkcjonowanie lotniska w Łodzi, ale nie oznacza jego końca.





„Nie planujemy zmiany charakteru lotniska ani wygaszania operacji lotniczych. Lotnisko jest dla miasta istotne i pełni ważną rolę rozwojową.”



Port Polska w zasięgu Łodzi


Budowany między Łodzią a Warszawą hub lotniczy ma być jednym z największych portów przesiadkowych w tej części Europy. Według założeń inwestycji lotnisko ma obsługiwać dziesiątki milionów pasażerów rocznie i stać się ważnym węzłem transportowym dla regionu Europy Środkowo‑Wschodniej.

Kluczowe znaczenie dla Łodzi ma jednak nie tylko samo lotnisko, ale również infrastruktura kolejowa. Planowana sieć kolei dużych prędkości ma połączyć port z największymi miastami w Polsce. Dzięki temu dojazd z centrum Łodzi do nowego hubu ma zająć zaledwie kilkadziesiąt minut.

W praktyce oznacza to, że dla wielu mieszkańców regionu głównym portem wylotowym może stać się właśnie Port Polska. Jednocześnie dla miasta może to być impuls gospodarczy – większa dostępność komunikacyjna regionu jest jednym z czynników przyciągających inwestorów.


Lotnisko w Łodzi nie znika


Władze łódzkiego portu lotniczego podkreślają, że powstanie centralnego hubu nie musi oznaczać marginalizacji istniejącego lotniska. W wielu europejskich regionach funkcjonuje model współpracy dużego portu centralnego z mniejszymi lotniskami regionalnymi. Duży hub obsługuje przede wszystkim połączenia międzykontynentalne i przesiadkowe, natomiast lotniska regionalne koncentrują się na ruchu lokalnym, czarterowym, cargo lub szkoleniowym.

Podobny scenariusz może w przyszłości dotyczyć również Łodzi. Pojawienie się dużego portu lotniczego w pobliżu miasta zmieni układ sił w regionalnym lotnictwie, ale nie musi oznaczać końca działalności łódzkiego portu.


Niewiadoma strategia miasta


Wokół przyszłości łódzkiego lotniska od lat pojawiają się pytania dotyczące długofalowej strategii władz miasta. Dyskusja o jego przyszłości trwa już od kilku lat i do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jaką rolę port ma pełnić w systemie transportowym regionu.

Pięć lat temu władze Łodzi – wiceprezydent Adam Pustelnik – publicznie mówił o możliwości sprzedaży udziałów w łódzkim lotnisku inwestorowi zewnętrznemu. Pomysł wywołał szeroką dyskusję o tym, czy miasto chce dalej rozwijać port jako własną strategiczną infrastrukturę, czy raczej ograniczyć swoje zaangażowanie w jego funkcjonowanie.

Łódzkie lotnisko jest przy tym dość specyficznym portem na mapie Polski, ponieważ niemal wszystkie udziały w spółce należą do samorządu lokalnego. W praktyce oznacza to, że to właśnie miasto w największym stopniu odpowiada za jego funkcjonowanie i finansowanie.

Pod koniec lutego tego roku prezydent Łodzi Hanna Zdanowska powołała specjalny komitet oraz zespół, którego zadaniem jest przygotowanie procesu pozyskania partnera lub operatora dla lotniska. Miasto chce w ten sposób znaleźć model funkcjonowania portu, który pozwoli zwiększyć liczbę połączeń, a jednocześnie ograniczyć dopłaty z budżetu samorządu.


Statystyki i siatka połączeń


Łódzki Port Lotniczy im. Władysława Reymonta w ostatnich latach notuje wyraźny wzrost ruchu pasażerskiego. W 2025 roku lotnisko obsłużyło 488 813 pasażerów, co było najlepszym wynikiem w historii portu. Choć jest to rekord dla Łodzi, w porównaniu z innymi lotniskami w miastach o podobnej wielkości pozostaje on stosunkowo niewielki. Dla porównania port lotniczy w Poznaniu obsługuje rocznie około 4 mln pasażerów, a lotnisko we Wrocławiu blisko 5 mln pasażerów. Oznacza to, że ruch na tych lotniskach jest wielokrotnie większy niż w Łodzi. Jednocześnie działalność łódzkiego lotniska wciąż wymaga wsparcia finansowego ze strony miasta. W 2024 roku strata portu wyniosła około 35 mln zł, a wyniki finansowe za 2025 rok nie zostały jeszcze oficjalnie opublikowane. Z łódzkiego lotniska realizowane są regularne połączenia do kilku europejskich miast. Pasażerowie mogą polecieć między innymi do: Londynu Stansted, Mediolanu Bergamo, Brukseli Charleroi, Dublina oraz Malagi. Połączenia te obsługiwane są głównie przez tanie linie lotnicze i stanowią podstawę całorocznej siatki połączeń portu. W sezonie wakacyjnym ważną częścią działalności lotniska są także loty czarterowe organizowane przez biura podróży. Z Łodzi można wówczas polecieć między innymi do Turcji, Bułgarii, Grecji (Kreta, Rodos, Korfu, Zakynthos), Albanii czy Tunezji.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze