Wczoraj na KNews.pl pisaliśmy o planowanej inwestycji Elektrociepłowni Piotrków Trybunalski. Miejska spółka ogłosiła przetarg na budowę nowego źródła kogeneracji gazowej o szacunkowej wartości 34,5 mln zł. Przedsięwzięcie ma umożliwić jednoczesną produkcję ciepła i energii elektrycznej, a dzięki uzyskanej premii kogeneracyjnej spółka może liczyć na wieloletnie wsparcie finansowe.
Dziś wracamy do tego tematu w rozmowie z Pawłem Uznańskim, prezesem zarządu Elektrociepłowni Piotrków Trybunalski. Pytamy o harmonogram inwestycji, konsekwencje wyboru technologii gazowej, wpływ niestabilnych cen paliw na koszty produkcji ciepła oraz plany dalszej transformacji energetycznej przedsiębiorstwa. Prezes mówi również o przyszłych inwestycjach w odnawialne źródła energii i wyzwaniach stojących przed całym sektorem ciepłowniczym.

fot.: elektrocieplownia-piotrkow.pl — Ciepłownia C1 przy ul. Orlej 11 w Piotrkowie Trybunalskim. Na terenie zakładu miejska Elektrociepłownia planuje budowę nowego źródła kogeneracji gazowej, które będzie produkować zarówno ciepło, jak i energię elektryczną.
KNews.pl: Elektrociepłownia Piotrków Trybunalski ogłosiła przetarg na budowę nowego źródła kogeneracyjnego. Co właściwie powstanie i jakie znaczenie będzie miała ta inwestycja dla miejskiego systemu ciepłowniczego?
Paweł Uznański: Będzie to gazowe źródło kogeneracyjne, stosunkowo niewielkie w porównaniu z całkowitą mocą naszego systemu. Instalacja zostanie oparta na dwóch silnikach, dwóch jednostkach kogeneracyjnych zasilanych gazem ziemnym. Chodzi o to, abyśmy mogli wytwarzać nie tylko ciepło, tak jak robimy to obecnie, ale również energię elektryczną.
Patrząc szerzej na to, co dzieje się w piotrkowskim ciepłownictwie, mamy do czynienia z kolejnym krokiem transformacji, którą rozpoczęto już wcześniej. W latach 2022–2023 Piotrków całkowicie odszedł od spalania węgla kamiennego w miejskim systemie ciepłowniczym. Od 2024 roku całe ciepło systemowe wytwarzane jest z gazu ziemnego.
Teraz spółka kontynuuje działania, których przygotowania rozpoczęły się wiele lat temu. Można powiedzieć, że sama nazwa przedsiębiorstwa – Elektrociepłownia – wyprzedzała rzeczywistość. Zakładano bowiem, że będziemy produkować również energię elektryczną, choć do tej pory nie mieliśmy takiej instalacji. Obecna inwestycja jest więc dopełnieniem wcześniejszej koncepcji.
Prace przygotowawcze były prowadzone przez wiele lat, natomiast w ostatnich dwóch latach wyraźnie przyspieszyły. Wcześniej zadanie miało być realizowane bezpośrednio przez samorząd, czyli miasto Piotrków Trybunalski. Ostatecznie zostało przekazane spółce i to my ogłosiliśmy przetarg na wykonanie instalacji.
KNews.pl: Na jakim etapie znajduje się przedsięwzięcie? Kiedy nowa elektrociepłownia mogłaby rozpocząć produkcję energii elektrycznej?
P.U.: W lutym 2026 roku uzyskaliśmy pozytywną decyzję Urzędu Regulacji Energetyki dotyczącą premii kogeneracyjnej. Braliśmy udział w aukcji i wygraliśmy ją, co ma dla nas bardzo duże znaczenie. W związku z uzyskanym wsparciem jesteśmy również zobowiązani do wybudowania tej instalacji.
Liczymy, że powstanie ona w ciągu dwóch lat od podpisania umowy z wykonawcą. Chcielibyśmy zakończyć inwestycję do końca 2028 roku.
Trzeba jednak pamiętać, że samo wybudowanie instalacji nie oznacza jeszcze możliwości rozpoczęcia sprzedaży energii elektrycznej. Konieczne będzie również uzyskanie odpowiedniej koncesji na jej wytwarzanie.
Dlatego zakładamy, że być może w pierwszym kwartale 2029 roku energia elektryczna z naszej instalacji popłynie już do sieci dystrybucyjnej.
KNews.pl: Zdecydowaliście się na gaz ziemny w czasie, gdy ceny surowców energetycznych są wyjątkowo niestabilne. Jak spółka radzi sobie z tym ryzykiem? Czy z perspektywy obecnej sytuacji na rynku uważa Pan, że wybór gazu był właściwą decyzją?
P.U.: Oczywiście gaz jest obecnie bardzo trudnym paliwem, jeśli chodzi o przewidywalność jego ceny. Musimy jednak pamiętać, że podobna sytuacja dotyczy właściwie wszystkich paliw.
Bardzo dynamicznie wzrosły ceny węgla energetycznego, wykorzystywanego przez ciepłownie. Wszyscy obserwujemy również to, co dzieje się z cenami ropy naftowej, ponieważ odczuwamy to bezpośrednio przy tankowaniu samochodów.
Podobnie wygląda sytuacja na rynku biomasy. Mamy do czynienia z jej niedoborami i znacznymi wzrostami cen. Dotyczy to biomasy energetycznej, nie mówiąc już o pellecie, który jest wykorzystywany w gospodarstwach domowych.
Można więc powiedzieć, że mamy do czynienia z kolejnym kryzysem energetycznym. Na razie jest on związany przede wszystkim z cenami, a nie z samą dostępnością paliw. Chociaż również tutaj pojawiają się problemy. Na przykład na rynku węgla kamiennego występują już niedobory związane ze wstrzymaniem transportu węgla z Kazachstanu do Polski.
Gaz nie jest zatem paliwem łatwym, ale ma również swoje zalety. Jest bezpieczny w użytkowaniu, jego spalanie jest zdecydowanie bardziej ekologiczne niż spalanie węgla i jest traktowany jako paliwo przejściowe w transformacji energetycznej.
Bardzo ważne jest również to, że źródła gazowe znakomicie uzupełniają energetykę odnawialną. Można stosunkowo łatwo sterować ich pracą. Tymczasem odnawialne źródła energii, takie jak instalacje słoneczne czy wiatrowe, są zależne od warunków atmosferycznych. Kiedy świeci słońce albo wieje wiatr, produkują energię. Kiedy tych warunków nie ma, ich produkcja spada.
Niewielkie, sterowalne źródła gazowe mogą bardzo dobrze uzupełniać taki system. I również w tym kierunku zmierzamy.

fot.: elektrocieplownia-piotrkow.pl — Wnętrze Ciepłowni C1 przy ul. Orlej 11 w Piotrkowie Trybunalskim. Fragment istniejącej instalacji technologicznej miejskiego systemu ciepłowniczego. Na terenie zakładu planowana jest budowa nowego źródła kogeneracji gazowej.
KNews.pl: Jak zmiany cen gazu przekładają się na koszty produkcji ciepła i energii elektrycznej?
P.U.: Oczywiście ceny gazu będą miały wpływ na ceny naszych produktów i usług. Trzeba jednak rozróżnić produkcję energii elektrycznej i produkcję ciepła.
Jeżeli chodzi o energię elektryczną, obserwujemy pewną zależność. Wraz ze wzrostem cen gazu rosną również ceny energii elektrycznej na giełdzie. Jeżeli będziemy spalać droższy gaz, to prawdopodobnie również energię elektryczną będziemy sprzedawać drożej. W tym zakresie istnieje więc pewien mechanizm równoważący wzrost kosztów.
Natomiast w przypadku ciepła sytuacja jest trudniejsza.
I nie dotyczy to wyłącznie Piotrkowa. W całym polskim ciepłownictwie obserwujemy wzrost kosztów wytwarzania, wynikający z rosnących cen różnych paliw. W wielu przedsiębiorstwach ciepłowniczych będzie to widoczne w taryfach w przyszłym roku.
Jeżeli obecny kryzys utrzyma się dłużej, problem może dotyczyć coraz większej liczby miast. Trzeba pamiętać, że poszczególne przedsiębiorstwa funkcjonują w różnych okresach taryfowych, dlatego skutki wzrostu cen paliw nie wszędzie pojawiają się jednocześnie.
Nie ma tutaj jednego, prostego rozwiązania. Żyjemy w świecie, w którym wiele czynników wpływających na gospodarkę jest od nas całkowicie niezależnych. Obserwujemy wydarzenia zewnętrzne, które powodują, że koszty życia rosną i wszystkim funkcjonuje się coraz trudniej.
KNews.pl: Z drugiej strony budowa elektrociepłowni jest inwestycją na kilkanaście, a właściwie kilkadziesiąt lat. Zakładacie zapewne, że obecny kryzys energetyczny nie będzie trwał wiecznie?
P.U.: Każdy kryzys kiedyś się kończy, nawet ten najgłębszy. My nie budujemy instalacji na rok czy dwa lata. To jest inwestycja na długi okres, co najmniej piętnastoletni. Na taki czas mamy również przewidziany mechanizm premii kogeneracyjnej.
Trzeba jednak patrzeć na nią jako na kolejny etap szerszej transformacji energetycznej, a nie na jedyne przedsięwzięcie, jakie zamierzamy zrealizować.
Mamy przyjętą strategię rozwoju spółki i nakreślone kolejne kierunki działania.
Przede wszystkim chcemy rozwijać odnawialne źródła energii. Chodzi o to, aby w przyszłości dywersyfikować paliwa i technologie wykorzystywane do produkcji ciepła.
Dzięki temu przedsiębiorstwo będzie bardziej bezpieczne i stabilne, a jego funkcjonowanie stanie się w mniejszym stopniu zależne od zewnętrznych czynników, takich jak wahania cen poszczególnych paliw.
Taka transformacja wymaga jednak bardzo dużych nakładów finansowych.
Nie możemy finansować wszystkich przyszłych inwestycji wyłącznie z opłat za ciepło pobieranych od naszych odbiorców. Musimy szukać również innych źródeł przychodów.
I właśnie jednym z nich będzie sprzedaż energii elektrycznej wytwarzanej w nowej instalacji kogeneracyjnej. Dzięki temu będziemy mogli pozyskiwać środki na realizację kolejnych inwestycji i dalszy rozwój naszego systemu ciepłowniczego.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.