Łódź otwiera szerzej dostęp do miejskich pieniędzy na remonty zabytkowych nieruchomości. Zmiana może mieć duże znaczenie dla właścicieli kamienic i wspólnot mieszkaniowych, które od lat odkładają kosztowne renowacje. W przyszłym roku na ten cel miasto zamierza przeznaczyć kolejne 7,5 mln zł.
Historyczne kamienice są jednym z najważniejszych elementów architektonicznej tożsamości Łodzi. Ich remontowanie pozostaje jednak poważnym wyzwaniem finansowym, szczególnie dla prywatnych właścicieli i wspólnot mieszkaniowych. Odnowienie zabytkowej elewacji, rekonstrukcja dekoracji sztukatorskich czy konserwacja historycznych detali wymagają często prac znacznie bardziej skomplikowanych niż w przypadku współczesnego budownictwa.
Dlatego istotna jest zapowiedziana przez Urząd Miasta Łodzi zmiana zasad udzielania dotacji na remonty zabytków. Od 2027 roku w jednym naborze o miejskie dofinansowanie będą mogli ubiegać się zarówno właściciele nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków, jak i obiektów znajdujących się w gminnej ewidencji zabytków.
To ważne rozróżnienie. Wpis do rejestru zabytków oznacza indywidualną formę ochrony konserwatorskiej. Gminna ewidencja obejmuje natomiast szerszą grupę obiektów o wartościach historycznych i architektonicznych, które niekoniecznie zostały objęte wpisem do rejestru. W Łodzi, mieście o rozległej XIX- i XX-wiecznej zabudowie, takie rozszerzenie może mieć szczególne znaczenie.

fot.: UMŁ — narożnik Wschodnia 19 - Pomorska 10 - elewacje po remoncie
Miasto chce finansować remonty większej liczby kamienic
Na 2027 rok władze Łodzi planują przeznaczyć na dotacje 7,5 mln zł. Podstawowy poziom dofinansowania ma wynosić do 50 proc. kosztów kwalifikowanych prac.
Oznacza to, że właściciel nieruchomości lub wspólnota mieszkaniowa realizująca remont o wartości przykładowo 800 tys. zł może ubiegać się o wsparcie do 400 tys. zł, o ile całość wydatków zostanie uznana za kwalifikowaną i dotacja zostanie przyznana w maksymalnej wysokości.
To istotny mechanizm, ponieważ koszt renowacji historycznych budynków nierzadko przekracza możliwości finansowe wspólnot. W przypadku kamienic dochodzą również wymagania związane z zachowaniem oryginalnych elementów architektonicznych, stosowaniem odpowiednich technologii oraz prowadzeniem prac konserwatorskich.
Dotacje mogą obejmować między innymi konserwację zabytkowych elementów, odtwarzanie historycznego wystroju oraz roboty budowlane.
Nowe zasady nie oznaczają automatycznego finansowania wszystkich remontów. O przyznaniu środków będzie decydować procedura dotacyjna, a dostępna pula pieniędzy pozostaje ograniczona. Rozszerzenie katalogu uprawnionych nieruchomości oznacza jednak, że więcej właścicieli będzie mogło starać się o wsparcie w ramach jednego naboru.

fot.: UMŁ — ul. Lipowa 7 - przed i po remoncie
Ponad 100 mln zł na łódzkie zabytki. Efekty widać w centrum
Miejski program finansowania prac przy zabytkach ma już ponad dwudziestoletnią historię. Według danych Urzędu Miasta Łodzi w latach 2004–2026 przeznaczono ponad 65,6 mln zł na dotacje do obiektów wpisanych do rejestru zabytków.
Drugim mechanizmem finansowania są dotacje dla nieruchomości znajdujących się na obszarze Specjalnej Strefy Rewitalizacji. W latach 2018–2026 miasto przekazało na ten cel kolejne 34,4 mln zł.
Łącznie daje to ponad 100 mln zł miejskiego wsparcia na odnawianie historycznej zabudowy.
Istotne jest jednak nie tylko to, ile pieniędzy przeznaczono na remonty, ale również to, kto może z nich korzystać. Łódź posiada ogromne zasoby historycznych kamienic, a znaczna część tej zabudowy pozostaje w rękach prywatnych właścicieli i wspólnot mieszkaniowych.
W takich przypadkach tempo renowacji zależy w dużej mierze od możliwości finansowych właścicieli. Miejskie dotacje mogą przyspieszać realizację prac, które bez zewnętrznego wsparcia byłyby odkładane na kolejne lata.
Przykładem jest kamienica przy ul. Piotrkowskiej 116, gdzie przeprowadzono remont frontowej elewacji, odtworzono detale architektoniczne oraz historyczny wystrój parteru. Wspólnota mieszkaniowa otrzymała na ten cel ponad 553 tys. zł dotacji.
To budynek dobrze znany mieszkańcom Łodzi, między innymi ze znajdującej się na parterze restauracji McDonald’s. Odnowienie jego fasady ma znaczenie dla wyglądu jednej z najbardziej reprezentacyjnych części ulicy Piotrkowskiej.
Kolejnym przykładem jest kamienica przy ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 23. Na remont frontowej elewacji i odtworzenie bogatych dekoracji sztukatorskich miasto przeznaczyło 590 tys. zł. Prace zakończyły się pod koniec 2025 roku.
Renowację przeszła również narożna kamienica przy ul. Narutowicza 35, u zbiegu z ul. POW. Wyremontowano dwie elewacje frontowe wraz z charakterystycznym, bogato zdobionym narożnikiem. Efekty prac zaprezentowano w grudniu 2024 roku. W tym przypadku miejska dotacja wyniosła blisko 343 tys. zł.
Wspólnym elementem tych przedsięwzięć jest przywracanie historycznych detali architektonicznych, które przez lata ulegały degradacji. Właśnie takie prace należą do najbardziej charakterystycznych, ale również kosztownych części renowacji zabytkowej zabudowy.

fot.: UMŁ — Narutowicza 42 przed i po remoncie
Remonty prywatnych kamienic ważne dla przyszłości Łodzi
Rozszerzenie programu dotacji dotyka jednego z istotnych problemów łódzkiej rewitalizacji. Poprawa wyglądu historycznego centrum nie zależy wyłącznie od inwestycji prowadzonych bezpośrednio przez miasto.
Znaczna część zabytkowej zabudowy należy do prywatnych właścicieli, spółek i wspólnot mieszkaniowych. Samorząd nie może więc prowadzić jej remontów na takich samych zasadach jak w przypadku własnych nieruchomości. Może natomiast tworzyć system zachęt finansowych, który pozwala właścicielom realizować kosztowne prace konserwatorskie.
Z perspektywy przestrzeni miejskiej znaczenie ma również efekt sąsiedztwa. Odnowienie pojedynczej kamienicy poprawia wygląd konkretnej nieruchomości, ale remonty kolejnych budynków przy tej samej ulicy mogą stopniowo zmieniać odbiór całego kwartału.
Ma to szczególne znaczenie w Łodzi, gdzie historyczna zabudowa tworzy zwarte pierzeje ulic, a stan techniczny i estetyczny sąsiadujących kamienic często jest bardzo zróżnicowany.
Nowy system otwiera zatem możliwość szerszego włączenia prywatnych właścicieli w proces odnawiania miasta. Kluczowe będzie jednak zainteresowanie programem oraz relacja pomiędzy liczbą zgłoszonych projektów a wysokością dostępnych środków.
Jeżeli do naboru przystąpi większa liczba właścicieli, pula 7,5 mln zł będzie musiała zostać podzielona pomiędzy konkurujące ze sobą przedsięwzięcia. W praktyce oznacza to, że samo rozszerzenie programu zwiększa dostępność wsparcia, ale nie gwarantuje jego otrzymania.

fot.: UMŁ — Piotrkowska 59, przed i po remoncie
Kto może dostać pieniądze? Wnioski do 30 listopada
Nabór wniosków o dotacje na remonty zabytków w 2027 roku potrwa do 30 listopada 2026 roku.
O wsparcie mogą ubiegać się osoby fizyczne i jednostki organizacyjne posiadające odpowiedni tytuł prawny do nieruchomości. Dotyczy to między innymi właścicieli, użytkowników wieczystych oraz podmiotów posiadających trwały zarząd lub ograniczone prawo rzeczowe do zabytku.
Najważniejszą zmianą jest objęcie wspólnym naborem obiektów wpisanych do rejestru zabytków oraz znajdujących się w gminnej ewidencji zabytków.
Dla właścicieli historycznych kamienic oznacza to możliwość uzyskania dofinansowania na prace, których koszt często stanowi podstawową barierę rozpoczęcia remontu.
Dla samej Łodzi będzie to kolejny instrument wpływania na wygląd historycznej zabudowy. O rzeczywistej skali programu w 2027 roku zdecydują liczba zgłoszonych projektów, wysokość przyznanych dotacji oraz możliwości finansowe właścicieli, którzy będą musieli zapewnić pozostałą część środków.będą musieli zapewnić pozostałą część środków.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.