Aquapark Fala nie zamierza ograniczać się do jednego obiektu. Spółka realizuje rekordowy program inwestycyjny, rozbudowuje ofertę rekreacyjną i przygotowuje kolejne przedsięwzięcia. W planach jest nie tylko aquapark na Widzewie, ale także rozwój mniejszych wodnych atrakcji w innych częściach miasta. Coraz większe znaczenie ma również turystyka, która może stać się jednym z filarów łódzkiej gospodarki.
Krzysztof Babij, prezes Aquaparku Fala, opowiada w rozmowie z KNews.pl o inwestycjach wartych 25 mln zł, rozwoju strefy saun, budowie aquaparku na Widzewie i przyszłości rekreacji w Łodzi. Rozmawiamy również o finansach spółki, która — jak zapewnia jej prezes — nie wymaga dopłat z budżetu miasta, planowanym hotelu przy Atlas Arenie, nowych rozwiązaniach parkingowych oraz rosnącej popularności dojazdów rowerowych.

fot.: Materiały prasowe Aquapark "Fala" — Krzysztof Babij
Wywiad z Krzysztofem Babijem, prezesem Aquaparku Fala
KNews.pl: Zacznijmy od inwestycji. W ostatnim czasie na Fali sporo się zmieniło.
Krzysztof Babij: Ten rok jest rekordowy, jeżeli chodzi o inwestycje na Fali, w ogóle w naszej historii. Nasz portfel inwestycyjny na 2026 rok wynosi 25 milionów złotych. To są inwestycje nie tylko takie, które mają podnieść atrakcyjność obiektu, choć oczywiście te są dla nas najważniejsze, bo walczymy również o gości spoza Łodzi.
To także przedsięwzięcia, które mają służyć całej łódzkiej społeczności. Stąd ponad 6 milionów złotych inwestujemy w wodny plac zabaw w Arturówku. Właśnie rozpoczęły się pierwsze prace. Był tam już wodny plac zabaw, natomiast uznaliśmy, że może być znacznie lepszy. Wyremontujemy istniejącą infrastrukturę i dołożymy nowe zjeżdżalnie. Powstanie taki miniaturowy ośrodek wodnej rozrywki dla tej części Łodzi.
Mam w głowie taką koncepcję, że Fala jest już na takim etapie rozwoju, iż musimy wyjść poza nasz teren i zacząć budować sieć wodnych atrakcji dla całego miasta. Po to powstaje aquapark na Widzewie. Jeżeli uda się Widzew, a jestem przekonany, że się uda, jeżeli zrealizujemy Arturówek i dołożymy tutaj kolejne atrakcje, to pewnie będziemy zmierzać w kierunku rozwiązania znanego z Wrocławia.
KNews.pl: Wrocławia?
K.B.: Tak. Wrocław ma jeden główny aquapark i kilka mniejszych obiektów. Chodzi mi o samą koncepcję, w której każda dzielnica ma swoją wodną atrakcję. Ludzie to uwielbiają. Myślę też, że zmienia się klimat. Mamy wiele miesięcy w roku bez słońca, z deszczem, więc ludzie szukają miejsc, gdzie mogą odpocząć, popływać albo skorzystać z saun. Wrocław ma trzy takie mniejsze obiekty, a niedawno ogłosił zamiar budowy czwartego.

fot.: Materiały prasowe Aquapark "Fala"
KNews.pl: Czyli przyszłość Fali to rzeczywiście sieć wodnych atrakcji rozsianych po łódzkich dzielnicach?
K.B.: Myślę, że właśnie w tym kierunku powinniśmy zmierzać. Górna jest takim miejscem, gdzie przydałaby się dodatkowa atrakcja wodna. Podobnie Teofilów. Na Widzewie aquapark już powstaje. Trzeba stopniowo wpinać kolejne miejsca w taki system. Nie w każdej dzielnicy musi powstać rozbudowane saunarium czy duży aquapark. Czasem wystarczy mniejszy wodny plac zabaw albo przestrzeń, w której mieszkańcy mogą mieć kontakt z wodą, odpoczywać i spędzać czas. Chodzi o to, żeby takie atrakcje były dostępne bliżej miejsca zamieszkania.
KNews.pl: Wróćmy do inwestycji na samej Fali.
K.B.: W ramach tegorocznych inwestycji zbudowaliśmy również nowy wodny plac zabaw na Fali. Ma ponad 700 metrów kwadratowych lustra wody. Otworzyliśmy go właściwie tylko na dwa dni, bo wcześniej nie pozwoliła na to pogoda, ale na przyszły sezon mamy gotową piękną atrakcję.
Są tam trzy duże zjeżdżalnie i pięć mniejszych. To wodny plac zabaw dla każdego — od dwulatków, które mogą z mamą pobrodzić w wodzie i zjechać z małej zjeżdżalni, po dorosłych, którzy razem z dziećmi mogą korzystać z bardziej zakręconych zjazdów. W sumie mamy 40 różnego rodzaju atrakcji wodnych, w tym fontanny, armatki wodne, kurtyny, kaskady oraz interaktywne elementy uruchamiane przez użytkowników.
KNews.pl: Przypomina mi się podobny kompleks w Szczecinie, z basenami zewnętrznymi i dużym placem zabaw.
K.B.: Nam właśnie tego brakowało. Jesteśmy przede wszystkim obiektem dla rodzin z dziećmi, a nie mieliśmy odpowiednio dużej atrakcji zewnętrznej tego typu.
W tym roku, w ramach tych 25 milionów złotych, zrobiliśmy również nowe wejście letnie. Fala niestety słynie z kolejek, dlatego chcieliśmy poprawić komfort korzystania z aquaparku w wysokim sezonie. Stworzyliśmy wejście przypominające trochę wejście na plażę, poprawiliśmy toalety, dostawiliśmy szafki. Kiedy tylko je uruchomiliśmy, część gości zaczęła korzystać właśnie z niego i kolejki się zmniejszyły.
Dużą częścią naszych inwestycji jest także rozbudowa strefy saun. Poszerzyliśmy ją, rozpoczęliśmy budowę nowej sauny zewnętrznej i dodatkowych pryszniców, ponieważ wewnątrz obiektu zaczyna nam już brakować miejsca. W przyszłym roku dołożymy kolejną saunę i nowy basen zewnętrzny.
Sauny to zresztą zupełnie osobny temat. Zainteresowanie saunowaniem rośnie u nas rok do roku o około 25 procent. Odpowiadamy na to zapotrzebowanie, zwiększając możliwości przyjmowania gości. Zimą naszą strefę saun odwiedza około 1500 osób dziennie.
Największe zainteresowanie pojawia się zwykle po pracy, ale właśnie uruchomiliśmy możliwość korzystania z saun od godziny dziewiątej rano. Wcześniej otwieraliśmy je o jedenastej. Okazuje się, że ludzie chcą przychodzić również przed pracą.
Polacy naprawdę pokochali saunowanie. Widzę to także w rozmowach z zarządzającymi podobnymi obiektami w całym kraju. Dlatego organizujemy między innymi turniej Fala Mistrzów i staramy się budować pozycję jednego z wiodących ośrodków saunowych w Polsce.
Zależy nam również na pokazywaniu, że saunowanie jest dla każdego. Jesteśmy jednym z niewielu ośrodków, które organizują saunowanie dla dzieci.

fot.: UMŁ — Budowa Aquaparku na Widzewie
KNews.pl: W Polsce wciąż istnieje pewna bariera dotycząca korzystania z saun przez dzieci. Na przykład na Słowacji wygląda to inaczej.
K.B.: Do wprowadzenia saunowania dla dzieci zainspirował mnie właśnie Szczecin. Kiedy pojechałem tam przed otwarciem Fabryki Wody, zobaczyłem saunę zaprojektowaną specjalnie dla najmłodszych. Wyglądała trochę jak zbudowana z klocków Lego. Z tego, co wiem, nie przynosiła im wielkich pieniędzy i chyba później ją zlikwidowali. Ale ja uważam, że trzeba sobie takiego klienta wychować, nauczyć go korzystania z sauny.
I co się dzieje? Przychodzi mama, tata, syn albo córka. W niedzielę rano idą razem do saun. Przygotowujemy dla nich specjalne ceremonie. Potem mama z dzieckiem może pójść na basen, tata zostaje w saunie. W ten sposób tworzymy rodzinne doświadczenie na Fali.
Mamy także saunowanie dla kobiet, specjalne ceremonie, a we wtorki od rana ofertę dla seniorów. Rozwijamy również strefę relaksu. Rok temu stworzyliśmy dużą przestrzeń wypoczynkową, która w przyszłości może zostać uzupełniona o masaże. Jest też, o ile dobrze pamiętam, joga dla seniorów w strefie relaksu na piętrze.
Dwa lata temu zlikwidowaliśmy klasyczną strefę SPA. Okazało się, że zainteresowanie zabiegami kosmetycznymi było znacznie mniejsze niż saunami.
Najbardziej cieszy mnie jednak zmiana struktury naszych gości. Kiedyś do saun przychodzili przede wszystkim mężczyźni, często wysportowani. Dzisiaj przychodzą kobiety, dzieci, seniorzy. Rano można spotkać małżeństwo siedemdziesięciolatków.
To jest właśnie rozwijająca się silver economy. Kolejne pokolenia wchodzą w wiek emerytalny, ale są to już zupełnie inni, bardziej aktywni seniorzy.
Na Widzewie również powstanie saunarium. Chcemy, żeby mieszkańcy tej części miasta nie musieli jechać przez całą Łódź na Falę.

fot.: Materiały prasowe Aquapark "Fala" — Nowo otwarta sauna zewnętrzna
KNews.pl: Patrzyłem na wizualizacje aquaparku na Widzewie. Podejrzewam, że tamtejsza strefa saun początkowo nie będzie aż tak rozbudowana jak na Fali.
K.B.: Na Widzewie zakładamy przepustowość strefy saun na poziomie około 80 osób. Będzie sauna przeznaczona do ceremonii, sauna parowa i sauna infrared. Powstanie osobna strefa saun, ale jedna sauna znajdzie się także w strefie basenowej, aby mogli z niej korzystać goście, którzy nie chcą wchodzić do strefy beztekstylnej. Na samej Fali szatnie strefy saun mogą pomieścić około 360 osób, ale wpuszczamy o 100 osób mniej. Liczba saun i pryszniców ogranicza nasze możliwości. Mamy więc rezerwę, którą chcemy wykorzystać, dokładając kolejne sauny i prysznice.
Już dzisiaj wiem, w którym miejscu na Widzewie będziemy mogli w przyszłości zbudować zewnętrzną strefę saun. Zostawiliśmy również rezerwę terenu pod rozbudowę basenów. Projektując technologię wody w podbaseniu, przewidzieliśmy odpowiednie przyłącza, żeby w przyszłości można było dobudować basen zewnętrzny. Myśleliśmy o tym już na etapie projektowania i budowy.
KNews.pl: Na Fali macie przecież całoroczny basen zewnętrzny.
K.B.: Tak, wodę podgrzewamy. Nie mamy tutaj jeszcze geotermii.
KNews.pl: Jeszcze? Czyli planujecie?
K.B.: Jest taki projekt — geotermia dla Łodzi. To bardzo ciekawy temat, ale nie chciałbym w tej chwili zdradzać szczegółów.
Jeżeli chodzi o Widzew, zakładamy jego przyszłą rozbudowę. Najpierw jednak musimy otworzyć obiekt i zobaczyć, jak będzie funkcjonował. Fala również powstawała etapami. Biznes trzeba skalować. Przyzwyczajać ludzi do obiektu, rozwijać ofertę, dokładać kolejne atrakcje. Dzisiejsi klienci oczekują nowych doświadczeń, dlatego nie możemy stać w miejscu.
KNews.pl: Powiedział Pan, że aquapark na Widzewie jest właściwie skazany na sukces.
K.B.: Bo on nie będzie obsługiwał wyłącznie Widzewa. To także Andrzejów, Andrespol, Stryków, Brzeziny i okoliczne miejscowości.
Projektując ten aquapark, staraliśmy się nie popełniać błędów, które kiedyś popełniono na Fali. Od początku zadbaliśmy o brodzik dla dzieci, odpowiedni basen do nauki pływania, który jest płytszy i nie musi mieć parametrów regularnego basenu sportowego.
Będzie także strefa relaksu z urządzeniami do masażu wodnego, trzy jacuzzi i oczywiście zjeżdżalnie dla starszych dzieci oraz dorosłych. Chcieliśmy, żeby te zjeżdżalnie były inne niż większość tego, co można zobaczyć w Polsce. Będą miały dużo interaktywnych efektów świetlnych i wizualnych.
Na przykład podczas zjazdu będzie się wydawało, że zaraz skręcimy w lewo, a w rzeczywistości korzystający ze zjeżdżalni pojedzie w prawo. To rodzaj wizualnego oszustwa.
Inspirowaliśmy się również Siam Parkiem na Teneryfie, jednym z najlepszych aquaparków w Europie. Tamtejsi projektanci zwracali uwagę, że w zjeżdżalni najważniejszy jest ostatni moment — finał zjazdu. Powinien być trochę bardziej stromy, żeby pozostawić mocne wrażenie. Rozmawialiśmy więc z firmą zakontraktowaną przez Mirbud i sugerowaliśmy, żeby spróbowała podobnego rozwiązania. Zależało nam, żeby końcówka zjazdu była nieco bardziej stroma, bo to właśnie ten ostatni moment zostaje w pamięci użytkownika.

fot.: Materiały prasowe Aquapark "Fala"
KNews.pl: A parkingi i zagospodarowanie terenu wokół nowego aquaparku?
K.B.: Powstanie dedykowany parking dla klientów, na około 150 samochodów. W ramach tej inwestycji będziemy porządkować otoczenie. Obok jest pumptrack, czyli tor rowerowy, jest również zielony skwer. Chcemy wykonać nasadzenia i stworzyć przyjemną przestrzeń.
Bardzo ważne jest również to, co znajdzie się na piętrze aquaparku. Planujemy tam wielopokoleniowe centrum. Prawdopodobnie będzie część biblioteczna, zajęcia dla seniorów, przestrzeń dla dzieci i młodzieży.
Powstanie też kawiarnia z tarasem, dostępna dla wszystkich mieszkańców, nie tylko klientów aquaparku. Chcemy, żeby ten obiekt żył przez cały dzień, od rana do wieczora. Będzie sala, w której można zorganizować zarówno koncert gitarowy, jak i ćwiczenia dla seniorów.
Pełną koncepcję funkcjonowania tej przestrzeni jeszcze opracowujemy. Chciałbym, żeby było to coś pomiędzy centrum aktywnego seniora a miejską strefą kultury. Takie prawdziwe centrum wielopokoleniowe.
W połowie listopada planujemy również zaprosić mieszkańców na budowę, żeby mogli zobaczyć, jak powstaje aquapark. Zainteresowanie jest ogromne. Nie ma właściwie tygodnia, żeby ktoś z mieszkańców nie zapukał na budowę i nie zapytał, co się tam dzieje.
KNews.pl: Czy Fala dotarła już do granic swoich możliwości i dlatego rozwijacie się poza głównym obiektem?
K.B.: Absolutnie nie. Fala nie jest skończonym projektem. Cały czas pracujemy nad kolejnymi inwestycjami i dokładaniem atrakcji, również tutaj.
Co ciekawe, nasz plan rozwoju strefy saun powstawał wspólnie z klientami. W grudniu ubiegłego roku przeprowadziliśmy ankietę, pytając, czego oczekują. Mieliśmy na przykład pokusę, żeby zlikwidować Grotę Śnieżną. Ale klienci powiedzieli nam: nie róbcie tego. Więc jej nie likwidujemy.
Fala jest bardzo popularna wśród łodzian, ale coraz większą część naszych gości stanowią również turyści.
KNews.pl: Macie badania pokazujące, ilu klientów przyjeżdża spoza Łodzi?
K.B.: W wakacje około 40 procent naszych klientów pochodzi spoza województwa łódzkiego. W sezonie niskim ten udział wynosi około 20 procent. Szczególnie mocno widać to podczas ferii i wakacji.
Warszawa nie ma takiego aquaparku jak Fala. Oczywiście po drodze jest Suntago, ale wielu warszawiaków chętnie przyjeżdża właśnie do Łodzi. Mamy tutaj Orientarium, EC1, Mandorię, z którą współpracujemy w ramach biletów łączonych, Centrum Komiksu czy Ulicę Żywiołów.
Z jednej strony budujemy aquapark na Widzewie, żeby odpowiadać na potrzeby mieszkańców i rozwijać sieć wodnych atrakcji. Bo jestem przekonany, że Arturówek i Widzew to nie koniec.
Z drugiej strony chcemy, żeby Fala była powodem przyjazdu do Łodzi na weekend. Żeby ludzie traktowali nasze miasto jako miejsce na rodzinny city break.
Orientarium było takim impulsem, który sprawił, że rodziny z dziećmi zaczęły przyjeżdżać do Łodzi na weekendy. A kiedy już raz przyjadą, odkrywają, że jest Mandoria, Centrum Komiksu, Ulica Żywiołów i Fala.
Mamy 25 zjeżdżalni. Można u nas spędzić cały dzień albo pół dnia, a potem pojechać do Orientarium. Dlatego planując rozwój, myślimy oczywiście o łodzianach, ale chcemy też budować atrakcję ogólnopolską.
W przyszłym roku planujemy dołożyć kolejne atrakcje, nad którymi rozmawiamy ze światowymi firmami specjalizującymi się w rozrywce wodnej. Jeżeli uda się zrealizować nasze zamierzenia, będziemy pierwszym obiektem w Polsce, dla którego taki globalny lider zaprojektuje i wykona tego rodzaju atrakcję.
KNews.pl: Czy Fala jest obecnie największym aquaparkiem w Polsce?
K.B.: To zależy, jakie kryterium przyjmiemy. Jeżeli chodzi o powierzchnię lustra wody, największe jest Suntago. Jeżeli spojrzymy na liczbę zjeżdżalni, jesteśmy na drugim miejscu po Suntago.
Pod względem liczby gości zajmujemy trzecie lub czwarte miejsce. Jest Suntago, a potem moim zdaniem na podobnym poziomie są Poznań, Wrocław i Łódź. Natomiast jeżeli spojrzymy na wyniki finansowe za 2025 rok, Fala jest na pierwszym miejscu. Rok 2025 zamknęliśmy wynikiem 20,5 mln zł zysku netto.

KNews.pl: Właśnie o to chciałem zapytać. Czy takie obiekty mogą funkcjonować komercyjnie, czy zawsze potrzebują finansowego wsparcia samorządu? Jak wygląda sytuacja finansowa Fali?
K.B.: Miasto do nas nie dokłada. Pieniądze, które wypracowujemy, reinwestujemy. Ostatni kredyt, który Fala zaciągnęła na budowę nowej wieży zjeżdżalni, spłaciliśmy w 2020 albo 2021 roku.
To, co zarabiamy, staramy się oddawać mieszkańcom również poprzez takie inwestycje jak wodny plac zabaw w Arturówku. To nie jest podstawowy biznes Fali, ale jest to inwestycja, która będzie służyła mieszkańcom.
KNews.pl: Jesteście spółką samorządową. Zysk jest istotny, ale nie musicie przecież za wszelką cenę wypłacać dywidendy udziałowcowi.
K.B.: Naszym zyskiem jest także zadowolenie mieszkańców. Oczywiście nie musimy wypłacać dywidendy. W tym roku jednak część wypracowanych pieniędzy przekazaliśmy w tej formie.
Te środki pozostają w pewnym sensie w rodzinie, ponieważ zostają w obszarze Parku na Zdrowiu. To miejsce ma się rozwijać jako kompleksowa oferta rekreacyjna, którą w przyszłości dopełni również hotel.
KNews.pl: O hotelu przy Fali mówi się od pewnego czasu. Czy to rzeczywista potrzeba, czy raczej pomysł na kolejną inwestycję?
K.B.: To rzeczywista potrzeba. Wielu ludzi przyjeżdża do Łodzi na koncert do Atlas Areny, a po koncercie wraca do domu. Gdyby mogli przenocować w bezpośrednim sąsiedztwie hali, następnego dnia mogliby skorzystać z Orientarium albo aquaparku. Mogliby też przyjechać wcześniej i spędzić tutaj więcej czasu.
W branży turystycznej mówi się wtedy, że stajemy się destynacją. Nie przyjeżdża się tylko na jedno wydarzenie, ale do miejsca, które oferuje cały pakiet atrakcji.
Rozmawiałem kiedyś z prezesem Plopsa Group, sieci parków rozrywki. Powiedział mi, że trzyosobowa rodzina, która ma hotel bezpośrednio przy atrakcji, zostawia w całym ekosystemie 3,6 razy więcej pieniędzy.
To pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o korzyści dla jednej firmy. Zyskuje całe miasto. Fala znajduje się blisko centrum Łodzi, obok Atlas Areny, Orientarium, ogrodu zoologicznego i innych atrakcji.
Biorąc pod uwagę rozwój miasta, kolejne inwestycje w zoo, nowe pawilony i całą ofertę rekreacyjną, hotel byłby naturalnym dopełnieniem tego miejsca. Na razie nie chciałbym mówić więcej o samym projekcie, ponieważ prowadzimy bardzo poważne negocjacje.
KNews.pl: Czy hotel ma być zarządzany przez waszą spółkę, czy przez zewnętrznego operatora, na przykład znaną markę hotelową?
K.B.: Wszystkie możliwości są w tej chwili na stole. Na początku sierpnia powołaliśmy spółkę zależną, która już funkcjonuje. Otrzymała ona część gruntów Fali.
Prowadzimy rozmowy dotyczące przyszłego modelu realizacji i funkcjonowania tej inwestycji. Na szczegóły przyjdzie jeszcze czas.
KNews.pl: Wróćmy jeszcze do parkingów. Przy tak dużej liczbie gości i wydarzeń w Atlas Arenie to przecież istotna kwestia.
K.B.: To rzeczywiście ważny temat i również część naszego portfela inwestycyjnego. Z nadwyżek, które wypracowaliśmy w tym roku, zainwestowaliśmy w wymianę infrastruktury parkingowej. Nie tylko przy Fali, ale również przy Ogrodzie Botanicznym, zoo i Atlas Arenie.
Wszystkie te parkingi będą zarządzane centralnie przez Aquapark Fala. Wydaliśmy na ten projekt około 4,5 miliona złotych. Teraz czekamy na zakończenie prac programistycznych.
Powstanie centralny system zarządzania parkingami. Jeżeli ktoś będzie jechał na koncert do Atlas Areny i okaże się, że bezpośrednio przy hali nie ma już wolnych miejsc, a na parkingu przy aquaparku są, będziemy mogli odpowiednio zarządzać ruchem.
Trochę tak, jak dzieje się to na lotniskach, gdzie funkcjonuje kilka parkingów wokół jednego dużego obiektu.
KNews.pl: Czy same parkingi również zostaną wyremontowane?
K.B.: Częściowo tak. Staramy się poprawiać infrastrukturę wokół wszystkich tych obiektów. Pierwsze wyraźne efekty całego przedsięwzięcia powinny być widoczne w przyszłym roku.
KNews.pl: Ważnym elementem dostępności Fali jest również infrastruktura rowerowa. W ostatnim czasie zaszły tutaj istotne zmiany.

fot.: Materiały prasowe Aquapark "Fala"
K.B.: To jest bardzo istotne. Fala została nareszcie wpięta w system łódzkich dróg rowerowych, w trasę łączącą wschodnią część miasta z Retkinią.
Do tej pory rowerzyści dojeżdżali w okolice dworca Łódź Kaliska, a później musieli poruszać się po chodniku, który, powiedzmy sobie szczerze, był w złym stanie. Teraz mamy już połączenie przy Atlas Arenie. Można dojechać do zoo, mijając po drodze również aquapark.
Zdarzają się dni, kiedy nie mamy już wolnych miejsc do parkowania rowerów przed Falą, a mamy ich 70. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się zadaszyć wszystkie stanowiska, bo obecnie nie są zadaszone. Prawdopodobnie będziemy też dokładać kolejne miejsca.
Rowery to zdecydowanie przyszłość. Mamy również ogólnodostępną stację naprawy rowerów. Każdy może z niej skorzystać, podobnie jak ze stacji funkcjonujących w Manufakturze czy przy Piotrkowskiej.
KNews.pl: Przez lata o rozwoju gospodarczym Łodzi mówiło się przede wszystkim w kontekście przemysłu, IT czy sektora BPO. Wiceprezydent Adam Pustelnik zwraca uwagę na przemysł czasu wolnego. Czy turystyka i rozrywka mogą stać się jednym z filarów łódzkiej gospodarki?
K.B.: Zdecydowanie tak, szczególnie jeżeli chodzi o rodziny. Ja nazywam to Family Entertainment City Break, czyli rodzinnym wyjazdem do miasta, które oferuje wiele różnych atrakcji.
Zaryzykuję nawet tezę, że w przyszłości będziemy mieli coraz więcej czasu wolnego. Nie wiem, czy roboty i sztuczna inteligencja nas zastąpią, ale zmienia się sposób myślenia o pracy i życiu.
Jacek Dukaj powiedział kiedyś coś bardzo ciekawego. Przez długi czas człowieka określała przede wszystkim praca. Od rewolucji przemysłowej w pierwszej kolejności byliśmy menedżerami, rzemieślnikami, pracownikami, a dopiero później ojcami, matkami czy dziadkami.
Jeżeli sztuczna inteligencja rzeczywiście tak mocno zmieni nasze życie, punkt ciężkości może się przesunąć. Zresztą już dzisiaj widać zmianę w sposobie budowania relacji rodzinnych.
W latach dziewięćdziesiątych rodzice często przede wszystkim pracowali. Dzisiaj coraz większe znaczenie ma wspólne spędzanie czasu z dziećmi.
Wchodzi też nowe pokolenie, które mówi: chcę mieć wolny czas, równowaga między życiem zawodowym a prywatnym jest dla mnie bardzo ważna. I właśnie wtedy pojawiamy się my z naszą ofertą.
Łódź ma pod tym względem ogromny potencjał. Jest w czym wybierać, a do tego mamy znakomite położenie. Dla Orientarium i Fali bardzo dużo zmieniła droga ekspresowa S14. Do Łodzi można po prostu łatwiej dojechać.
Widzimy również, że ludzie zaczynają podróżować po Polsce specjalnie po to, żeby odwiedzać różne saunaria.
KNews.pl: Rzeczywiście, są już całe grupy osób, które wymieniają się informacjami, gdzie warto pojechać na sauny.
K.B.: Dokładnie. Ktoś wyjeżdża rano w sobotę z Wrocławia, przyjeżdża do Łodzi, korzysta z saun, potem idzie na obiad na Piotrkowskiej i wraca do domu.
I okazuje się, że nawet po doliczeniu kosztów paliwa taki wyjazd może być tańszy niż korzystanie z podobnej oferty we Wrocławiu.
To również pokazuje, że Fala nie jest tylko lokalnym basenem. Stajemy się elementem szerszej oferty turystycznej miasta.em szerszej oferty turystycznej miasta..em szerszej oferty turystycznej miasta.zej oferty turystycznej miasta..em szerszej oferty turystycznej miasta.em szerszej oferty turystycznej miasta.em szerszej oferty turystycznej miasta.rystycznej miasta.em szerszej oferty turystycznej miasta.



Weź udział w dyskusji!
Masz opinię, dodatkowy kontekst albo chcesz podzielić się własnym doświadczeniem? Zostaw komentarz pod artykułem.