"Stylowy mężczyzna w eleganckim garniturze z lat 50. spaceruje ulicą, emanując pewnością siebie i charyzmą. W tle widać retro samochody i architekturę charakterystyczną dla tej epoki, co podkreśla powrót modowych trendów z lat pięćdziesiątych. Artykuł omawia, jak klasyczny styl gentlemanów znów zdobywa popularność w nowoczesnych miastach, inspirując mężczyzn do wyrażania siebie poprzez eleganckie i odważne wybory modowe."

Powrót gentlemanów: lata 50. znów chodzą po ulicy (i wcale nie proszą o pozwolenie)

Jest coś bezczelnie przyjemnego w tym, że męska moda – zwykle tak ostrożna, tak „rozsądna”, tak przywiązana do reguł jak do guzików z rogu – nagle zaczyna flirtować z dekadą, która elegancję traktowała jak codzienny język, a nie odświętny kostium. Lata pięćdziesiąte wracają, ale nie w formie muzealnej rekonstrukcji, tylko jako świeży, pewny siebie gest: spodnie robią się szersze, talia wraca na swoje miejsce, marynarka dwurzędowa odzyskuje godność, a sylwetka znowu „niesie” człowieka, zamiast przepraszać, że w ogóle istnieje.

To nie jest nostalgia w stylu „kiedyś to było”. To raczej apetyt na formę, która porządkuje chaos. Dwurzędówka działa jak architektura: ustawia ramiona, buduje pion, nadaje rytm, a przy okazji ma w sobie ten odrobinę teatralny sznyt, który sprawia, że nawet zwykłe wyjście po kawę zaczyna przypominać scenę z filmu, w którym ktoś wreszcie wie, dokąd idzie. Tom Ford ujął to bez ogródek: „A suit is armour” – garnitur jest zbroją.

(Tom Ford, rozmowa z „The Guardian”, 2016)

Szerokie spodnie, wysoki stan, zakładki – to nie kaprys, tylko powrót do proporcji, które szanują ciało. Wąskie nogawki minionej dekady były szybkie i ostre; dzisiejsza sylwetka oddycha. Materiał pracuje, linia faluje przy każdym kroku, a ruch znów staje się częścią estetyki. Wysoka talia porządkuje proporcje, wydłuża nogę i przywraca równowagę, którą przez lata zastępował pośpiech.

Z archiwum formy

fot.: Rysunek techniczny z dokumentacji patentowej USA (US 3404408 A, 1968), domena publiczna. — Dwurzędowość jako architektura formy – guziki wyznaczają rytm, linia ramion prowadzi narrację sylwetki.

Te szkice – surowe, czarno-białe, niemal laboratoryjne – przypominają, że moda zaczyna się od konstrukcji. Zanim pojawi się kolor, zanim w grę wejdzie faktura, najpierw jest linia. Lata pięćdziesiąte wierzyły w linię bez zastrzeżeń.

Giorgio Armani, który przez dekady redefiniował miękką elegancję, powiedział kiedyś: „Elegance is not about being noticed; it’s about being remembered. (Elegancja nie polega na tym, żeby zostać zauważonym. Chodzi o to aby zostać zapamiętanym).

(Giorgio Armani, cyt. za „Esquire”)

To zdanie pokazuje geniusz Armaniego. Ten cytat jest często przywoływany jako definicja ponadczasowego stylu, który stawia na minimalizm i jakość. To jest ważniejsze niż sezonowe trendy. I przykład. Dwurzędowa marynarka wraca dziś w wersji mniej surowej, bardziej płynnej. Nosi się ją z nonszalancją, z golfem, z dzianinowym polo, z denimem, który przestaje być przypadkiem, a zaczyna być świadomą kontrą.

fot.: Rysunek techniczny z dokumentacji patentowej USA (US 3404408 A, 1968), domena publiczna. — Dwurzędowość jako architektura formy – guziki wyznaczają rytm, linia ramion prowadzi narrację sylwetki.

Patrząc na te plansze, łatwo zrozumieć, że dwurzędówka nigdy nie była wyłącznie ozdobą. Współczesny mężczyzna nie musi jej nosić jak uniformu – może ją rozpiąć, skrócić, poszerzyć, nadać jej miękkość. Klasyka nie jest betonem, jest materiałem.


Ralph Lauren w rozmowie z brytyjskim „Vogue” podkreślał, że styl działa wtedy, gdy jest osobisty i konsekwentny:

„I am who I am. I am the product.”

(Ralph Lauren, „Vogue UK”)


W kontekście dzisiejszego powrotu do lat 50. brzmi to jak przypomnienie: nie chodzi o kostium, chodzi o tożsamość. Szerokie spodnie z pojedynczą zakładką, mankiet przy kostce, miękka marynarka – to wszystko można dziś zestawić z T-shirtem, z mokasynem bez skarpet, z minimalistycznymi sneakersami. Elegancja przestaje być zamknięta w salach bankietowych. Wychodzi na ulicę.

fot.: Rysunek techniczny z dokumentacji patentowej USA (US 2531599 A, 1950), domena publiczna. — Warsztat dekady, która wierzyła w konstrukcję bardziej niż w efekt. Forma zanim stała się modą.

Law Roach, stylista znany z pracy z gwiazdami, mówi wprost: „Our fashion and the clothes we wear are our armor when we go into the world every day.”

(Law Roach, wywiad dla REVOLT)

W tej zbroi nie chodzi jednak o sztywność, tylko o pewność. A pewność najłatwiej znaleźć w formach, które przetrwały próbę czasu. Dlatego powrót do lat pięćdziesiątych nie jest sentymentalnym westchnieniem, lecz decyzją. To wybór sylwetki, która ma ramę, proporcję i oddech. To powrót do świata, w którym marynarka była jak obietnica, a spodnie miały ciężar. I wbrew wszystkiemu – to wcale nie jest nudne. To jest wolne od nerwowości trendu. To jest klasyka, która znów ma odwagę być widoczna.

Miejsce reklamoweTwoja reklama tutajSprawdź ofertę

Komentarze