Rada Nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego rozpoczęła postępowania kwalifikacyjne na dwa kluczowe stanowiska w zarządzie spółki realizującej program Port Polska. Poszukiwani są nowy prezes zarządu oraz członek zarządu ds. nieruchomości i relacji z interesariuszami. Wymagania postawione kandydatom pokazują, że spółka szuka menedżerów przede wszystkim na czas realizacji wielkich inwestycji. Nowy prezes przejmie organizację, która tylko w 2026 roku planuje 87 postępowań inwestycyjnych o orientacyjnej wartości ponad 54 mld zł. Jednocześnie będzie musiał wejść w projekt już rozpędzony, z zawartymi kontraktami, trwającymi postępowaniami i kluczowymi decyzjami dotyczącymi lotniska, KDP, dróg i nieruchomości.
Postępowanie rozpoczyna się kilka tygodni po poważnych zmianach personalnych w kierownictwie spółki. Pod koniec lipca stanowisko stracił prezes Filip Czernicki, a z zarządu odszedł także Dariusz Kuś, odpowiedzialny za komponent lotniskowy. Obowiązki prezesa przejął Marcin Michalski, natomiast zarządzanie częścią lotniskową powierzono Adamowi Ferensowi. Zmiany nastąpiły krótko po zmianie pełnomocnika rządu ds. CPK: Macieja Laska zastąpił Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury wcześniej odpowiedzialny przede wszystkim za kolej.
Teraz Rada Nadzorcza chce obsadzić najważniejsze stanowisko w spółce już na stałe. Kandydaci na prezesa mogą składać zgłoszenia do 23 września 2026 roku. W drugim postępowaniu, dotyczącym członka zarządu ds. nieruchomości i relacji z interesariuszami, termin upływa 4 września.
Sam moment rozpoczęcia rekrutacji jest istotny. Port Polska znajduje się bowiem na granicy dwóch etapów swojej historii. Przez lata ciężar działalności spółki spoczywał na przygotowaniu inwestycji, projektowaniu, uzyskiwaniu decyzji, pozyskiwaniu nieruchomości i tworzeniu modelu przyszłego systemu transportowego. Teraz coraz więcej elementów programu przechodzi do fazy kontraktowania i robót budowlanych. Spółka informuje, że część strategicznych postępowań została już rozstrzygnięta i znajduje się w realizacji, inne prowadzone są w formie przetargów i dialogów konkurencyjnych, a kolejne mają trafiać na rynek w następnych miesiącach.

fot.: Port Polska
Kogo szuka Port Polska?
Wymagania zapisane w postępowaniu kwalifikacyjnym wyraźnie pokazują, jakiego rodzaju doświadczenia poszukuje Rada Nadzorcza. Jednym z kluczowych kryteriów jest doświadczenie w zarządzaniu dużymi i złożonymi projektami inwestycyjnymi oraz kierowaniu wieloosobowym zarządem lub dużym zespołem projektowym. Kandydat powinien posiadać praktykę w zarządzaniu portfelem budowlanych projektów inwestycyjnych, przy czym CPK wymienia przedsięwzięcia wielobranżowe i wielkokubaturowe: infrastrukturalne, przemysłowe, biurowo-handlowe lub sportowe.
To istotne, ponieważ mowa nie tylko o doświadczeniu przy jednej dużej inwestycji. Zarządzanie portfelem projektów oznacza prowadzenie równolegle wielu przedsięwzięć znajdujących się na różnych etapach, korzystających z tych samych zasobów, powiązanych harmonogramami i wymagających bieżącej kontroli kosztów, ryzyk oraz wykonawców. Właśnie do takiego modelu coraz bardziej zbliża się Port Polska.
Dodatkowymi atutami kandydatów mają być doświadczenie przy projektach realizowanych w formule project finance oraz dyplom MBA. Tak skonstruowane kryteria łączą więc doświadczenie budowlano-inwestycyjne z kompetencjami finansowymi i korporacyjnymi.
Wymagania wpisują się w argumentację przedstawianą przez Radę Nadzorczą po lipcowych dymisjach. Jej przewodniczący Zbigniew Szafrański mówił Money.pl, że spółka doszła do wniosku, iż na obecnym etapie projektem powinny kierować osoby posiadające doświadczenie związane z realizacją inwestycji, szczególnie budowlanych.
Ta argumentacja wywołała jednak dyskusję w branży lotniczej i budowlanej. Michał Kaczmarzyk, szef struktur Ryanaira w Polsce i CEO Buzz, przekonywał w rozmowie z Money.pl, że rozpoczęcie budowy samo w sobie nie oznacza, iż na czele organizacji muszą stanąć budowlańcy. Przywoływał przykład własnej branży, wskazując, że linią lotniczą nie musi kierować pilot, a ścisłe kierownictwo Ryanaira wywodzi się w dużej mierze z finansów i rachunkowości.
To ważny punkt sporu wokół obecnego naboru. Port Polska potrzebuje bowiem nie tylko człowieka, który zna budowę wielkich obiektów. Prezes będzie musiał koordynować specjalistów odpowiadających za lotnictwo, kolej, budownictwo, finanse, nieruchomości, energetykę, zamówienia, prawo i relacje z administracją. Z ogłoszenia wynika jednak jasno, że doświadczenie inwestycyjne ma być jednym z najważniejszych elementów jego zawodowego profilu.
Również polityczny kontekst zmian jest obecny w opiniach cytowanych przez Money.pl. Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk, oceniał, że tłumaczenie zmian potrzebą dostosowania kompetencji do etapu budowlanego może być także sposobem uzasadnienia zmian personalnych dokonywanych przez nowe kierownictwo projektu. Z kolei dr Damian Kaźmierczak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, zwracał uwagę na problem pozyskania wysokiej klasy specjalistów do spółki państwowej w sytuacji, w której kandydaci mogą brać pod uwagę możliwość kolejnych zmian kadrowych wraz ze zmianą politycznego otoczenia.

fot.: Port Polska — Na łódzkiej Retkini trwają przygotowania do złożenia maszyny TBM, która ma drążyć tunel Kolei Dużych Prędkości pod Łodzią. Poszczególne elementy ogromnej tarczy są przygotowywane do montażu w komorze startowej, skąd maszyna rozpocznie później drążenie w kierunku centrum miasta. To jeden z kluczowych etapów przygotowań do rozpoczęcia zasadniczych robót tunelowych.
Nowy prezes przejmie już nie projekt, ale wielki program budowlany
Skalę odpowiedzialności przyszłego szefa CPK najlepiej pokazują liczby dotyczące zamówień. Do końca lipca spółka uruchomiła 29 postępowań inwestycyjnych o orientacyjnej wartości przekraczającej 14 mld zł. Do końca 2026 roku zamierza ogłosić kolejnych 58, których wartość ma przekroczyć 40 mld zł. Łącznie tegoroczny plan obejmuje więc 87 postępowań o wartości ponad 54 mld zł, dotyczących komponentu lotniskowego i kolejowego.
Przy tym program nie składa się z jednego wielkiego kontraktu na budowę lotniska. Wśród postępowań już uruchomionych CPK wymienia m.in. system kontroli bezpieczeństwa, projektowanie i budowę dróg dojazdowych oraz docelowego zasilania lotniska. Podpisane zostały już umowy dotyczące systemu obsługi bagażu oraz prac fundamentowych pod terminal pasażerski. Prowadzony jest dialog konkurencyjny dotyczący tunelu i dworca kolejowego pod lotniskiem, trwa także procedura wyboru dostawcy rękawów pasażerskich.
Do końca roku mają pojawić się kolejne bardzo duże zamówienia. CPK wskazuje m.in. roboty na następnych odcinkach linii Kolei Dużych Prędkości Warszawa–Łódź, systemy sterowania ruchem kolejowym, makroniwelację terenu przyszłego lotniska, budowę terminala towarowego oraz umowę ramową dotyczącą infrastruktury lotniskowej w obszarach Airside i Landside. Część największych planowanych postępowań ma wartość przekraczającą 5 mld zł.
Sam terminal pasażerski jest zatem tylko jednym elementem dużo większej układanki. Najpierw trzeba odpowiednio przygotować teren, wykonać roboty ziemne i przebudować kolidującą infrastrukturę. Następnie równolegle musi powstawać infrastruktura pozwalająca obsługiwać ruch samolotów: drogi startowe i kołowania, płyty postojowe oraz zaplecze techniczne. Osobną grupę tworzy infrastruktura dostępna od strony lądowej, umożliwiająca obsługę pasażerów docierających koleją, samochodami, autobusami i transportem publicznym.
Do tego dochodzą systemy, bez których nawet ukończony budynek terminala nie może funkcjonować jako lotnisko: obsługa bagażu, bezpieczeństwo, zasilanie, teleinformatyka, systemy operacyjne i techniczne. Każdy z tych obszarów ma własnych projektantów, wykonawców, dostawców technologii i osobne harmonogramy. W pewnym momencie wszystkie muszą zostać połączone, przetestowane i przygotowane do uruchomienia portu.
Osobną częścią przedsięwzięcia będzie infrastruktura cargo. CPK planuje terminal towarowy oraz kolejne elementy infrastruktury logistycznej. W latach 2027–2028 postępowania mają obejmować także następne elementy infrastruktury Airside i Cargo, systemy energetyczne, zaplecze techniczne oraz Airport City. Według planu spółki wartość postępowań przewidzianych na 2027 rok ma przekroczyć 24 mld zł, a w 2028 roku sięgnąć blisko 17 mld zł.
Nowy prezes będzie więc obejmował stanowisko nie na początku procesu, ale dokładnie wtedy, gdy liczba wykonawców, kontraktów i wzajemnych zależności zaczyna gwałtownie rosnąć.

fot.: Port Polska
Równolegle kolej, Łódź i infrastruktura wokół lotniska
Drugim wielkim obszarem jest kolej. Port Polska prowadzi przygotowania i postępowania związane z pierwszym odcinkiem KDP Warszawa–Łódź, w tym dialogi konkurencyjne dotyczące odcinków Kotowice–Lotnisko oraz Lotnisko–Bolimów. Kolejne postępowania budowlane dla tej linii należą do największych zamówień przewidzianych jeszcze na 2026 rok.
To oznacza zarządzanie przedsięwzięciem o innym charakterze niż budowa terminala lotniczego. Linia KDP wymaga prowadzenia robót ziemnych, budowy torów, obiektów inżynieryjnych, wiaduktów i przejść, wykonania systemów zasilania oraz sterowania ruchem kolejowym. Poszczególne odcinki muszą zostać wykonane według wspólnych parametrów technicznych i później połączone w działający system kolejowy.
Szczególnym przypadkiem pozostaje Łódź. Tam Port Polska realizuje tunel KDP pod centrum miasta. Inwestycja prowadzona w gęstej zabudowie stawia zupełnie inne wymagania niż prace na terenach wokół przyszłego lotniska. Oprócz przygotowania infrastruktury potrzebnej do rozpoczęcia pracy maszyny TBM konieczny jest monitoring zabudowy, badania geotechniczne, zabezpieczenie obiektów oraz bieżąca ocena wpływu robót na budynki znajdujące się nad trasą przyszłego tunelu.
Nowy zarząd będzie więc jednocześnie odpowiedzialny za przedsięwzięcia realizowane na otwartym terenie przyszłego portu i za skomplikowane roboty podziemne pod funkcjonującym dużym miastem. To dwa zupełnie odmienne środowiska inwestycyjne, z innymi ryzykami technicznymi, społecznymi i organizacyjnymi.
Równolegle powstaje infrastruktura drogowa i techniczna obsługująca przyszłe lotnisko. Całość musi być skoordynowana z koleją i częścią lotniczą. Z punktu widzenia zarządzania największym wyzwaniem nie jest więc wyłącznie wybudowanie poszczególnych obiektów. Każdy z nich może być realizowany przez bardzo dobrego wykonawcę, a mimo to cały program może mieć problem, jeżeli harmonogramy nie będą ze sobą zsynchronizowane.
W tym miejscu szczególnego znaczenia nabiera określenie użyte w wymaganiach wobec przyszłego prezesa: zarządzanie portfelem projektów inwestycyjnych. Przy Port Polska prezes będzie musiał patrzeć nie tylko na postęp pojedynczego kontraktu, ale na skutki, jakie jego opóźnienie albo zmiana mogą wywołać w innych częściach programu. Lotnisko musi mieć zapewnione zasilanie, drogi i kolej; terminal potrzebuje systemów bezpieczeństwa oraz bagażowych; infrastruktura kolejowa musi być gotowa w odpowiednim momencie względem uruchamiania portu. To właśnie zależności pomiędzy kontraktami będą jednym z najważniejszych pól zarządzania.

fot.: Knews.pl
Nieruchomości stają się drugim strategicznym obszarem
Rada Nadzorcza równolegle poszukuje członka zarządu ds. nieruchomości i relacji z interesariuszami. W tym przypadku wymagania dotyczą doświadczenia w budowaniu relacji z interesariuszami na różnych etapach procesu inwestycyjnego, znajomości planowania przestrzennego i rozwoju regionalnego, a także procesów pozyskiwania i zarządzania nieruchomościami przeznaczonymi pod inwestycje infrastrukturalne.
Znaczenie tej funkcji rośnie wraz z przechodzeniem projektu do fazy robót. Port Polska potrzebuje terenów nie tylko pod samo lotnisko. Grunty są potrzebne pod kolej, drogi, infrastrukturę energetyczną, obiekty techniczne i kolejne przedsięwzięcia towarzyszące. Równocześnie spółka przygotowuje komercyjne zagospodarowanie części otoczenia portu, w tym projekty związane z Airport City oraz logistyką.
Każdy z tych procesów oznacza pracę z właścicielami nieruchomości, samorządami i administracją publiczną. W przypadku infrastruktury liniowej liczba takich kontaktów dodatkowo rośnie, ponieważ kolej czy drogi przebiegają przez tereny wielu gmin i wielu właścicieli. Decyzje nieruchomościowe i planistyczne stają się więc częścią głównego harmonogramu budowy, a nie osobnym zagadnieniem administracyjnym.
To również obszar, w którym spółka musi prowadzić relacje z otoczeniem inwestycji w momencie, gdy oddziaływanie programu staje się fizycznie widoczne. Rozpoczęcie robót oznacza zmiany w organizacji ruchu, zajmowanie kolejnych terenów, prace w pobliżu zabudowy i wzrost liczby sytuacji wymagających bezpośredniej współpracy z lokalnymi władzami oraz mieszkańcami.
Jednoczesne rozpoczęcie konkursu na prezesa i na członka zarządu odpowiedzialnego za nieruchomości pokazuje więc dwa obszary, które Rada Nadzorcza chce wzmocnić na obecnym etapie: zarządzanie realizacją wielkich inwestycji oraz zarządzanie terenami i otoczeniem, bez których tych inwestycji nie można przeprowadzić.

fot.: Port Polska — Plan Portu Polska pokazuje skalę inwestycji wykraczającą daleko poza samo lotnisko. Na jednym obszarze mają zostać zintegrowane terminale, układ drogowy, linie kolejowe, zaplecze logistyczne i nowe tereny inwestycyjne. To w praktyce budowa całego nowego węzła transportowego i gospodarczego pomiędzy Warszawą a Łodzią.
Nowy prezes będzie musiał przejąć nie tylko stanowisko, ale wiedzę o projekcie
W przypadku programu o tej skali sama nominacja nie oznacza natychmiastowego przejęcia pełnej kontroli operacyjnej. W największych przedsiębiorstwach zmiana prezesa jest procesem rozłożonym w czasie. Formalne objęcie funkcji może nastąpić jednego dnia, ale poznanie najważniejszych kontraktów, zespołów, ryzyk, finansowania i rzeczywistego stanu projektów wymaga znacznie więcej czasu.
W Port Polska ma to szczególne znaczenie. Nowy prezes wejdzie do organizacji, w której przez lata powstawała dokumentacja, prowadzono negocjacje, zawierano umowy i podejmowano decyzje techniczne oraz finansowe wpływające na kolejne etapy inwestycji. Będzie musiał poznać nie tylko formalne harmonogramy, ale również rzeczywisty stan najważniejszych postępowań, relacje z wykonawcami, istniejące ryzyka i zależności pomiędzy poszczególnymi częściami programu.
Wiedza ta nie znajduje się oczywiście wyłącznie w rękach prezesa. Jest rozproszona pomiędzy pozostałych członków zarządu, dyrektorów pionów, kierowników projektów oraz zespoły techniczne, prawne i finansowe. To właśnie struktura organizacji i system raportowania powinny zapewniać ciągłość zarządzania mimo zmian personalnych.
Dla nowego szefa oznacza to jednak intensywny proces wejścia w projekt. Musi zrozumieć nie tylko, jakie decyzje zostały wcześniej podjęte, ale również dlaczego je podjęto i jakie zobowiązania z nich wynikają. Przy wieloletnim programie inwestycyjnym zmiana kierownictwa nie oznacza rozpoczęcia od nowa.
Istotny jest również czas. Konkurs trwa w momencie, gdy spółka prowadzi i przygotowuje kolejne duże postępowania. Do czasu wyboru nowego prezesa decyzje podejmuje obecne kierownictwo, a później odpowiedzialność za nie będzie musiała zostać płynnie przekazana następcy.
Dlatego wybór prezesa będzie dopiero początkiem zmiany. Kolejnym etapem stanie się przejęcie przez niego wiedzy o rzeczywistym stanie programu i wejście w system decyzji, które już dziś determinują jego dalszą realizację.kierownictwo, a później odpowiedzialność za nie będzie musiała zostać płynnie przekazana następcy.
Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.